Światło i dźwięk ?

Co Koledzy sądzą o stosowaniu “żarówek” energooszczędnych z zapłonem elektronicznym (typu Philips,Osram lub tańszych) w pomieszczeniach mieszkalnych? Mój znajomy twierdzi, że oprócz światła emitują one także słyszalne dźwięki o wys.częstotliwości lub ultradźwięki (przetwornica), które działają na niego denerwująco.
Nie spotkałem też jakichś konkretnych opracowań na ich temat, oprócz reklamowych sloganów.
Pozdrowienia dla Czytelników Forum!

Witam,
Używanie terminu żarówka do tego typu źródła oświetlenia jest trochę nieodpowiednie, ponieważ żarówka nosi nazwę od żarnika. W tego typu urządzeniach nie ma żarnika tylko gaz, który jest odpowiednio jonizowany. KOlega się pytał o własne zdanie, więc zaobserwowałem, że te źródła mogą wydawać dzwięki wysokiej częstotliwości, ale wtedy gdy są już ostro zużyte i świecą słabiej. Występowania ultradźwięków nie zaobserwowałem, bo sa niesłyszalne dla ucha a nie dysponuje zadna aparaturą. Ale faktem jest to, że te źródła mają mniejsze zużycie energii i w domu z powodzeniem ich używam. A jak zaczyna takie źródło wydawać dziwne dzwięki to znak, ze zbliża się jej koniec i zastanawiam się nad wymianą. Ale w normalej codziennej eksploatacji nie zaobserwowałem występowania przeszkadzajacych dźwięków, a ucho mam raczej wyczulone (jestem muzykiem). Zatem moje zdanie jest takie, że warto zainwestować i z przyjemnością odbierać mniejszy rachunek za energię.
POZDRAWIAM

Witam
te żarówki to nic innego jak pomniejszona świetlówka tyle że zapłon ma elektroniczny
ja osobiście wolę płacić więcej ale mieć zdrowe oczy
wiadomo że żarówka daje światło najbardziej zbliżone do słonecznego co jest światłem naturalnym, a świetlówka trochę od tego odbiega ( jak dla mnie to trochę za dużo)

Witam serdecznie
Kolega Grzegorz ma tu rację. Żarówka daje swiatło o widmie znajdującym się w granicach żółto-czerwonych, co jest BARDZO zbliżone do widma światła słonecznego, natomiast źródło nazwijmy energooszczędne (o którym mowa w temacie) plasuje widmo w rejonach fioletowego. Ale pragnę zwrócić tu uwagę na konstrukcję, a w zasadzie na budowe(skład chemiczny) bańki. Zawiera ona bowiem filtr, który ogranicza emisję promieni UV. Ale nie zmienia to faktu, że daje światło jakie daje i dla niektórych jest ono uciążliwe. I w tym miejsu jak najbardziej podpisuję się pod opinią kolegi, że jest to poważny minus. Na pocieszenie powiem, ze niektóre ze źródeł oszczędnych (stosunkowo nawet niedawno wprowadzonych na rynek), świecą światłem niemal identycznym jak zwykłe żarówki. Tak dla poparcia moich “wywodów” (tak to nazwijmy) przeprowadziłem porównanie (ostatnio narzekam na nadmiar wolnego czasu) Porównałem “żarówke” Philipsa którą mam zresztą od dawna z nabytą kilka tygodni temu z “żarówką” Pollux’a. Philips daje światło mętno fioletowe, natomiast Pollux świeci niemalże jak zwykła żarówa. Więc producenci idą chyba za głosem rozsądku (i dobrem klijenta) i starają się poprawić parametry, za co zresztą im chwała.

I musze dodać jeszcze, co nie jest związane z tematem, że moim zamierzeniem nie było reklamowanie firmy (że jej produkt jest lepszy od innego) tylko dysponowałem takimi a nie innymi żródłami.
Pozdrawiam wszystkich kolegów i życze Wesołych Swiąt

“żarówka” energooszczędna - świetlówka - “migotanie” światła z częstotliwością 100 Hz
w zwykłych żarówkach zjawisko to ma mniejszy wpływ ze względu na bezwładność cieplną

co Wy na to?

Panowie!
Co sadzicie o świetlówkach energooszczędnych jeżeli chodzi o częstość łączen. O ile pamiętam z technikum jeszcze to świetlowki maja ograniczoną ilość łaczeń i to znacznie w stosunku do żarówki. Wynika stąd ze owszem i oszczędzają energię jeżeli pala sie długo i rzadko sa załączane. czy jest to prawda? Jak wygląda ilośc lączeń świetlowki w stosunku do żarówki?
Druga sprawa to zakłócenia generowane do sieci przez świetlowki (przepięcia, wyzsze harmoniczne itp.).

Witam
Panie Krystian, dlaczego sądzi Pan, że “żarówka” energooszczędna miga z częstotliwością 100Hz tak jak zwykła świetlówka? Moja wiedza jest taka, że “żarówka” energooszczędna ma wewnętrzną przetwornicę i miga z częstotliwościa rzędu kHz.

Pozdrawiam

Witam serdecznie
Panie Arku, ale ta liczba łączeń jest na tyle duża w przypadku, “żarówki” energooszczędnej, że opłaca się ja włączać i wyłączać często bo sie tak łatwo nie rozwali. Poza tym myslę, że nie powinniśmy porównywać startera świetlówki do aparatury rozruchowej źródła oszczędnego.
Z koleji Kolega Krystian poruszył kwestię częstotliwości migania źródła. Owszem jest takie zjawisko, ale ludzkie oko charakteryzuje się bezwładnoscią do 30-40 Hz, czyli takich drgań fizycznie nie jest w stanie wychwycić. Dlaczego np jak kręcą filmy, to ilość klatek nie przekracza 24 klat./s Bo jak taśma jest przesuwana szybciej to i tak nie robi to ludzkiemu oku różnicy
POZDRAWIAM

Miałem te same obawy co do częstości łączeń jak Pan Arek, ale mam ciekawy przykład - w naszym firmowym WC zamontowano w/w “żarówki” i to z zapłonem tradycyjnym, załączane czujką ruchu PIR. W praktyce załączają się one i wyłączają po każdym “kliencie”, a jest ich niemało. I świecą już jakieś 2 lata, to chyba niezły wynik.

Witam Wszystkich. . Moim zdaniem i z moich obserwacji stosowanie “żarówek energooszczędnych” nie ma ekonomicznego uzasadnienia w przypadku przedstawionym przez Kolege Jana z uwagi na częste rozruchy. Jeżeli już nie brać pod uwagę trwałości tego typu oświetlenia (gdzie przychyliłbym się do stanowiska Kolegi Arka) to napewno nie jest opłacalne pod względem kosztów energii częste załączanie tego typu oświetlenia. W trakcie częstych rozruchów pobierają one znacznie większą energię niż zwykłe oświetlenie żarowe. Pozdrawiam.

Panie Doktorancie - czy mógłby Pan rachunkowo uzasadnić nieopłacalność świetlówki w WC ? Przyjmijmy, że jest ona załączana na 3 min. (PIR+wył.czasowy), po czym 3 min. przerwy i tak przez 8 godz. Ma moc 20W = żarówka 100W. Czas rozruchu max. 2 sek. A po prawdzie zimna żarówka w chwili włączenia też pobiera większy prąd.
Kol. CiNoU - barwę światła określa temperatura barwowa podawana w K. Światło słoneczne to ok. 6000K i więcej, a zwykła żarówka to ok. 2400K. Zatem do światła słonecznego bardziej zbliżone są świetlówki o “dziennej” barwie, a żarówkom bliżej do… lampy naftowej. Po prawdzie to na barwę żółto-zieloną przypada maksimum czułości ludzkiego oka, dlatego tak ją lubimy (pamiętamy bursztynowe monitory ?)
Pozdrowienia dla Wszystkich.