Porażenie od wyłącz.urz i sieci nn.

Witam
Wiele pisano na forum o ochronie przeciwporażeniowej.Ale być
może zainteresują uczestników przypadki porażenia pradem
elekrycznym przez wyłączone urządzenia i sieci nn.
Wczoraj sprawdzałemprzyczynę porażenia prądem po wyjęciu
wtyczki zasilającej maszynki elektrycznej do krojenia chleba.
Spowodowało to długotrwałe cierpnięcie przedramienia i skurcz.
Na bolcach wtyczki/II klasa izolacji długotrwale utrzymywało się
napięcie 205V.Maszynka zakupiona ok.roku wstecz.Produkcji
zachodniej,nieuszkodzona.Dopuszczona do sprzedaży i uzytko-
wania.Napięcie pochodziło z kondensatora przeciwzakłócenio-
wego.Producent nie przewidział zamontowania rezystora roz-
ładującego.
Inny grożny wypadek porażenia w wyłączonej sieci nn.po do-
tknięciu przewodu neutralnego opiszę poniżej.2 czerwca 1986r.
w odległości ok.20km.od Bagdadu mieliśmy zdemontować 2
końcowe przęsła siec napowietrnej nn.Brgadzista z 30-letnim stażem/był starszym mistrzem w Hucie Lenina w Krakowie-NowejHucie/i elektryk z Krzeszowic.Obaj ponad 2 lata na kon-
trakcie.Po przyjexdzie do ST/znajdującej się 10mod szkoły pod-
stawowej irackiej/ostrzegłem ich że trzeba wyłączyć obie linie
nn.wychodzące z ST/oni chcieli wyłączyć tylko tą na której mie-
liśmy pracować/.Ponieważ wyłąćzenie 1 linii groziło porażeniem
pradem elektr.od konstrukcji ST jak również przewodu neutral-
nego.Ostrzegłem ich kilkakrotnie bo wiedziałem o tym pracując
z innymi kolegami na tej linii ,pół roku wcześniej.Pomimo moje-
go zdecydowanego ostrzeżenia i oświadczenia że nie będe na
tej linii pracował i że będzie napięcie 220V w stosunku do ziemii,
pojechali na miejsce pracy.W chwili gdy wyjmowałem uziemiacz,
narzędzia z samochodu/byłem schylony.Elektryk z Krzeszowic
wspiął się po przystawionej do betonowego słupa drewnianej
drabinie.Dotknął wewnętrznymi powierzchniami dłoni przewodu
neutralnego i stalowej linki odciągu słupa/stalowa kotwa 20mm
średnicy/.Porażony zawisńął na rękach/kurczowo zaciśniętych/.
Przy wadze ciała ok.95kG nie był w stanie samodzelnie sie uwol-
nić.Nie widziałem przebiegu zdarzenia,zajęty wyładunkiem a
brygadzista stał obok samochodu.Kiedy to zauważyłem,chwy-
ciłem uziemiacz/wykonany przez siebie,bo na kontrakcie nie
było żadnego/.Pobiegłem na środek przęsła,wbiłem sonde i
wykonałem zarzutkę na przewody linii napowietrz.Porażony
został uwolniony.Pikanterii dodaje fakt iż 2 dni wcześniej przed
wypadkiem, rozmawialiśmy na temat tzw.“kopania przez prze-
wód neutralny” w kuchni kampowej.“Kopała"pompa 1fa.do
czarnej kawy zbożowej i okuty blachą stół drewniany.Bryga-
dzista dziwił się ,jak może” kopać zero"Na szczęście wypadek
zakończył sie tylko 9-dniowym zwolnieniem lekarskim.Inne
zwolnienia były 1-lub 2-godz.Za to szok dla obu był ogromny.
Ja byłem wówczas najmłodszy stażem/zaledwie kilka m-cy/.

Witam!
Jestem zdania że jeden przykład może “oddziaływać” lepiej niż kilkugodzinne wywody.
Rutyna zabija.
Przykłady z życia.
Pierwszy
Sieć napowietrzna SN , koniec lini zasilanie PGR-u
Wymiana izolatorów na słupach, wyłączone zasilanie ,uziemiacze zalożone od strony zasilania, stwierdzono że niemqa potrzeby założenia uziemiaczy od strony odbioru( koniec lini). Podczas prac śmiertelnie porażeni zostają dwaj pracownicy.
…Elektryk z PGR-u po zaniku napięcia uruchomił agregat prądotwórczy podłączając go do instalacji odbiorczej, napiecie poprzez transformator przeniosło sie na remontowaną częśc sieci…a wystarczyło założyć drugi uziemiacz.
Drugi
Suszarka do włosów ,turystyczna z możliwością podłączenia żelazka. Po kąpieli , po wysuszniu włosów podczas zwijania przewodu wystepuje nieprzyjemne “kopanie” przy dotknięciu bolców wtyczki,przyczyna opisana przez kolegę Jana.
Pozdrawiam.

Przykład banalny, ale raczej typowy. Z zacisku w złączu kablowym tryskają snopy iskier - normalka - poluzowana, wypalona śruba. Elektryk mieszkający w bloku poświęca się dla ogółu i postanawia pod napięciem śrubę wymienić. Stoi na suchym betonie, ma buty na gumie i nawet nieźle mu idzie.
Dopóki aby lepiej dociągnąć śrubę nie chwyci się drugą ręką obudowy złącza…
Wszyscy mieliśmy szczęście - odskoczył, nie upuścił klucza, nie spowodował zwarcia. Tym razem.
Pozdrawiam!

“Na bolcach wtyczki/II klasa izolacji długotrwale utrzymywało się
napięcie 205V” - chłopie, w takim ustrojstwie może być nieprawidłowo podłączony (nie przypięty na stałe do uzwojeń silnika) kondensator.
Bo w agregat prądotwórczy w środku nie uwierzę.

Witam Do MB.
Nie jestem sympatykiem a tym bardziej członkiem pewnej for-
macji Samekurwony ani Posłuszne Sługusy Lewicy,nie mieszkałem i nie mieszkam na wsi.Nie mam też garba od pracy
na roli ani ideologicznego.Więc skąd ta foma?Wymieniamy się
na forum doświadczeniami,nie czym innym! .Jeśli dotyczyła
moja wypowiedź maszynki do krojenia chleba,to zapewne kondensator jest przyłączony pomiędzy wtyczką a wyłącznikiem.
Maszynka jest załączana dwupunktowo.Brak czasu nie pozwolił mi na razie zajrzec do środka,sprawdzić i zamontować rezystor.

Do pozostałych uczestników:Znam z opwiadania o bardzo po-
dobnym zdarzeniu jak w PGR,też gospodarstwo państwowe.
Podczas wykonywania przez ekipę Zakładu Wykonawstwa ZE
przerzutu przewodów linii nn.nad niżej położóną linią nn.we-
wnętrzną nastąpiło zwarcie przewodów.Okazało się że elektryk uruchomił agregat prądotwórzy,nieprawidłowo podłączony.
Na szczęście nikomu nic si e nie stało.

Zaskoczyło mnie że nikt nie,zauważył w wątku porażenia do
przwodu neutralnego w wyłączonej sieci nn.i nie zapytał dlas-
czego pojawiło się tam napięcie/220V w stosunku do ziemii!
Czyżby takie wypadki zdarzały się bardzo często że aż spow-
szedniały.O ile wiem to nie.

Często pewność siebie i rutyna ogłupia.Opisani w wątku elektry-
cy nagminnie podnosili przewody gołe linii napowietrznej nn.
trzymając je w gołej dłoni.Stojąc na metalowym pomoście,dru-
gą dłonia trzymali się metalowej barierki.Unosili przewody
nad wielką maszyną do kopania rowów i druga do układania
betonu.Obie poruszały się na gąsienicach.Wyłączali odległą i
niewidfoczną ,niezabezpieczona przed ponownym załączeniem/
St.Na moje uwagi i ostrzeżenia odpowiadali iż przecież wyłączy=
li napięcie. Na ogój jest tak że uczymy się na błędach innych,bo
sami nie zdążymy ich tak wiele popełnic

Witam
Kolego Janie.
…Zaskoczyło mnie że nikt nie, zauważył w wątku porażenia do
przwodu neutralnego w wyłączonej sieci nn.i nie zapytał dlaczego pojawiło się tam napięcie/220V w stosunku do ziemii!..
Może trochę szczegółów.
Teoretycznie II klasa to odbiorniki bezpieczne, ale gdy zostaną dobrze zaprojektowane.
Dla MB mogę pożyczyc swoją suszarkę do włosów by uwierzył.
Przykład troche nie związany z prądem.
Pompa wody. Elektryk wyłączył zasilanie silnika napędowego.
Podczas wymiany przez mechaników tuleji gumowych w sprzęgle jednemu z pracowników mało nie urwało palców u ręki.
Ktoś otworzył zamknięty zawór wody , przepływ wody spowodował obroty silnika elektrycznego bez napiecia.
Pozdrawiam.

Witam Do kol.ak.
Pierwszy przykład dotyczył elektrycznej maszynki do krojenia
chleba /II-klasa izolacji/Dwupunktowe załączanie silnika jako
zabezpieczenie przed przypadkowym jego włączeniem.Przy-
puszczam że 1-bieg.kondensatora włączony jest pomiędzy 2 wyłączniki ale nie miałem czasu aby to sprawdzić.

Drugi opisany przykład to porażenie od /nie do / przewodu
PEN /konkretnie zerowego ,bo był to czerwiec 1986r/.Napięcie
220 V znajowało się na przewodzie zerowym w stosunku do ziemii pomimo wyłączenia sieci.Takze przewód zerowy miał
ciąołość na całym odcinku ąż do ST /pk.400m/.
Takze mnie moł się ten przypadek zdarzyć bo w grudniu 1985r
otworzyłem drzwiczki rozdzielnicy metalowej nn.w tej ST i po-
czułem lekkie “kopnięcie” i natępnie ustaliłem przyczyńę.

Piszę o tym zdarzeniu dlatego iż taki podobny przypadek mógł lub może zdarzyć się w kraju.Gdy w sieci nn. w układzie TN-C
wystąpi niewielka z pozoru usterka, w części sieci za miejscem
uszkodzenia może powstać jakby układ TT i spowodować za-
grożenie dla całej sieci nn.zasilanej z tej samej ST.

Jestem absolwentem wydziału Elektroniki P.W. - specjalność
magnetyki i dielektryki. Dielektryki wykładał na naszym
wydziale prof. Badjan z Wrocławia i opowiadał negdotę

  • realną - o 3 zespołach elektryków wykonujących prace instalqcyjne na obiektach.
    Zespół nr 1 - zapomniał wyłączyć napięcie, pracownicy zostali porażeni prądem.
    Zespół nr 2 - napięcie zostalo wylączone, ale pracownicy
    nie wzięli pod uwagę faktu,że kabel energetyczny to jest
    kondensator o pojemności kilkaset nanofaradów, który
    może być naładowany do napięcia kilkuset woltów.
    Nie rozładowali kondensatora ( wykonując zwarcie linii ),
    zostali porażeni pradem.
    Zespól nr 3 - napięcie zostalo wyłączone, pracownicy
    wiedzieli dobrze, że kabel to kondensator, wykonali zwarcie,
    następnie poszli w godzinach pracy na szybkie piwo - I TO ICH ZGUBIŁO. Gdy wrocili po 15 minutach po dotknięciu przewodu zostali porażeni prądem.
    Dlaczego ? Istnieje zjawisko potencjalu powrotnego w kondensatorach. Zwarcie okladek kondensatora powoduje
    wyrównanie ładunku na okładkach, ale kondensator
    pomiędzy okladkami jest wylełniony dielektrykiem.
    Zwarcie okladek nie powoduje calkowitej depolaryzacji
    dielektryka, który wywołuje pole elektryczne (jest odpowiednikiem magnesu). Pole elektryczne powoduje
    migracje ładunków na okladki i po pewnym czsie kondensator sam się naładuje.

Witam!
-Samo zwarcie na krótko nie wystarczy. -Trzepa zewrzeć i uziemić, a wówczas się rozładuje. -Trzeba ładunki sprowadzić do gleby.
-Pozdrawiam!
-EDI

Do kol. E.W.

Uziemienie nic nie da. Kondensator po pewnym czasie sam się naładuje. Jedyny sposób to zwarcie kondensatora na czas np. 30 minut.
Pozdrawiam Cyrus!

Potwierdzam na podstawie praktyki słowa Profesora i Cyrusa.
Zaobserwowałem to zjawisko w czasie prób napięciowych kabli SN. Krótkotrwałe zwarcie i uziemienie żył naładowanego kabla powodowało, że ładunek na kablu pojawiał się ponownie. Aby kabel całkowicie rozładować trzeba było go uziemić na kilka, kilkanaście minut albo kilkakrotnie rozładowywać.
Pozdrawiam.
Elektroman.

Witam!
-Ja nie powiedziałem, że na krótko zewrzeć i uziemić. -Tu kłania się literatura w temacie: “Praca w warunkach szczególnego zagrożenia”, -przygotowanie miejsca pracy, odpinanie i podpinanie kabli, pomiary kabli i urządzeń … itd. -Wszędzie przygotowanie miejsca pracy polega na uziemieniu obustronnym miejsca pracy. Uziemiacze ściąga się na czas wykonywania pomiarów. -Proszę zapoznać się z całą technologią prac pomiarowych, a w tym czas rozładowania kablla po pomiarze. -To jest obszerny temat z którym mam na codzień do czynienia przy najwyższych napięciach w Polsce.
-Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią w/w Profesora, ale z wykładów trzeba wyciągać odpowiednie wnioski. Proszę mi nie mówić, że uziemienie nic nie da. -Termin na krótko jest pojęciem względnym. -Ja mówię o uziemianiu na stałe i tak należy rozumieć moją wypowiedż.
-Pozdrawiam!
-EDI

Witam
Bezpośrednie,metaliczne zwarcie i uziemienie wyłączonego
długiego odcinka/np.20km/ kabla sn.a tym bardziej wyższych
napięć może byc bardzo niebezpieczne i grozić poparzeniem
łukiem elektrycznym.

Kolego Janie
Wyłączenie i uziemienie to pryszcz.

Dla sieci SN 20kV próba napięciowa kabla odbywa się przy napięciu 54kV / SN 15kV Up=39kV/.
Dla wozu z aparaturą kablową nie ma problemu
zawiera układ rozładowczy.
Dla układów probierczyczych "innych’ stosuje się drążki rozładowcze /jak zapomniał to brał gałązkę/.
“ZABRANIA SIĘ” zwarcia metalicznego, proszę przypomnieć sobie teorię linii długich - 54kV > zwarcie > na końcu linii 108kV.

Po uziemieniu metalicznym uszkadzamy linię kablową
a wykonaliśmy próbę napięciową

Uczulam moich ludzi przed zwarciem metalicznym.

pozdrowienia Jacek

Witam.

Pozwolę sobie dopisać że gałązkę bieże się rosnącego drzewa (żeby była wilgotna) koniec przykręca sie drutem do brzeszczotu od piłki do metali, brzeszczot przykręcony na końcu drążka i połączony linką do uziemiacza (używać sprawnego sprzętu dielektrycznego)

Gałązkę przybliża się do głowicy kablowej ok. 2 cm, wtedy nastepuje łagodne rozładowanie w powietrzu, dalej jedzie się po gałązce do brzeszczotu uziemionego i trzyma ,druga osoba zakłada uziemiacz stały ( wszystko sprawdzone w praktyce).

pozdrawiam tadek.

Kolego Tadku Pan wspomina historię z gałązką lata 70’te
jak zaczynałem pracę.
Teraz mam rezystor do rozładowania, podłączony do UDI-40.
Co do odległości łuk leci z wiekszej odległości niż 2cm
Coś z Kolegi aparatem nie tak chyba za małe napiecie probiercze

pozdrowienia Jacek