Pomiary w hipermarketach. Jak i kiedy?

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Kiedy i kto wykonuje pomiary w hipermarketach,
które są czynne 24 godziny?

Zgodnie z prawem budowlanym pomiary należy wykonywać
nie rzadziej niż co 5 lat lecz dotyczy to obiektów posiadających instrukcję eksploatacji instalacji i urządzeń.
Jak wszyscy wiemy bardzo dużo obiektów budowlanych nie posiada takiej instrukcji. W przypadku budynków komunalnych, spółdzielni mieszkaniowych, uczelni itp. instytucji, które nie mają finansów na jej zlecenie to jeszcze można by dyskutować. Ale w przypadku hipermarketów to nie widzę żadnej dyskusji. Słyszeliśmy o wielu pożarach czy nawet walących się stropach w takich obiektach. Tak więc nawet nie przychodzi mi do głowy aby tam nie było ww. instrukcji.

=== instrukcja jest ===
Instrukcja tak na pewno uwzględnia różne pomieszczenia
i określa dla nich różne terminy badań. Np.:

  1. Zagrożone wybuchem:
  • magazyny butli gazowych,
  • kotłownie węglowe i gazowe,
  • magazyny materiałów łatwopalnych.
  1. Otwarta przestrzeń:
  • parkingi
  1. Bardzo wilgotne ok.100% i wilgotne przejściowo 75-100%:
  • hydrofornie,
  • zaplecza gastronomii.
  1. Gorące o temperaturze powietrza ponad +35C:
  • kotłownie,
  • wymiennikownie ciepła.
  1. Stwarzające zagrożenia dla ludzi ZL I:
  • Budynki użyteczności publicznej lub ich części, w których mogą przebywać ludzie w grupach ponad 50 osób.
    Itd.
    Powyżej wymieniłem te pomieszczenia w których pomiary należy wykonywać co rok.
    Myślę że nowe przepisy bardziej dbają o życie ludzkie
    i ww. pomieszczeniach te badania będą takie same.
    Mam nadzieję że każda instrukcja rozważa ww. pomieszczenia.

=== instrukcji nie ma ===
W tym przypadku zastosowanie powyższych terminów
wg mnie jest obowiązkowe.

=== pytania ===

  1. Jak to jest że nigdy nie spotkałem się z zamknięciem
    ww. obiektu na czas pomiarów?
  2. W jaki sposób wykonują tam pomiary?
  3. Czy w ogóle tam robi się pomiary?

Zapraszam Kolegów do dyskusji.

Jak również osoby które tam pracują.

Pozdrawiam Krystyn

PAP, mat /2003-02-20 20:00:00

800 osób ewakuowano z hipermarketu



Ok. 800 osób ewakuowano z jednego z hipermarketów w Jeleniej Górze z powodu pożaru, do jakiego doszło tam w czwartek wieczorem - poinformowali strażacy.

“Pożar, spowodowany zwarciem instalacji elektrycznej, zauważono przed godz. 18 i zgodnie z procedurami ze względów bezpieczeństwa zarządzono ewakuację klientów marketu oraz jego obsługi” - powiedział oficer dyżurny Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

Dodał, że ogień objął małą powierzchnię, spowodował jednak znaczne zadymienie. “Pożar był w sumie niewielki, więc straty nie będą duże. W akcji brały udział dwie jednostki straży pożarnej i gaszenie zakończyły tuż po godz. 19” - powiedział oficer.

Następnie sklep ponownie otwarto dla klientów.

Artykuł i komentarze są tutaj:

Jak piszą komentatorzy- nawet nie wywietrzyli tylko natychmiast przystąpili do obsługi klientów.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Czyżby temat tego wątku był nie jasny?
Nikt nie zna odpowiedzi?
Nikt nie robi tam pomiarów?
Nie pracują tam elektrycy?
Nikt nie pisał instrukcji eksploatacji?

Czy Koledzy nie wiedzą jak na to odpowiedzieć ???

Pozdrawiam Krystyn

Drogi Krystynie!
Aczkolwiek nie pracuję w hipermarkecie to podejrzewam, że takich pomiarów nigdy tam się nie robi.Właścicielami hipermarketów są konsorcja,które są tak bogate, że mogłyby
przekupić wszystkich inspektorów BHP,ppoż i PIP w danym mieście.A gdyby się to nie udało, to zawsze można zwalić winę
na pracujących tam elektryków…i oczywiście wyrzucić ich za
to z pracy.
Wszak na ich miejsce czekają już następni…
Niestety smutne to ale chyba prawdziwe, bo wiem,że ludzi to
mają oni za nic
Pozdrawiam > czar<

Po prostu jak ktoś się upomina o protokoły to się je preparuje wg potrzeb i tyle. To nie jest tylko problem hipermarketow. To samo dotyczy urządzeń w telekomunikacji, których wyłączyć nikt nie pozwoli

Mieszkam obok wielkiego hipermarketu. Dzieli mnie od niego, dwa bloki i ulica. Kilka dni temu spotkałem tam znajomego.
Kilka lat temu miał zakład usług elektrycznych, obecnie pracuje
w hipermarkecie jako “koń od wszystkiego”. Takie określenie
padło z jego ust. Co kolega robi ? Jest konserwatorem urządzeń elektrycznych, także sprząta. Musi być w ruchu w czasie pracy, nie może nudzić się. Kolega bierze do ręki 800 PLN, ale mówi, że nie narzeka, bo pracę ma spokojną

Jak będę mial czas, być może wydębie od niego dokumentację elektryczną tego obiektu i poznam stosowne szczegóły eksploatacji dot. elektryki.

Odnośnie uwagi jednego z kolegów, że inspekcję pracy można przekupić. Nie wiem, jakie teraz ma możliwości Inspektor Pracy RP ale jeszcze kilka lat temu mógł ukarać delikwenta karą w wysokości 500 PLN…

Jeden z inspektorów pracy powiedzial w mediach oficjalnie, że kontrolowani go olewają…dają mu 500 PLN na PIWO …i aby odczepił się od nich…hahaha.

I jak tu wygląda powaga organów kontrolnych tego wesołego kraju, zwanego oficjalnie Rzeczpospolitą Polską !!!

Sz.Panowie wpadacie w skrajność wystarczy kupić za 32 zł program firmy KS KRAK “Kontrolki z pomiarów” i tam jest podane jaki obiekt i jak częstotliwość pomiarów.

Pracowałem przed laty w dwóch hipermarketach. Jeden 10 000 mkw, drugi kilkanaście. Mówię do kierownika działu by usunął jakiś problem bo kontrola się ucieszy jak przyjdzie. Odpowiedż- “to się postawi większą kawę”. Szybko awansował w tej firmie i jest dyrektorem.

Przypadek kolejny: szef ochrony przed świętami niesie siatki z przednimi alkoholami w kier. biur. Mówię wesołych świąt szefie- odpowiedz “to nie moje to na prezenty bo kontrole chodzą po kolędzie przed świętami”.

Pomiary w tym hipermarkecie są wykonywane kier. działu pilnuje po tym jak mu w rozdzielni na 4 m bieżących 2 metrowe szafy stopniały do wysokości 1 m, robią nawet instrukcje eksploatacji. Wiem bo czasem coś tam robię

Drugi hipermarket. Idę z behapowcem przez halę i zwracam mu uwagę że istnieje w tym miejscu istotny problem. Z tyłu ktoś idący odpowiada “standard … tego nie przewiduje”. Odpowiadam to jest polska ziemia obowiązują tu polskie przepisy a standard … może być o ile nie koliduje z polskimi przepisami.
Nie wiedziałem że był to dyr. ds inwestycji na Polskę. Szybko zakończyłem tam pracę.

Pozdrowienia
STANCA

Witam Wszystkich !
Koledzy nie jest tak tragicznie jak piszecie. Ja mam półetat w takim sklepie i tam jest wszystko w porządku z pomiarami BHP i sprawami elektrycznymi. Moze dlatego że właściciel przykłada do tego uwagę a behapowiec tam pracujący jest pod tym wzgledem upierdliwy i woła na mnie tych wszyskich badan zgodnie z instrukcjami.Ale zaznaczam ze je wykonuje a nie przepisuje. Może to troche szczęście bo ten sklep jest czynny co dzień od 6 do 22 ale za to w niedziele nie pracuje. jak na warunki mojego miasta to jest “supermarket” dość duzy sklep. I zatrudnia wiele osób. Jest duża liczba urzadzen jest dział techniczny z wieloma urządzeniami i t p. Ja wszystkie prace wykonuje w niedziele łącznie z pomiarami. A jak któryś z panów chce wiedziec to prace i pomiary rozłożone są w czasie, poniewarz nie było by inaczej możliwości tego zrobic w jeden czy dwa dni, nawet tydzień więc wykonuje się to etapami.