Witam
W jakich przypadkach musi być wykonany projekt instalacji elektrycznej ( obowiązek , który będzie wymagany)
Pozdrawiam
W każdym przypadku jeśli - ubiegamy sie o pozwolenie na budowę a projekt techniczny nie jest kompletny, czyli nie zawiera projektu instalacji elektrycznej.
Witam
Myślałem , że temat bardziej się rozwinie . Nic więcej nie pisałem żeby nie zasugerować.
Temat nie jest dla mnie jasny . Obowiązkowo wykonujemy projekty przyłączy kablowych . Napowietrznych zależnie od rejonu energetycznego . Projekt potrzebny też jest ( instalacja wewnętrzna ) przy działalności gospodarczej powyżej 10 KW. Chyba też powyżej 40KW dla odbiorców indywidualnych . Nie wiem co należy zrobić jeśli obiekt jest przebudowywany i zmienia charakter działalności .
Przykład :
Dotychczasowa mała fabryka mebli przekształca się w zakład dziewiarski .Burzone są ściany działowe .Likwidowane wszystkie instalacje . Także elektryczna . Zostają tylko ściany nośne.
Wykonany jest projekt budowlany na , którym zaznaczone są tylko miejsca ustawienia maszyn. Gdzie umiejscowić oświetlenie i gniazda ? (rozmowa z architektem i inwestorem)
Wyjdzie w trakcie budowy . Podano orientacyjną ilość gniazd i lamp . Za ile pan to może zrobić ? . A PROJEKT ? . Jak pan nie umie bez projektu to niech pan sobie zrobi ale ja za to nie płacę . Moc zainstalowana 126KW. No cóż zrobiłem bez projektu . Może tak być bo robi się to w ramach dotychczasowego przydziału mocy . Gdyby trzeba było wystąpić o większy przydział mocy to ZE w warunkach technicznych napisałby : wykonać projekt , który też u nich trzeba zatwierdzić i jest odbiór. Praktycznie energetyki nic nie interesuje co się dzieje poza licznikiem jeśli nie zmienia się przydział mocy. Pomiary ? Co się pan boi , że pan źle zrobił ?
Nie chciał zapłacić nie zrobiłem . Za kilka miesięcy po kontroli PIP wykonałem pomiary .
Co Koledzy o tym myślą ?
Bardzo proszę o cenne uwagi .
Pozdrawiam
Sylwester
To bardzo dobrze, że ZE nie wchodzi w te instalacje. Prawo Budowlane jest ogólne i tak na prawdę pozostawia bardzo wiele miejsca na interpretacje urzędnikom. Czasem dochodzi do absurdów. Wykonywałeś bez projektu czyli tak na prawdę wykonałeś projekt bo dobrałes kable, zabezpieczenia itp. Mam nadzieję że zrobiłeś to dobrze. Niestety świadomość inwestora jest taka jaka jest i chyba nic na to nie poradzimy.
Witam Arkadiusza i innych kolegów
Ktoś jednak powinien mieć wpływ na stan instalacji i je kontrolować . Inaczej czując oddech konkurencji wykonamy instalację bardzo tanio np. tylko na trzech bezpiecznikach mocy i też będzie działać ( jakiś czas ). Gdyby nie kontrola ZE przy odbiorze prawie nigdzie nie byłoby ochrony przeciw-przepięciowej ( bo jest droga ) . Zdarzyło mi się , że pewna dziennikarka z PAP nie dała się przekonać do wymiany zepsutego wyłącznika różnicowo-prądowego. Co robić z instalacjami , które mają ponad 70 lat a właściciel wzywa tylko do doraźnych awarii. Zwykle straszę zakładem energetycznym gdy instalacja grozi pożarem . Bo tylko przed nim właściciel czuje respekt . Na szczęście coraz częściej zdarza się że ZE odcina prąd ze względu na fatalny stan instalacji elektrycznej i chwała im za to bo my wykonawcy możemy sobie tylko pogadać. A jeśli po wizycie elektryka wybucha pożar i właściciel dzięki temu pozbywa się ruiny i lokatorów i może postawić pawilony w centrum miasta . To nie ponosimy odpowiedzialności ?
Pewnie nie bo u nas za nic się nie odpowiada
swego czasu był run na instalacje cieplne - modernizacje kotłowni.
prawie każda inwestycja była na podstawie projektu budowlanego.
każda instalacja gazowa do tej pory (choć mizeria finansowa i kryzys finansów państwa) musi być na podbudowie projektu - gazownicy sprawdzają argumentując, że samowola budowlana zagraża życiu.
robotę maja wykonawcy i projektanci instalatorzy.
tylko elektrycy mówią - wara ZE od instalacji wewnętrznych, - tu my decydujemy.
a potem dodają - “świadomość inwestora jest taka jaka jest i chyba nic na to nie poradzimy”
bzdury.
jeśli się sami nie będziemy cenić, chociażby posługując się energetyką jako straszakiem, to kto nas doceni?
elektrycy to fajne chłopaki
Pracuję w ZE. Nie wiem jak jest w innych ZE, ale u Nas jest taka praktyka, że instalator wypisuje oświadczeniu o wykonaniu instalacji zgodnie z przepisami i to moim zdaniem wystarcza. Nasza kontrola polega głownie na sprawdzeniu układu pomiarowego, oraz zabezpieczenia głównego. Srawdza się również czy nie jest mozliwy nielegalny pobór energii. Nie mozna brać odpowiedzialności za całość instalacji, jezeli sie jej nie wykonało, a przy przeprowadzeniu szczególowej kontroli instalacji odpowiedzialność spada również na osobę kontrolującą. Kto za to wszystko miałby zapłacić? Jeżeli inwestor - to już słyszę: “…znowu ta energetyka chce wyciągnąc z naszej kieszeni mało płacimy za energie..”
PS. wymaganą dokumentacją odnośnie instalacji elektrycznej jest powykonawczy schemat jednokreskowy instalacji.