UPS- pytanie

Czy ups skutecznie uchroni komputer przed krótkotrwałym przepięciem np.podczas pracy kuchenki, żelazka i innych urządzeń większej mocy?

Trochę nieprecyzyjne pytanie, bo jak te urządzenia normalnie pracują to nie ma przepięć, a nawet jak ulegają awarii to raczej nie generują takich przepięć żeby zaszkodziły komputerowi nawet bez UPS, a UPS - owi to już na pewno nie. Pozatym zależy o jaki UPS pytasz czy taki indywidualny czy o dużej mocy na kilka komputerów. Mniemam że o indywidualny na jeden komp. - no więc taki nie ma żadnych zabezpieczeń przeciwprzepięciowych radzę Ci go zasilić z takiej specjalnej listwy rozdzielczej zwanej ACAR gdzie jest proste zabezpieczenie przepięciowe.

uważam żeodbiornik zasilany poprzez UPS niezależnie czy poprzez układ prostownikowo-falownikowy, czy poprzez BY-PASS jest zasilany ze źródła separowanego, czyli nie ma problemu
Pozdrawiam

panie plocek nie ma pan racji, owszem kiedyś były UPS-y w wykonaniu separacyjnym, ale teraz raczej ciężko je spotkać, zaś by-pass przeważnie jest mechaniczny więc w żadnym przypadku nie jet to obwód separowany

jeżeli układ by-passu ma transformator, a często tak jest (nie mam na myśli ups-ów jednostanowiskowych) to układ jest galwanicznie separowany.
Natomiast układ prostownikowo-falownikowy jest separatorem bo brak jest połaczeń galwanicznych. Natomiast większość ups-ów ma na wejściu ochronniki na poziomie 4kV. Natomiast większu udar może raczej zniszczyć UPS-a niż obwód za nim
Pozdrawiam

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

Ten wątek strasznie mnie rozbawił i dlatego pozwolę dodać trzy grosze.
Autor wątku zadał pytanie które wg mnie (jak kolega “Andrzej” stwierdził) również niesprecyzowane i już nikogo o nic nie pyta. (chociaż pasowało by dziękuję ale może jest na urlopie).

No i zaczyna się ciekawa dyskusja:
Kolega “Andrzej” odpowiedział rzeczowo i krótko na pytanie autora.
Kolega “plocek” porusza temat, który jak najbardziej mógłby być rozwinięty na tym FORUM.
Ale nie przy pytaniu “Czy ups skutecznie uchroni komputer”.
Pragnę zauważyć iż pytanie autora wątku dotyczyło prostego UPS-a, który można kupić za 200 zł.
Jeżeli mamy dyskutować o " układ prostownikowo-falownikowy, czy poprzez BY-PASS" to ten USP pewnie więcej by kosztował niż urządzenia w moim mieszkaniu jak również naście razy przekroczyłby wartość komputera autora tego wątku.

Pozdrawiam Krystyn

To prawda przyznaje przeoczyłem wątek o zasilaniu jednego komputera. Zasugerowałem się (nie wiem czemu bo jest wyraźnie napisane) większą jednostką.
Natomiast korzystając z okazji zadam pytanie następujące:
Co z ochroną przeciwporażeniową instalacji zasilanych poprzez UPs. Mam tu na myśli większe jednostki z by-passami i układem prostownik-bateria-falownik.
Pozdrawiam

Panie plocek, trochę mam rozeznanie w takich średnich jednostkach UPS, bo sporo działą nasza firma w bankach, gdzie jest sieć zasilana z UPS-a, więc po pierwsze przewód PE wejściowy i wyjściowy jest sprowadzony do wspólnej listwy uziemiajacej więc obwody nie są galwanicznie odizolowane (np. PowerSerwer firmy Fiskars) Po drugie jako że większe jednostki (czytaj droższe :slight_smile:) są wyposarzone w by-pasy automatyczne nie można sieci za ups-em traktować jako galwanicznie odizolowanej, czesto jest też tak że zamawia się ups bez by-pasa mechanicznego a robi sie go we własnym zakresie.

W obwodach odbiorczych zaleca się stosowanie różnicówek i to najlepiej typu A, choć oficjalnie po prostu stosuje się Normy i przepisy jak do instalacji bez UPS-a

A co jeżeli w układzie by-passu jest transformator?? Ma to miejsce na u Gutora.
Odnośnie stosowana różnicówek to zgadzam się, natomiast jeżeli dobrze pamiętam jest to środek ochrony dodatkowej, nie może być stosowany bez zabezpieczenia nadmiarowego (proszę mnie poprawić jeżeli się mylę)
Uważam że do instalacji za ups-em nie da się stosować przepisów jak dla instalacji bez tego urządzenia. W tychże przepisach do obliczeń bierze się impedancję pętli zwarcia łącznie ze źródłem. Jaką zatem impedancję przypisać UPS-owi, producenci tego nie podają. Ominięcie ups napewno wprowadza błąd, nie potrafię powiedzieć jaki, przypuszczam, że na tyle duży iż nie można go pominąć.
Ostatnio sprawę ochrony pporażeniowej w instalacji za UPS-em rozwiązałem w ten sposób, że producent podał mi max wartości długości i przekroju przewodu dla obwodów za Ups przy założeniu odpowiednich wyłączników nadmiarowych. Zostało to przyjęte, ale ja mam co do tego mieszane odczucia.
Zachęcam do dalszej dyskusji nad tym tematem
Pozdrawiam

Panie plocek dobrze pan pamięta i oczywiście zabezpieczenia nadmiarowe typi S lub topikowe oczywiście stosuje się razem z różnicówkami. Różnicówki tylko zaleca się stosować S-ki czy topiki być muszą :slight_smile:


Trochę miesza pan tematy, bo co do samej ochrony p.porażeniowej to sprawa jest prosta podchodzę do gniazdka z miernikiem, mierzę i wychodzi mi czy jest ona spełniona czy nie. Jeżeli zaś pyta się pan o projektowanie no to tu … zaczynają się schody. Najważnieszy wg mnie schodek to to czy UPS jest źródłem zasilania czy nie. Ja uważam że jest i jako taki powiniem mieć w parametrach podaną impeancję wewnętrzną. W żadnym razie nie można jej pominąć bo jest ona naprawdę istotna. Jako że nie jestem projektantem to niewiele w kwestii obliczeń panu pomogę. Ciężki problem do zgryzienia.

Generalnie UPS-a nie wolno traktować jako ochronnika przepięciowego. Natomiast sam fakt czy obroni on komputer przed przepięciem zależy od jego budowy, może tak się zdarzyć ale kosztem istnienia UPS ponieważ on też wymaga ochrony przepięciowej.
Ze względu na bardzo duży asortyment tego typu urządzeń nie można nieczego generalizować. Niektóre UPS-y mają elektroniczne ograniczniki prądu, potrafią eliminować odkształcenia prądu, mają lub nie mają separacji. Jeśli są separowane powstaje problem z działaniem RCD nwet z przewodem PE. Prąd upłwy ( różnicowy) nie ma gdzie się zamknąć . Jeśli ma ogranicznik prądu nie ma sensu stosować nadprądówki. Obwody w których źródło ma mniejszy prąd od obciążalności obwodu nie stosuje się nadpradówek np. obwody spawarek, obwód za transformatorkiem dzwonkowym itd.
Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.

Czy może gdzieś koledzy spotkali się z literaturą fachową na temat chrony pporażeniowej w instalacji za UPS-ami.? Jeżeli tak to bardzo proszę o namiary. Pamiętam, że w którymś Instalatorze, bodajże sprzed 2 lat był krótki artyk€l o tej tematyce, ale nic poza tym.
Pozdrawiam

Temat ochrony przeciwprzepięciowej jest bardzo ciekawy. Niestety nie ma żadnej polskojęzycznej literatury na ten temat, a dostawcy milczą jak zaklęci. Podobno normy europejskie to juz regulują…
Kilka moich przemyśleń i doswiadczeń:
1.Małe UPS-y (jednostanowiskowe) do 3kVA maja problem z ochroną przeciwporazeniową. Kilka ciekawych słów napisał APC w swoim pismie firmowym.
2. Z tzw. duzymi UPS-ami jest ciekawiej bo z punktu widzenia prawa Ohma ich impedancja jest zależna od obciążenia!
Generalnie producenci podaja ze zasilacz UPS wytrzymuje przeciążenia 2xIn przez jakiś tam czas i teraz biorąc jakieś zabezpieczenie możemy określić jego prąd wyłączający (dla określonego czasu) i sprawdzić czy jesteśmy w stanie taki prad wydobyc z zasilacza i przez jaki czas. Np. gdy zasilacz jest mocy 100kVA to bez problemu można z niego “pociągnąć” 80A co wystarcza do wyłączenia S191/B16.
Należy przy tym pamiętać że zasilacz ma dwa stany pracy przy pracujacej sieci zasilającej i przy pracy autonomicznej. Różnica polega na tym, że przy pracującej sieci gdy wystąpi odpowiednie przeciążenie UPS w czasie kilkudziesieciu milisekund przełącza sie na warunki toru obejściowego i w instalacji za nim panuja warunki zwarciowe sieci bez zasilacza. Czy można ten fakt wykożystać trudno mi jednoznacznie powiedzieć.
Gdy zasilacz pracuje autonomicznie (brak zasilania z sieci) to przeciążenie powinno wyłączyć zasilacz. Czy można ten fakt wykozystać? Nie wiem, bo nie mam z kim o tym pogadać!
Ponadto przy krótkich czasach podtrzymania zasilaczy UPS i sporadycznie wystepujących przerwach w zasilaniu mozna przez 15min. w ciągu roku dopuscic większe zagrożenie porażeniowe - takie jest moje zdanie.
Ponadto poprzez UPS zasilane sa odbiorniki których bezawaryjność jest kluczowa np. serwery. Dlaczego zatem nie dopuscic czasu wyłączania rzędu 5s, przecież te odbiorniki pracuja głównie w biurach, gdzie nie ma wody, wilgoci, przestrzeń jest praktycznie nieograniczona i brak dużych mas metalowych? Czy zatem zwiekszona pewnośc zasilania moze byc realizowana kosztem bezpieczeństwa ludzi? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, a nie ma z kim o tym rozmawiać bo dostawcy sprzetu jak i “tłumacze norm” nie sa kompetentni .
Odnośnie różnicówek w obwodach wyjsciowych za zasilaczem, to należy pamietać o nastepujacych sprawach:

  1. Zalecenie aby je stosować wychodza zazwyczaj od dostawcy który jest przede wszystkim handlowcem który woli sprzedać różnicówke za 120 zł niz nadmiarówke za 8 zł!!!
  2. Te same opinie wypowiadaja niekompetentni “fachowcy” od norm, a Ci którzy maja wiedzę milczą wiec trudno jest sie czegoś dowiedzieć.
    3.Zastosowanie różnicówki typu A to kilkadziesiat zł. wiecej dla hurtowni niz typ AC!!!
  3. Kto bedzie biegał po rozdzielniach i testował różnicówki co miesiąc, kwartał, rok? Informatyk - nie żartujcie. Musiałby przyjśc w sobotę, połozyc serwer itp. wolne żarty. A jaka jest “bezawaryjność” nietestowanych różnicówek? - nie musze tego pisać. Zaprojektowałem (niewiele) i wykonałem (dużo) instalacji z różnicówkami, zawsze pisze w protokole żeby pomiary wykonać co rok a testowanie co kwartał. Jeszcze mi sie nie zdażylo żeby ktokolwiek to robił, a utrzymuje kontakty i handlowe i osobiste z klientami.

Uwaga na koniec:
To co jest bardzo przykre i wręcz przerazające w wypowiedziach niektórych kolegów na Forum, to brak wątpliwości. Przy zdobywaniu wiedzy człowiek w moim przekonaniu przechodzi trzy etapy:

  1. wie sie tak mało, że na ślepo ufa sie wszelkim samozwańczym fachowcom - charakterystyczny brak krytycznego podejścia do tematu.
  2. Wie sie juz na tyle duzo ze zaczyna sie kwestionować niektóre zagadnienia, czasem ma sie własne zdanie ale zawsze towarzyszy temu twórcze myślenie.
  3. Wie sie juz tak dużo ze jest się prawdziwym ekspertem.
    Jest jeszcze jeden etap który pojawia sie po etapie drugim i prowadzi on do bycia fachowcem np. dawnego COBR czy obecnej PKN.
    Mam nadzieje że w przynajmniej niektórych dziedzinach jestem na etapie drugim.
    Mam jednak wrazenie że część kolegów jest na etapie pierwszym a wypowiadaja się jakby osiagneli trzeci.
    Nie jest wstydem czegoś nie wiedzieć!!!
    Wstydem jest udawać ze się wie a karygodne jest pouczanie o tym innych!

Jest tez paru kolegów którzy nie wstydza sie pytac i to jest piekne!
Pozdrawiam

Po części zgadzam się z Arkadiuszem, że „przy krótkich czasach podtrzymania zasilaczy UPS i sporadycznie występujących przerwach zasilaniu można przez 15min. w ciągu roku dopuścić większe zagrożenie porażeniowe”. Piszę „po części” bo proponuję uzasadnić to trochę inaczej: „nie ma potrzeby zapewniania szczegółowo sprawdzonej ochrony przeciwporażeniowej w czasie autonomicznej pracy zasilacza, bo jest bardzo mało prawdopodobne wystąpienie uszkodzenia odbiornika akurat w czasie takiej pracy poprzedzonej wielokrotnie dłuższą pracą w czasie zasilania z sieci”. Oczywiście uważam, że jest bezwzględnie konieczne sprawdzenie skuteczności ochrony przy pracy urządzeń zasilanych z sieci. I co ważne: wydaje mi się, że ma to sens gdy „zasilanie z sieci” nie polega na przetwarzaniu przez UPS prądu 50Hz z sieci na prąd stały i z powrotem na coś zbliżonego do 50 Hz.
A swoją drogą to ciekawe, że dostawcy i producenci UPS-ów kompletnie lekceważą pytania o sposób zapewnienia bezpieczeństwa użytkowników urządzeń zasilanych przez ich wyroby. Jednak nie tylko to jest lekceważone. Proszę, na przykład, spróbujcie się dowiedzieć jakie zniekształcenia wprowadza UPS do sieci z której jest zasilany. W trzech dużych firmach zadałem to pytanie i musiałem kilkakrotnie tłumaczyć, że nie chodzi mi o kształt napięcia na wyjściu z UPS-a a o kształt prądu pobieranego przez UPS. W jednej firmie dostałem ogólnikową odpowiedź - po miesiącu.
Wracając do ochrony przed porażeniem prądem: dla administratorów sieci podstawowym parametrem oceny instalacji zasilającej urządzenia informatyczne jest NIEZAWODNOŚĆ. Spotkałem się nawet z propozycją, żeby w rozdzielnicy instalacyjnej pomiędzy UPS-em a kilkudziesięcioma komputerami nie dawać nic poza rozłącznikami! Administrator sieci chciał uniknąć wszelkich niepotrzebnych zadziałań zabezpieczeń, nawet wyłączników instalacyjnych nadprądowych. I co zrobić z takim inwestorem?
Dlatego mam propozycję - czy znajdzie się wśród czytelników tej dyskusji ktoś kto ma doświadczenie z budowy dużych instalacji informatycznych i odpowie na pytanie: JAK POGODZIĆ KONIECZNOŚĆ ZAPEWNIENIA BEZPIECZEŃSTWA INSTALACJI ELEKTRYCZNEJ Z JEJ NIEZAWODNOŚCIĄ? JAKIE I W KTÓRYCH MIEJSCACH ZASTOSOWAĆ ZABEZPIECZENIA?

Dorzucę swój kamyczek do tematu a więc tak jest sobie ciąg technologiczny który nie lubi zaników napięcia jako awaryjne źródło zasilania postawionio agregat i UPSa który daje 180A. Przed montażem ups impedancja
pętli zwarcia wynosiła 0,15 ohma po zasileniu tego ciągu przez ups wacha się w przedziałe mniej więcej od 0,2 do 0,3 ohma ( pływa niema stabilnego wskazania).
pozdrawiam

Witam
Co do dopuszczenie przez 15 minut w roku wiekszego zagrozenia porazeniowego. Kolega pisze, ze jest male prawdopodobienstwo, ze akurat w tym czasie nastapi uszkodzenie odbiornika i porazenie. Ale chyba wiele osob nie bieze prostego faktu pod uwage. Jak sie cos dzieje (np brak “swiatla”) to moim zdaniem wlasnie wtedy ktos bedzie cos kombinowac, np podlaczac do ups-a inne odbiorniki. A podczas takich czynnosci ryzyko porazenia jest wyzsze niz jak wszystko dziala normalnie.
Pozdrawiam
MP

Panie marcinie administrator sieci nie ma tu nic do gadania, a żaden projektant się pod takim projektrm nie podpisze chyba że w upojeniu alkocholowym.

Najpierw jest bezpieczeństwo a później niezawodność. To że w obwodzie są jakieś zabezpieczenia nie oznacza wcale że są bardziej zawodne od np. dysku twardego czy zasilacza w kompie, więc jak się położy poprawnie instalacje z dobrze dobranymi zabezpieczeniami, z odpowiednim podziałem na obwody to będzzie to równie niezawodna sieć jak same komputery do niej podłączone.

taka niezawodna sieć może być np. oparta o rozłączniki bezpiecznikowe i różnicówki selektywne/krótkozwłoczne tyle że to bardzo drogie rozwiązanie

Koledze Arkadiusz Maroń!
Zgadzam się z przedmówcą. Bardzo miła wypowiedź. Ja jestem na etapie gdzie im więcej się dowiaduję, tym większy widzę dystans do pokonania.
Pozdrawiam.

Panie Andrzeju!
“Panie marcinie administrator sieci nie ma tu nic do gadania, a żaden projektant się pod takim projektrm nie podpisze chyba że w upojeniu alkocholowym” - to i dlatego nie tylko, że nie podpisałem sie pod takim rozwiązaniem, ale i podziękowałem za współpracę temu bankowi.
Ale wracając do sedna sprawy zgadzam się, że: “jak się położy poprawnie instalacje z dobrze dobranymi zabezpieczeniami, z odpowiednim podziałem na obwody to będzie to równie niezawodna sieć jak same komputery do niej podłączone”.
Jednak wracam do swojego pytania: jakie są podstawy teoretyczne i praktyczne zabezpieczenia przed porażeniami w obwodzie zasilanym z UPS-a a nie z sieci sztywnej?
Hej, ukłony!