W wykonywanym projekcie elektrycznym przyłącza kablowego do budynku jednorodzinnego z uwagi na zbyt dużą wartość impedancji pętli zwarcia /tym samym brak ochrony p-porażeniowej/ zmuszony byłem do obniżenia wielkości zabezpieczeń do wartości umożliwiających w danych warunkach wyłączenie obwodu.
Wielkości tych zabezpieczeń są niższe niż podane w warunkach przyłączenia wydanych przez ZE / konsekwencją tej decyzji jest oczywiście ograniczenie poboru mocy przez właściciela w stosunku do przyznanej w TWP dokładnie o połowę, pomijam już dalszy problem instalacji w budynku i wielkości zabezpieczeń/
W rozmowach z pracownikiem ZE odnośnie uzgodnienia projektu w wyraźny sposób zasugerowano mi abym z opisu usunął część obejmującą obliczenia ochrony p-porażeniowej i pozostawił tylko końcową uwagę, cyt. „…powrót do wartości zabezpieczeń określonych w warunkach przyłączeniowych będzie możliwy po zmianie parametrów technicznych linii napowietrznej np. zwiększeniu przekroju jej przewodów.”
Projekt po kilku dniach powrócił do mnie z ZE jako nie uzgodniony.
Przyczyna nie uzgodnienia określona w piśmie to krótko;
nie wolno obniżać zabezpieczeń określonych w warunkach,
można wyłącznie podawać propozycje zmian w istniejącej sieci.
Efekt końcowy na dzień dzisiejszy brak możliwości uzyskania pozwolenia na budowę z powodu braku kompletności w dokumentacji technicznej.
Czy ktoś z kolegów miał już podobną sytuację i jak ja próbował rozwiązać ?
Dobrze Ci tak!!!
Po raz pierwszy od długiego czasu mogę pochwalić ZE.
Ograniczenie mocy pobieranej tylko po to żeby zapewnić ochronę to rozwiązanie niegodne projektanta!!!
Możesz przecież bez problemu zastosować zbiorczą różnicówkę 0,3A, 0,5A lub dowolną inną która zapewni ci ochronę w instalacji a jej koszt jest znikomy!!!
Ponadto są inne jeszcze sposoby aby problem rozwiązać np. wykonać uziom. Skoro będzie budowa to możesz zrobić uziom fundamentowy lub pogrążany lup poziomy lub dowolny!!! i porawić sytuację. Rozwiązan jest wiele a ty wymysliłeś niedopuszczalne… i po co. Inwestor za taki pomysł powinien Ci nie zapłacić za projekt a chłopakom z ZE dać dobry koniak bo ustrzegli go przed problemami po zakończeniu budowy!!!
Może istnieje możliwość zastosowania innego rodzaju ochrony pporaż. np. izolacji ochronnej i/lub wyłącznika różnicowoprądowego krótkozwłocznego dI=300mA przed licznikiem.
Bo rozumiem, że w tablicy mieszkaniowych TM są zwykłe RCD 30mA, a kłopot dotyczy ochrony pporaż. skrzynki licznikowej lub tablicy TM zabezpieczeniem przedlicznikowym powiedzmy C32A.
Uzgodnienia z ZE to ciekawy temat. Mój ZE nie uzgodnił jednego projektu z powodu: braku rozdzielenia przedmiaru i zestawienia materiałów na część ZE i część użytkownika, pozwolenie na budowę wstrzymane z powodu jakiego autorzy Prawa Budowlanego nie wymyśliliby w najczarniejszych snach.
Zakłady Energetyczne nie przejmują się normami, a szczególnie w rozległych liniach napowietrznych enn. Rezygnują z zabezpieczeń wzdłużnych, rezygnują z zabezpieczeń przyłączy na słupach. Efekt - poważne obszary publicznych sieci enn nie są prawidłowo chronione przed przeciążeniami, ich przebudowa to astronomiczne koszty.
Jak walczyć z naciskami jakie Pan przedstawił - nie wiem. Może pisać odwołania, że warunki przyłączenia są niekompletne i nie odpowiadają PRAWU ENERGETYCZNEMU. Jest rozporządzenie wykonawcze o warunkach przyłączenia. Jeszcze nie widziałem warunków dla drobnych odbiorców które byłyby kompletne wg rozporządzenia np. podawały potrzebne parametry zwarciowe.
Uchowaj Boże przed samodzielnym składaniem takich odwołań, do walki trzeba wypuszczać Inwestora, bo inaczej machina ZE tak Pana przemiele jak kolega Megabajt kolegę Krystyna na innym wątku tego forum. Ambicja ZE bywa zabójcza.
Kolego Vieslav!
Właśnie buduję dom i błędy projektanta architekta kosztowały mnie już 2-3 tys. zł …a dopiero stan surowy otwarty…
Gdyby ZE przepuścił to co Jacek Z. zaproponował, to po zakończeniu budowy Inwestor musiałby zaczynać od nowa warunki itp.
W skrajnym przypadku zamówić projekt budowlany na przyłącze i uziom z nowymi warunkami itp.
Od projektanta (prawdopodobnie z uprawnieniami) można czegoś wymagać a problem zgłoszony przez kolegę Jacka Z. jest na poziomie prawa Ohma!
I jak tu żyć spokojnie???
Ja też pozwalam sobie na większe i mniejsze uszczypliwości, ostatnio moim ulubieńcem w tych zabawach był kolega REL - to dodaje rumieńców dyskusji.
Ale gdy forum upadnie do poziomu kol. Megabajta (i nie tylko) będzie to jego koniec - wtedy równie dobrze przejść na “wp” lub “onet”.
witam kolegów
z takim problemem spotykam się w swojej praktyce projektowej. ZE maja wiele sieci jak zauważył kolega Vieslav które na dzień dzisiejszy powinny być w trybie natychmiastowym wyłączone z eksploatacji za względów na nie zapewniony warunek szybkiego wyłaczenia. Zwarcie w złaczu to wielogodzinne świecenie przewodów, przy śmiejącym się bezpieczniku w stacji trafo:)
A poważnie, ostatnio w moim ZE zaczynają się temu przyglądać poważniej. Pojawiają się zabezpieczenia wzdłużne, obniżają wartości wkładek w stacja trafo a w szczególnych przypadkach wymieniają sieci. Sam w dwuch przypadkach doprowadziłem do tego udowadniając w projekcie, że to jedyny możliwy sposób. (budowa stacji trafo nie wchodzi w rachubę).
Był okres w moich stosunkach z ZE ,że nie chcieli obliczeń wiedząc o parametrach sieci, ja postawiłem na swoim, napisałem, że sieć nie nadaje się do eksploatacji bez dokonania potrzebnej przebudowy. To mój wielki sukces!!
“W wykonywanym projekcie elektrycznym przyłącza kablowego do budynku jednorodzinnego z uwagi na zbyt dużą wartość impedancji
pętli zwarcia /tym samym brak ochrony p-porażeniowej/ zmuszony byłem do obniżenia wielkości zabezpieczeń do wartości umożliwiających w danych warunkach wyłączenie obwodu” - czy te zabezpieczenia są jeszcze w sieci Zakładu Energetycznego czy już w części należącej do odbiorcy?
Jeżeli to pierwsze to mieli trochę racji - po co im mieszasz. Jeżeli już to robisz to rób jak “opornik” - fachowo, z obliczeniami i z rozsądną propozycją przebudowy (np. zabezpieczenia wzdłużne). Jeżeli to drugie to przeczytaj jeszcze raz wpis Arkadiusza Maronia.
witam kolegów
dla mocy przyłaczeniowej 15 kW i umownej 6 kw zabezp. przedlicznikowe 25A. Jest to minimum dla domku, powiem więcej jest to za mało przy dzisiejszej technice i ilości urządzeń. Zmniejszanie tego bezpiecznika jest wielkim nieporozumieniem żeby nie napisać więcej. Idąc dalej w złaczu 32A lub 40. Zastrzegam, ze nie piszę o typach zabezpieczeń bo zaraz mi zarzucicie brak selektywności. A w stacji trafo co wychodzi z obliczeń lub pomiarów obciązeń na obwodzie. I dla tego bezpiecznika obliczamy sieć.
pozdrawiam
Nie wiem może się mylę, ale po co zaraz przebudowywać sieć.
Przecięż istniej coś takiego jak złącza kablowe oraz licznikowe w II klasie ochronnmości. A w domku dajemy różnicówki i ochronne p.porażeniową mamy spełnioną.
Poza tym wystarczy aby zakład powymieniał złącza na II klase ochronności i sieć jest w porządku. A klienci niech stosują RCD.
Inną sprawą są spadki napięcia i z tego co mi wiadomo to jest największy problem zakładów energetycznych.
Pozdrawiam
Ma kolega rację. Izolacja ochronna pomaga w poprawieniu warunków pporażeniowych. Ale w rozległych sieciach ZE, zastosowanie złącz izolacyjnych i tak nie zapewni odpowiedniego zabezpieczenia kabli enn od przetężeń.
Znam przypadek, “spalenia” kabla przyłączowego YAKY 4*25 w ziemi na odcinku 3,5m, tzn. po zwarciu końcówkę kabla znaleziono dopiero 3,5m od złącza. Kabel oczywiście nie zabezpieczony na odgałęzieniu, na słupie linii napowietrznej. Długotrwałe utrzymywanie się zwarć w kablach, świecenie przy śmiejących się bezpiecznikach, jak napisał kolega Opornik, to specjalność ZE.
Zgadzam się. Zabezpieczenie kabli od przeciążeń oraz zwarć to przysłowiowa kula u nogi zakładów energetycznych. Powiem szczerze że dziwię sie ludziom tam pracującym. Oni w ogóle nie zwracaja uwagi na zabezpieczenia. Najważniejsze jest aby rozmiar się zgadzał (WT-1, WT-2 itp.), a wartość nie ma dużego znaczenia. W projektach uzgadnianych np w STOEN w ogóle nie wymaga się obliczeń.
Pozdrawiam
Żeby zrobić porządne i wiarygodne obliczenia trzeba mieć moc zwarciową. Trzeba przyznać że w Trójmieście ZE podają to w warunkach i chwała im za to!
W Katowicach natomiast na moje pytanie o moc zwarciową zrobili duuuuuuuuuuże oczy i powiedzieli ze owszem… pomierzą dla mnie pętle zwarcia w interesujących mnie złączach… odpłatnie.
złacza w II klasie - nowe tak ale stare?? Na mieście jest ich kilkaset a może kilka tysięcy a ZE nie mają na to pieniędzy. II klasa zabezpiecza osoby postronne przed pojawieniem się napięcia niebezpiecznego na obudowie ale pozostaje jeszcze inny aspekt WARUNEK SZYBKIEGO WYŁACZENIA. A tutaj zaczynają się schody.
Kol. Arkadiusz pisze o mocy zwarciowej, w moim ZE piszą w każdych małych warunkach, że prąd zwarcia 3faz w miejscu dostarczenia energii nie przekracza 6.5 kA przy t=1s.
co do rzeczywistej pętli zwarciowej to bywa różnie, czasami proszę znajomych z sieci i mierzą, czasami z pogotowia a czasami wykonawca na budowie po wcześniejszym zgłoszeniu mierzy i pisze mi protokół. Nie wiem jak jest w innych ZE.
Jeżeli Ci każą płacić to jako “Stary wyga” daj im popalić i udowodnij im jeżeli sa podstawy , ze sieć nie nadaje do eksploatacji. Ja to zrobiłem i uwierz mi zaczęli mnie poważniej traktować.
I jeszcze jedno, wiadomo że sieci kablowe w miastach pracują w pętlaci i pierścieniach. Dzisiaj wykonany pomiar jutro może być nieaktualny bo w nocy pogotowe RDR-u dokonało czynności ruchowych zmieniając układ w związku np z awarią. Ale to inna para kaloszy
pozdrawiam
Koledzy przytaczam rozporządzenie o warunkach, fragment:
rodzaj i usytuowanie zabezpieczenia głównego, dane znamionowe oraz inne niezbędne wymagania w zakresie automatyki zabezpieczeniowej i sieciowej,
wartości:
a) prądów zwarć wielofazowych i czasów ich wyłączania,
b) prądu zwarcia doziemnego,
wymagany stopień skompensowania mocy biernej,
wymagania w zakresie:
a) dostosowania przyłączonych urządzeń, instalacji lub sieci do systemów sterowania dyspozytorskiego,
b) zabezpieczenia sieci przed powodowaniem zakłóceń elektrycznych przez urządzenia, instalacje lub sieci wnioskodawcy,
c) wyposażenia urządzeń, instalacji lub sieci - związanego ze współpracą z siecią, do której urządzenia, instalacje lub sieci są przyłączone,
możliwości dostarczania energii elektrycznej, w warunkach odmiennych od standardowych,
dane i informacje dotyczące sieci, niezbędne w celu doboru systemu ochrony od porażeń w instalacji lub sieci przyłączanego podmiotu,
Pytanie Vieslava brzmi: czy dostajecie warunki kompletne wg rozporządzenia, oceńcie to może procentowo.
Będzie ciekawa lektura dla moich znajomych z ZE, może się w końcu zawstydzą.
Zupełnie poza tematem: Brawo ENERGA - tam pracuje prawdziwy elektryk, z długoletnim doświadczeniem petenta ZE z czasów przeszłych (Elektromontażowych), co może mieć wpływ na jakość obsługi klientów. Zazdroszczę koledze Arkadiuszowi.