Witam!
-Zadam proste pytanie:
-Czy wymieniając gniazdka i wyłączniki we własnym domu
nie mając uprawnień „E” popełniamy przestępstwo?
-Pozdrawiam!
-EDI
Moim zdaniem, nie popełniamy przestępstwa, nawet gdyby
owe prace z punktu widzenia działania prawa były czynem zabronionym. W tym wypadku jest też problem, kto nam potem udowodni, kto prace elektryczne wykonał.
Czy popełniamy przestępstwo ? Ktoś może domniemywać np.
Pan Prokurator, że zostało popełnione przestępstwo, ale od
stwierdzenia tego faktu jest niezależny sąd !
W miesieczniku dla majsterkowiczów widziałem niemieckie zestawy do wykonywania instalacji elektrycznych w domkach
jednorodzinnych. Wynika z tych publikacji, że przyjęto tam założenie, że każdy może sobie zrobić sam instalację, jeśli ma kaprys, ale sprawdzenia oraz podłączenia pod napięcie wykonuje kompetentny fachowiec z uprawnieniami.
Każdy z nas łamie jakieś tam przepisy, samo życie !
Witam!
-Zadałem pytanie mając na uwadze instalacje dawno odebrane, dopuszczone do eksploatacji, po wykonaniu, czy sprawdzeniu, podpisała się osoba z uprawnieniami „E” czy „D”.
-Moim zdaniem nikt nieupoważniony nie powinien ingerować
w eksploatowane instalacje.
-Nie chodzi mi tylko o łamanie przepisów, ale konsekwencje nieświadomych zmian w instalacji. –Tu wyznaję pogląd, że dobry fachowiec robi wszystko świadomie i powinien się zawsze pod robotą podpisać.
-Jaka jest rzeczywistość; -Właściciel domku czy mieszkania robi remont sam lub najmuje Budowlańców (-Malarzy, Tynkarzy, Hydraulików) i to oni przy okazji wymieniają mu osprzęt (-lub modernizują coś jeszcze). –Czy to jest przestępstwo?
-Pozdrawiam!
-EDI
w/g istniejącego prawa tak.
Ale nasze prawo jest na tyle liberalne, że z uwagi na znikomą szkodliwość czynu, postępowanie zostanie umożone.
Pozdrawiam Czesław
Witam Kolegę EDI i wszystkich Kolegów na FORUM.
Słowo przestępstwo w tym przypadku zbyt mocne. Czy jadąc samochodem z nadmierną prędkością, to jest przestępstwo czy wykroczenie drogowe? Gdy nas złapie Policja na radar to zapłacimy mandat, ale gdy zabijemy człowieka to już jest przestępstwo.
Na tak zadane pytanie odpowiadam “TAK”.
Nawet PZU gdy będę ubezpieczony od śmierci nie wypłaci mi odszkodowania, gdyż stwierdzą, że nie wolno mi tego było robić i jest to samobójstwo.
Pozdrawiam Krystyn
Witam!
-Kol. Krystyn dobrze to porównał do jazdy samochodem.
-Ja bym porównał to do jazdy cudzym samochodem,
a po spowodowaniu wypadku ucieczka z miejsca wypadku.
–Kto wtedy odpowiada przed sądem?
-Pozdrawiam!
-EDI
Właściciel domku wynajmuje malarzy, tynkarzy by wymienaiali osprzęt elektryczny… hmmm… “normalna” praktyka.
Przestępstwo - nie
Głupota - tak
Ale jak powszechnie wiadomo - na głupotę nie mam lekarstwa. Dyskusją na forum nie da się tej praktyki zmienić, wogóle chyba nie da się tego zmienić, szczególnie tam gdzie wchodzi w grę zwykłe ubóstwo, nie ma pięniędzy na zatrudnienie jeszcze jednego fachowca.
No i faktycznie instalacje elektryczne robią tynkarze. Zgodnie ze stwierdzeniem, które padło kiedyś na forum (i bardzo mi się spodobało) - w Polsce czuje się elektrykiem każdy kto wie, którą strona trzyma się śrubowkręt.
Ale nie przesadzajmy z tym piętnowaniem.
pzdr.
Witam!
-Zadając pytanie miałem na myśli normalne mieszkania,
czy domki, gdzie mieszkają normalni ludzie, a nie margines społeczny (-meliny) czy bardzo biednych ludzi.
-Nie rozumie ostatniego zdania Kol. Pawła B.;
„Ale nie przesadzajmy z tym piętnowaniem.”
-Ja dążę do normalności w naszym kraju.
-Pozdrawiam!
-EDI
Witam Kolegę Pawła i wszystkich Kolegów na FORUM.
Inny przykład. Gdy w latach 80-tych jeździłem do pracy na zachód, to bardzo chętnie przyjmowali Polaków, bo wszystko umiał. Jeśli chodzi o mnie to: byłem pomocnikiem murarza, malarzem, hydraulikiem, cyklinowałem podłogi, pracowałem
na stacji benzynowej i wiele innych,
oraz elektrykiem, ale z uprawnieniami.
Cytat Kolegi:
“Właściciel domku wynajmuje malarzy…
Przestępstwo - nie
Głupota – tak”
Zgadzam się z tym.
Ale:
Czy ów wszechstronny fachowiec informując inwestora (właściciela domku) że wszystko robi, a nie ma uprawnień czy popełnia przestępstwo?
Wg mnie TAK.
Gdy źle podłączy gniazdko a właściciela zabije to sąd zasadniczo inaczej określi rodzaj oskarżenia zależnie czy miał uprawnienia czy nie. Przecież elektryk z uprawnieniami też się może pomylić. Ale po wykonanej robocie i pomiarów jest to praktycznie nie możliwe.
Pozdrawiam Krystyn
Witam!
-Tu Kol. Krystyn poruszył istotny problem. Po wymianie osprzętu (-tu: gniazdka) ktoś z uprawnieniami powinien sprawdzić robotę, wykonać pomiary, czyli podpisać się pod robotą.
-Pomimo, że instalacja jest w ciągłej eksploatacji.
–Każda modernizacja instalacji powinna być gdzieś zanotowana.
–Może to być protokół pomiarów po wymianie osprzętu.
-Może to być wystawiony rachunek przez wykonawcę z jego danymi i pieczątką.
-Takie dokumenty powinien posiadać właściciel domku czy mieszkania.
-Czy, to nie normalne, o czym piszę?
-Pisałem już na Forum „nic na dziko”.
-Pozdrawiam!
-EDI
Czy wymieniamy sami rury gazowe za licznikiem i czy po wymianie jestesmy nadal pewni siebie i zadowoleni? Czy wymieniamy sami rury wodne za wodomierzem i wiem na 100% że nie zaleje nas woda…
Dlaczego nasze społeczeństwo traktuje sprawy prądu inaczej? Odpowiedź jest prosta, bo prądu nie widać i nikt tak na prawde nie zdaje sobie sprawy ze skutków… łatwiej skręcić dwa końce przewodów i zaizolować niz skleić dwa kawaki rury… U Niemców od samego początku kładziono na to nacisk, u nas po wojnie nie wiem kto robił instalacje elektryczne… ale efekty mamy teraz… widocznie nikt nie wymagał za czasów PRL rozliczeń za wykonaną instalację elektryczną lub jej modernizację w domach i mieszkaniach prywatnych i tak zostało do tej pory..
Witam Kolegę Wacek i wszystkich Kolegów na FORUM.
W tych tematach bym polemizował.
Jest przysłowie “Wolnoć Tomku w swoim domku”.
Ale pod warunkiem, że domek Tomka będzie oddalony
od innych mieszkańców.
Po wymianie instalacji gazowej, należy wezwać fachowca do wykonania prób szczelności. I na to jest jednoznaczny przepis.
Po wymianie instalacji wodnej , należy wezwać fachowca do wykonania prób ciśnieniowych. Tu nie znam przepisu odnośnie mieszkań prywatnych, ale z praktyki wiem, że inwestorzy zawsze tego żądają.
Po wymianie instalacji elektrycznej, wiadomo pomiary.
Jeśli chodzi o instalację w krajach zachodnich, to ci co nie mają kasy mają gorsze instalacje niż u nas.
Jeśli chodzi o instalacje PRL-owskie, to jeżeli są dobrze konserwowane do są budynki 40 letnie i wszystko gra.
Przed PRL-em stosowało się rurki berdgana, na które się dziś mówi że to grozi porażeniem. A co zrobił naczelny elektryk gdy PRL upadł? Może kolega ma parę groszy dołożyć do budżetu państwa, to wymienią instalację.
Proponuję Koledze wyjazd do Niemiec czy Austrii i oglądnąć zaplecza starych małych sklepów czy restauracji. Tam można zobaczyć “pięknie” wykonane rozdzielnie, czyli takie, że bałbym się jej w ogóle dotknąć. Również podobne instalacje można zobaczyć w niektórych polskich marketach wybudowanych
10 lat temu. A czytał może Kolega wątek w którym było pytanie “czy ktoś widział zamknięty market z powodu pomiarów elektrycznych”?
Pozdrawiam Krystyn
Chyba z tą poprawnością prawną i techniczną Panowie delikatnie mówiąc “przeginacie”.
Tak się składa, że jestem elektrykiem i zajmuję się rozdzielnicami niskiego napięcia, na moim stanowisku nie są wymagane żadne uprawnienia, ale to nie ma nic do rzeczy. Zapewniam Panów, że gniazdka w moim mieszkaniu wymieniam sam i napewno nie jest do tego potrzebny “wykfalifikowany”, “uprawniony” elektryk.
Po Państwa wypowiedziach odnoszę wrażenie, że marzy wam się “korporacja” jak u prawników, architektów itp., a słowa o bezpieczeństwie, normach, prawie to tylko mydlenie oczu.
Idąc tokiem Waszych wypowiedzi można dojść do absurdu, że jak będę chciał pierdnąć w moim domu to muszę wezwać uprawnionego chemika aby pobrał próbkę gazów i stwierdził, czy mi wolno czy nie … pierdnąć.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Panie mgr inż. elektryku - sprawa jest prosta - niektórzy koledzy są misjonarzami przymusu cechowego.
Rzemieślnik spoza cechu to partacz. Rzemieślnik z papierami mistrza cechowego to fachowiec, bowiem poznał tajemną i trudną sztukę przykręcania gniazdek. Ale ja już chyba pisałem o średniowiecznych korzeniach duchowych.
Wraz z nastaniem gospodarki rynkowej, każda profesja straciła wiele władzy. Kiedyś aby wymienić rurę spustową systemu rynnowego, trzeba było wołać fachowca. Teraz
prawie każdy przedstawiciel homo sapiens jest w stanie
zalożyć rurę z PCV w domku jednorodzinnym.
Wykonanie tynków…Płyty kartonowo-gipsowe może kłaść mąż z żoną. Byłem na takim pokazie w miejscowym hipermarkecie budowlanym. Prezenter wział panią sposród widzów i pokazywał jej, że ona też przetnie płytę…
W tym hipermarkecie są też książki z serii zrób to sam odnośnie
napraw elektrycznych w domu, dotyczące wykonania instalacji
elektrycznych.
Rysunki kolorowe, każdy jak chce może wykonać sobie instalacje elektryczną. uważam, że nawet ją zrobi lepiej i dokładniej od zawodowca.
Jeśli kolega jest rzeczywiście mgr inż, to powinien sam gniazda
wymienić, choć Tadeusz Drozda mawia o sobie /on też mgr inż elektryk., że jest jedynym mgr z branży w Polsce, który nie umie wymienić wkładki topikowej
Do wykonywania rozdzielnic nie potrzeba uprawnień…nie ma styczności z napięciem. Każdy zrobi rozdzielnicę, jeśli ma nad głową odpowiedniego instruktora w tym wypadku kolegę mgr inż-a elektryka. Do wykonywania instalacji w domku też można przyuczyć przedstawiciela dowolnego zawodu i myślę, że
współpraca będzie niż lżejsza i łatwiejsza niż ze starymi wyjadaczami.
W Unii Europejskiej wiele spraw jest znormalizowanych,
i przeformalizowanych ale nie przesadzajmy, że będą nas ścigać, jeśli kupimy na targu czy w markecie
nieznormalizowane kg kiełbasy, banany, ogórki, pomidory, prezerwatywy, góralskie oscypki, nikt nie będzie nas ścigał.
Czy musi być w naszym domu eurospłuczka, czy eurowanna,
może być spłuczka i wanna ?
Witam!
-Kol. mgr inż. Elektryk napisał:
„Tak się składa, że jestem elektrykiem i zajmuję się rozdzielnicami niskiego napięcia, na moim stanowisku nie są wymagane żadne uprawnienia, ale to nie ma nic do rzeczy.”
(-Koniec cytatu).
-My nie „przeginamy”, a Kolega stosując zasadę „Wolność Tomku w swoim domku” ingerując w eksploatowaną instalacje traci (wg mnie) gwarancje i w tym momencie za bezpieczeństwo w swoim domku odpowiada przysłowiowy Tomek, a nie wykonawca czy Pomiarowiec, który się pod tym podpisał.
-Do eksploatowania instalacji elektrycznej w domu nie potrzebne są żadne uprawnienia ani wiedza techniczna wykraczająca poza instrukcję obsługi zainstalowanych (-czy używanych) urządzeń elektrycznych.
–Do wykonywania jakichkolwiek zmian w instalacji będącej w eksploatacji niestety potrzebne są rawnienia „E”. Także do stwierdzenia, po jakiejkolwiek zmianie w instalacji, że instalacja nadaje się do eksploatacji potrzebne są uprawnienia „E” („D”) w zakresie pomiary elektryczne.
-Robiłem instalację elektryczną u mgr inż. Elektryka
z wykształcenia nie raz.
-Stwierdzam jednoznacznie, ze lepiej robić instalacje u klientów mniemających zielonego pojęcia na temat „Instalacje elektryczne”. -Taki klient całkowicie polega na wiedzy technicznej wykonawcy, po prostu ufa mu. –Do głowy mu nawet na myśl nie przyjdzie cokolwiek zmieniać w instalacji.
-Cytuję dalej: „Po Państwa wypowiedziach odnoszę wrażenie, że marzy wam się “korporacja” jak u prawników, architektów itp., a słowa o bezpieczeństwie, normach, prawie to
tylko mydlenie oczu.” (-Koniec cytatu).
-To nie mydlenie oczu, tylko ściąganie piany (z oczu) ludziom, którzy jak mają wydać chociażby parę złoty, by spać i mieszkać spokojnie, bezpiecznie, zgodnie z prawem, stosując się do norm zarówno technicznych jak i dobrego wychowania.
-Odnośnie pierdzenia nie będę cytował słów, lecz się wypowiem;
-Do pierdzenia we własnym domu proponuję Koledze wybrać miejsce przewiewne, najlepiej do tego przystosowane jest pomieszczenie WC. –Pierdzieć też trzeba zgodnie z normami
(-dobrego wychowania). –Z tym pobieraniem próbek gazów przy pierdzeniu, to niegłupi pomysł, bo dużo można się dowiedzieć na temat własnego zdrowia.
-Tu kończę „Filozofię Wiedzy Technicznej”.
-Pozdrawiam!
-EDI
no i widziecie
jak ma magistra to wszystko wie
kto mu dal tego magista
Elektryku bez tytułu ! Wpdnij z kolegą dziś wieczorem, wypiszę
wam kwity na magistra.
Jako NSD, czyli Niesamowicie Duży Fachowiec jestem za wykonywaniem przeróbek w gniazdkach 230 V na zasadach
określonych jako “standarty europejskie”
Każda najmniejsza przeróbka związana z gniazdem winna
zostać opisana w normie i powiem więcej, Norma ta winna być obowiązkowa, bo nie może być dwuznaczności.
Skrót oczywiście NDF