Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Może banalny temat.
Lecz dziwi mnie to, dlaczego na różnych stacjach transformatorowych pisze “Zerowanie”, z na innych “Uziemienie” w tych samych układach w mieście czyli TN-C.
Albo rybki albo akwarium, a może mam złe wiadomości.
Jak tu pomiarowiec ma napisać protokół z pomiarów?
witam wszystkich na forum . Miałem taką sytuacje gdzie szereg budynków pracuje w petli kablowej i na jednej stacji pisze TN-C a na drugiej TT ha i smiech mnie bierze gdy sobie przypomnę jak to pisałem warunki w zakładzie dla zasilania pewnego lokalu określono mi że systemem sieciowym jest system TT wiec zapytałem co będzie jesli zmieni sie miejsce rozciecia petli kablowej . hm znam ten uklad sieci i wiem ze ze stacji pracującej w systemie TT nie prowadzono nigdy bednarki wzdloz lini kablowej a przekroje kabli są jeszcze z czasów gdy nie było tak wielkiego obciazenia , istnieją kable w których przekroj żyły zerowej jest mniejszy od fazowych. Obliczenia impedancji pętli zwarcia są zapewne negatywne i dlatego podejrzewam napis na stacji brzmi TT . Dlatego też w TWZ istnieje zapis iż systemem sieciowym jest TT.Tylko że proszę mnie sprostowac jesli piszę zle Otoż spotkalem sie z takim twierdzeniem iż w kwesti inwestora jest wybranie systemu ochrony od porażeń w danym budynku . pozdrawiam
No bo mi się wydaje że zerowanie to dotyczy ochrony na niskim napięciu
0,4 kV, a uziemienie dotyczy ochrony na napięciu średnim czyli SN 15 kV.
witam Kolegów:)
Tak na gorąco z rana;) Stacje trafo po stronie SN pracują na uziemieniu. Natomiast po stronie NN na uziemieniu lub zerowaniu. W moim ZE generalnie przeszli na zerowanie. Na uziemieniu pracuje parę stacji z uwagi na brak możliwości uzyskania warunku szybkiego wyłączenia. Bardzo długie obwody około kilometra, lub duża wartość wkładki bezpiecznikowej w rozdzielnicy NN na obwodzie. Stąd te stacje pracują po stronie NN na uziemieniu.
pozdrawiam jacek
Bardzo bym prosił Kolegę Opornika o rozwinięcie tematu z pracą układu po stronie 0,4 k na uziemieniu, a w szczególności kwestii uzyskania parametrów niezbędnych do “szybkiego wyłączenia napięcia”. Sprawa jest dla mnie bardzo interesująca i mogąca bardzo pomóc mi w pracy.
Darek
Ustalenie systemu ochrony w sieci odbiorczej nie jest tak oczywiste jak być powinno.
- Uważam że zakłady energetyczne powinny już dawno oznaczyć stacje trafo wg dawno obowiązującego systemu, TN-C, TT itd.
- W przypadkach wątpliwych kontaktuję się z działem technicznym rejonowego ZE. Dostaję odpowiedź ale ustną i anonimową. Na kogo i na co mam mam się powołać?
Otrzymałem kiedyś odpowiedź z ZE w Warszawie: Jaki system, oczywiście uziemienie, bo punkt 0 transformatora jest uziemiony. Bez komentarza.
Wiadomo od dawna że w całym mieście jest układ TN-C. - System ochrony powinien być podany w warunkach technicznych.
Widziałem niedawno takie warunki wydane przez ZE w Trzebiatowie:
" sieć zasilająca wykonana jest zgodnie z Rozp. nr … , instalację odbiorczą wykonać zgodnie z normą … Dodatkowo kazali doprowadzić uziemienie do złącza kablowego. Jaki jest układ sieci?
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Jak się nie mylę to w układach sieci TN-C, pisało się:
“uziemiamy punkt zerowy transformatora”, a teraz “punkt neutralny”,
“szafa zerowana”, a teraz “szafa uziemiona”,
“przewód zerowy”, a teraz “przewód PEN” lub “ochronno-neutralny”,
“badanie zerowania”, a teraz “badanie skuteczności samoczynnego wyłączenia”.
Tak, więc myślę, że stację transformatorową uziemiamy a badamy skuteczność samoczynnego wyłączenia.
Więc skąd to słowo ZEROWANIE?
Możliwe, że się mylę, gdyż w opracowaniu ze stycznia 2003
STANDARDY TECHNICZNE OBOWIĄZUJĄCE
DLA URZĄDZEŃ SN i nN EKSPLOATOWANYCH
W ENERDZE GDAŃSKIEJ KOMPANII ENERGETYCZNEJ S.A.
m.in. pisze:
Protokół pomiaru oporności uziemień, oraz skuteczności zerowania.
Artykuł na stronie:
http://www.energa.gda.pl/taryfa/standardy2002.pdf
Co Koledzy na to?
Zerowanie jest jednym ze sposobów “uzyskania” “szybkiego samoczynnego wyłączenia zasilania” który to jest ochroną od porażeń.
Zerowanie jest to bezpośrednie metaliczne połączenie z punktem zerowym transformatora. (generatora). Moim zdaniem w protokole powinno być “sprawdzenie skuteczności szybkiego samoczynnego wyłączenia zasilania” a nie “sprawdzenie skuteczności zerowania”. Zerowanie samo w sobie nie jest środkiem ochrony od porażeń. Do punktu zerowego transformatora podłączamy przewód PEN (PE;N) (uziemiony punkt zerowy transformatora) lub N (nieuziemiony punkt zerowy transformatora) które mają międzyinnymi za zadanie zminimalizować opór pętli zwarcia, a co za tym idzie doprowadzić parametry obwodu tak żeby warunek "szybkiego samoczynnego wyłączenia zasilania " został spełniony.
Samo słowo “zerowanie”
Moim zdaniem powinno się określenie te stosować tylko przy transformatorach i generatorach. W innych miejscach sieci (obwodu) powinniśmy o tym zapomieć.
Podkreślam, że są to moje przemyślenia i dlatego nie podpieram się tu żadnymi normami, raczej liczę na rzeczową dyskusję w tym temacie.
Darek
Obecnie nie ma takich srodków ochrony od porażeń jak zerowanie i uziemienie.
Dawne zerownie = obecnie TN-C
dawne uziemienie = obecnie TT
Na stacjach trafo powinny być oznaczenia właśnie typu sieci czyli TT albo TN. Nie rozumie na stacji napisu “uziemienie” nic on nie mówi bo zarówno w sieci TT i TN punkt neutralny transformatora jest uziemiony.
A tak nawiasem mówiąc to np. w STOENIE na RE-3 i tylko tam wydawane są czasem warunki w których pisze że układ sieci w STOEN jest TT. I wiecie co to są jaja. Takiego bałaganu to ja nie widziełem. Dochodzi do tego że np linia napowietrzna jest (teoretycznie) w układzie TT a kabel z niej schodzący zaczyna pracować w układzie TN. Ale tak naprawde to w tym rejonie nikt chyba nie wie o co w tym wszystkim chodzi.
Np jest w projekcie że na słupie mają być 4 ograniczniki przepięć ponieważ linia pracuje w układzie TT i co przyjeżdza brygada stoenowska i zakłada 3 a N uziemia. Poza tym każą kłaść bednarke wzdłuż kabla niezależnie od tego czy to jest TT czy TN.
witam Kolegów:) na gorąco bo czasu mało.
W obydwu układach punkt neutralny trafo jest uziemiony. System tyczy się sieci. Jeżeli ZE nie jest w stanie zapewnić warunku szybkiego wyłaczenia z uwagi na jej długość lub zabezpieczenia wtedy sieć zasilająca pracuje w układzie TT. W takiej sieci nie uziemia się przewodu N. Montuje się 4 odgromniki dla kabla. W złączach wykonuje się dwa zaciski - nieuziemiony N oraz uziemiony PE. Zacisków łączyć nie wolno.
pozdrawiam jacek
Kolega Opornik pisze jak być powinno zaś Kolega Wimarc jak jest . Potwierdzam w układzie TT bardzo często N jest uziemiane . Właśnie tak jest trzy odgromniki i N uziemione . Opornośc uziemienia nie może przekroczyć 10 om . Bardzo często rzadają nawet protokołu . Tak to w naszej okolicy jest i tyle .
Pozdrawiam
Sylwester
Wracając do uziemienia N w układzie TT np w złączu. Konsultowałem się w tej sprawie z dr Jabłońskim, który stwierdził że takie uziemienie nie jest zabronione. Może ono służyć np usztywnieniu napięcia. Ale nie sądze aby w RE-3 oto chodziło tam jest po prostu bałagan.
Witam!
Jeszcze parę lat wstecz ZE nie wymagał (przynajmniej na naszym terenie) uziomu w złączu przy zasilaniu napowietrznym. Uziom był wymagany tylko przy przyłączu kablowym.
Ale pomyślmy co się dzieje w wypadku przerwy na przewodzie N, lub pomyłki montera gdy pomyli przewody i np. po remoncie stacji SN podłączy fazę na N po stronie NN. I co wtedy.
I nic się nie dzieje, facet kończy pracę i zmywa się do domu z przekonaniem, że wykonał kawał dobrej roboty.
I co wtedy się dzieje z ochroną. A przecież taki stan może trwać.
Ostatnio był taki przypadek w mojej okolicy, skończyło się tylko na popalonych telewizorach i innych sprzętach.
A jednak uziemienie punktu rozdziału N i PE (oczywiście o wymaganej oporności) w każdym złączu na pewno by przyniosło efekt.
Ja zdaję sobie sprawę z tego, że jest to skrajny przypadek, ale nie można go wykluczyć.
Czytając inne posty nigdzie się nie spotkałem (być może akurat nie trafiłem) z wypowiedziami na temat połączeń wyrównawczych.
Niektórzy wykonawcy traktują to jak “żło konieczne”. Ktoś tam coś wymaga, to wstawię kawałek bednarki w ścianę, i napiszę protokół.
Chyba zgłoszę nowy temat.
pozdrawiam Krzysiek.
Witam!
Kolega Krzysiek (kkas12) napisał:
”Czytając inne posty nigdzie się nie spotkałem (być może akurat nie trafiłem) z wypowiedziami na temat połączeń wyrównawczych.”
Proponuję stronę:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=4955
Kolega chyba nie czytał pozostałych stron w tym dziale Forum.
Tam jest taki temat: „Dobre rady na układy…TN-C-S”.
Temat połączeń wyrównawczych był poruszany na Forum ise wielokrotnie.
Witam ![]()
Odniosę się jedynie do pierwotnego pytania, bo dyskusja powoli zaczyna się rozmywać.
Sam napis na stacji nie wiele mówi i tak naprawdę nie wiadomo do czego się odnosi: czy do samego transformatora czy do całej sieci. Za to sam problem stosowanego nazewnictwa na pewno zaintryguje każdego spostrzegawczego elektryka. Otóż termin zerowanie jest znany już od dawna i dlatego może budzić pewne wątpliwości, ponieważ kiedyś oznaczał jeden ze środków dodatkowej ochrony przeciwporażeniowej a w chwili obecnej jest tylko sposobem realizacji ochrony przeciwporażeniowej przez samoczynne wyłącznie zasilania i to wyłącznie w sieciach typu TN. Również i mnie bardzo irytuje, gdy pytam elektryka jaki środek ochrony przeciwporażeniowej jest zastosowany dla danego urządzenia a on mówi o zerowaniu. Jest to zapewne pewien skrót myślowy i do pewnego stopnia poprawny, ale gdy mu się bliżej przyjrzeć jest błędny i nie korygowany przez lata zostanie źle utrwalony. Może to nieładnie przypominać, ale druga litera w oznaczeniu TN oznacza bezpośrednie połączenie części przewodzących dostępnych z ziemią przy czym „bezpośrednio” należy rozumieć bezpośrednio przewodami! A zatem zerowanie to połączenie dostępnych części przewodzących z przewodem PEN lub PE w układzie sieciowym TN (TN-C lub TN-S). Myślę, że jest to określenie poparte już długą tradycją i zarazem najprostszym określeniem tego sposobu realizacji ochrony. Bo jak inaczej nazwać tego rodzaju połączenie w języku polskim ? … neutralizacja urządzenia ???, ochronizacją urządzenia ??? Coraz częściej w nowszych publikacjach daje się zauważyć zanik słownictwa typu “zerowanie” zastępując go nieco dłuższym określeniem “połaczenie z przewodem ochronnym PE (PEN) sieci TN”. Jednak wciąż są autorzy, którym to nie przeszkadza i można się spotkac z oboma tymi określeniami. Podsumowując: określenie stare, ale podejście nowe a już na pewno protokół nie z zerowania. Wydaje mi sie, że slowo “zerowanie” będzie stopniowo zanikać, więc może juz czas przyzwyczajać sie do nowego.
Witam
Wypowiedź kolegi Aquariusa oddaje sens określeniu nazewnictwa zerowania. Połączenie dostępnych części przewodzących z przewodem PEN. Tylko nie z przewodem PE bo to już realizowanie samoczynnego wyłączenia przez uziemienie a nie “zerowanie” np. w sieci TT. Druga litera w określeniu TN-C okręśla nam sieć w której możemy połączyć dostępne części przewodzące z przewodem PEN gdyż pomiar impedancji pętli zwarcia powinien dać wynik pozytywny.
Witam ![]()
Mój sąsiad zza miedzy
przeoczył, że specjalnie zaznaczyłem tylko w sieciach TN, a tam równiez przewód PE jest połączony z uziemionym punktem neutralnym transformatora. I to tyle gwoli ścisłości.
Witam
Kolega Aquarius napisał:
“A zatem zerowanie to połączenie dostępnych części przewodzących z przewodem PEN lub PE w układzie sieciowym TN (TN-C lub TN-S)”.
Chciałem tylko podkreślić, że chodzi o układ TN-C, bo w układzie TN-S jest wydzielony PE i wydaje mi się, że w tym przypadku już mówimy o uziemieniu.
Pozdrowienia