Z tego wniosek wg Pana, że budownictwie mieszkaniowym porażenie człowieka wystepuje tylko w pomieszczeniach typu kuchnia, łazienka, nie wystepuje natomiast w pokojach ?
Zbyt daleko idące uogólnienie.
Przedstawiłem kwestię z punktu widzenia “chłopskiego rozumu”. Jeżeli masz kolego bardziej wysublimowany, to przedstaw swymi słowami dlaczego nie stosowano gniazd ze stykiem ochronnym w pokojach kiedyś a dziś nie jest wymagane tam RCD. Nie występuje znaczy całkiem co innego niż zapobiega.
Za duże uogólnienia pan przyjmuje. I każdy by chciał złoty srodek - bo tak.
Pan napewno widział radio, takie z wtyczką do kontaktu. Typowe odbiorniki w czasach powszechnej bytności systemu TNC pracowały przy uziemieniu / popularny dowcip - dlaczego ufo nie ma radia / bo nie maja uZiemienia/ i jakos nie kojarze aby tego radia ludzie słuchali tylko w kuchni albo w łazience.
Instalacja jest dla człowieka, a nie człowiek dla instalacji. Ważna zasada: po pierwsze chronimy! Najlepszym, choć nie do końca skutecznym środkiem ochrony przeciwporażeniowej - jest brak takowej instalacji. Pokazuja się jeszcze koszty. Popadając w skrajnośc mozna zakazać zasilania obiektów mieszkalnych napięciem powyżej 12V tylko do czego to doprowadzi?
Świadomy użytkownik przy normalnym uzytkowaniu instalacji powinien takowe przezyć. Użytkownik “uświadomiony” wszelkich środków ochrony przeciwporażeniowej pozbawi sie sam - nie nalezy tylko mu w tym pomagać.
U nas w kraju to każdy na “prundzie” się zna.
Kolego nie sprowokujesz mnie do zmiany wątku.
Posłużyłeś się moim cytatem wyrwanym z kontekstu, jednoczesnie “wczuwając” się niby w mój tok myslenia.
Natomiast poroszony o pewną interpretację sypiesz dowcipami i sloganani.
Tak się nie dyskutuje.
I nie pisałem kochany nic o “złotym środku”.
Zaś koszty zostaw księgowym.
Nie stosowano (piszemy o Polsce) z powodu KOSZTÓW. Podobnie jak nie stosowano miedzi w instalacjach mieszkaniowychW ten sposób obowiązywał (formalny lub nieformalny) zakaz stosowania miedzi w instalacjach mieszkaniowych. Szacowano ryzyko porażenia osoby i jeśli uznano to ryzyko za “wystarczająco małe” to takie dawano wytyczne. Zycie ludzkie miało wymiernie niższą wartość i KOSZT jaki decydowano sie ponosić na jego ochrone nie mógł być nadmierny dla gospodarki narodowej. Z powodu KOSZTÓW obecnie w STOEN owocnie rozwija się układ sieci TT.
Z powodu KOSZÓTÓW elektrycy robia instalacje bez projektów.
Z powodu KOSZTÓW instalacji nie robią elektrycy tylko “piekarze”.
Z powodu KOSZTÓW …
Z powodu, że decydujące znaczenie w przypadku inwestycji jaką sa też instalacje elektryczne są KOSZTY - to instalacje wyglądaja jak wyglądają.
O kształcie norm dotyczących instalacji elektrycznych też decyduja KOSZTY bo na fachowców do tłumaczenia brakuje pieniędzy
itd itp
KOSZTY panie Kolego kochany - koszty.
Ludzie giną w wyniku porażenia elektrycznego z powodu KOSZTÓW.
Poniewaz koszty zostawiliśmy księgowym, a niby dlaczego księgowy ma się znać na “prundzie”"
No toś pan pojechał po bandzie. Z tego wniosek wg Pana, że budownictwie mieszkaniowym porażenie człowieka wystepuje tylko w pomieszczeniach typu kuchnia, łazienka, nie wystepuje natomiast w pokojach ?
Niestety taka jest prawda. Najwięcej porażeń śmiertelnych zdarza sięw kuchniach , łazienkach i piwnicach. W salonie z podłogą inną niż glazura nie tak łatwo o śmiertelne porażenie byle siętrzymać daleko od kaloryfera.
Ale najwięcej porażęń w instalacji aluminiowej z zerowaniem ochronnym zdarza się z powodu braku ciągłości przewodów PEN. Doskonale wiemy, że takie uszkodzenie w jednym miejscu może powodowaćpojawienie się napięcia na wszystkich bolcach w mieszkaniu czy nawet w kilku mieszkaniach. I tylko z tego powodu a nie z oszczędności starano się ograniczać rozprzestrzenianie siętego zagrożenia poprzez instalowanie gniazd bez bolca ochronnego wszędzie tam gdzie uznano porażenie śmiertelne za mało możliwe. Latwo zauważyć ,że zazerowanie gniazdka to nie był wielki koszt.
To dziś sięwłaśnie otym zapomniało i panuje przekonanie, że w tych instalacjach gniazdo z bolcem to super sprawa. Do czasu ąż wszystko w domu czego nie dotkniesz co jest sprawne i co ma metalową obudowęcięwali na kolana
Chyba troche przesadziłes Kolego marcin714 z tym waleniem na kolana. Tak by było w przypadku braku PEN na wejsciu do budynku,ale sa jeszcze połaczenia wyrównawcze i uziemienie.
Pozdrawiam
Kolego Pawle
Po bandzie to chyba pojechał kolega. Czy kolega czyta uważnie to co piszą inni koledzy? Mam wrażenie, że nie. Bo jaki związek komentarz kolegi do postu kolegi marcika z tym co on napisał sam?
Albo jaki sens ma wysnuwanie z wypowiedzi Krzyśka (kkas12) takich wniosków, których on sam nie napisał. Jest oczywiste, że izolacyne otoczenie w pokojach zapobiega porażeniom ( to w cale nie znaczy, że je eliminuje). Wyciąganie dalej idących wniosków jest nieporozumieniem.
pzdr
-DAREK-
PS Jakby kolega uważniej czytał posty, to by zauważył, że na tym forum stosujemy konwencję zwracania się do siebie per kolega a nie per pan.
"Kolego Pawle
Po bandzie to chyba pojechał kolega. Czy kolega czyta uważnie to co piszą inni koledzy? Mam wrażenie, że nie. Bo jaki związek komentarz kolegi do postu kolegi marcika z tym co on napisał sam?’
Jak kolega sobie wyobraża nie zadziałanie zabezpieczenia różnicowo-prądowego w obwodzie 3f przy zwarciu typu faza-faza-ziemia ? Proszę czytać wypowiedź marcika !! Róznicówka zadziała wg niego jesli uzytkownik dotknie jednej fazy. OK. Popłynie prąd róznicowy do ziemi. Róznicówka powinna zadziałać (…)
To jakim cudem nie zadziała jesli ten sam użytkownik dotknie 2 faz ? Analizując zjawisko powinien dotknąć tych faz jednoczesnie co jest praktycznie niemozliwe gdyz czas zadziałania “róznicówki” wynosi 40ms. Jak wcześniej zrobi zwarcie 2 fazowe to wyleci zabezpieczenie zwarciowe lub przeciązeniowe.
Aby wystapiło zjawisko płynięcia prądu tylko w układzie ręka - ręka (przy braku zadziałania “róznicówki”) rezystancja ciała razonego powinna wzrosnąć do wartości uniemozliwiającej popłynięcie przez ciało porazonego prądu o wartości wiekszej od zakresu 30mA - 15mA (rozrzut zadziałania).
W zakresie ochrony przeciwporażeniowej nie analizuje sie sytuacji typu “klient rzucił sie na gołe szyny i zwiera ciałem 2 szyny fazowe”.
Jesli to ma byc wątek jak w domu popełnić samobójstwo przy uzyciu prądu to może go od razu wyrzucic do kosza ?
Tego się niestety obawiałem, w tym dziale nie należy zbyt wiele pisać.
Miałem na ten temat odmienne zdanie, ale niestety życie jest brutalne.
Uważałem bowiem, że właśnie ten dział powinien obligować świadomych uczestników dyskusji i znawców tematu do wyjaśnienia wszystkich za i przeciw osobie zadającej pytanie. Jednak należy dobrać takie słowa, by zostały one zrozumiane bez żadnych podtekstów.
Powodem tego jest nawa działu Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę.
Nie jestem elektrykiem, więc nie rozumiem slangu i nie rozumiem też ewentualnych zagrożeń wynikających z tego, iż nie rozumiem.
Ale zawsze znajdzie się “akademik” który przekieruje dyskusję, czy próby wyjaśnienia wątpliwości pytającego na ślepy tor.
Kolego Pawel uderz się w pierś i wskaż jedno zdanie (swego autorstwa) na temat.
Ja jestem za słaby aby podjąć z kolegą dyskusję, a nawet nie za bardzo rozumiem, o czym kolega pisze.
Zainteresował mnie fragment wypowiedzi kolegi:
Pytanie jakiej marki był ten radioodbiornik i jaką miał wtyczkę, bo ja żadnego uziemienia nie podłączałem a rozgłośnie PR-1 można było słyszeć doskonale?
Babci podłaczyli radio zgodnie z wymaganiami, jeszcze na ścianie taki przełacznik był dwupozycyjny, jak była burza to sie antenę przełaczało na uziemienie.