osprzęt a prawo

Wiam na forum.
Poddaję pod dyskusję szanownych panów (niestety pań nie ma:() tematy następujące. Jakie przepisy dopuszczają stosowanie podwójnych gniazd wtykowych ze stykiem PE w układzie pionowym, który to układ powoduje odwrócenie kolejności L i N.

Pytanie następne: jaki jest sens stosowania gniazd wtykowych bez styku PE? Co można zasilić z takiego gniazda?

Pytanie następne: dlaczego na rynku nie można kupić gniazd wtykowych dla urządzeń wykonanych w II klasie?

Pytanie następne: dlaczego na rynku można kupić oprawy typowo łazienkowe wykonane w klasie I lub niższej?

Pytania prowokacyjne, ale wbrew pozorom zaliczę je do kanonów energetyki?

Nie jestem pewien czy o to chodzi “opornikowi” ale o ile ja się orientuję to gniazda bez styku ochronnego służą do zasilania odbiorników w drugiej klasie ochronności.

Otóż Arkadiuszu, kto lub co zabroni użytkownikowi zasilić z takiego gniazda urządzenie w I klasie?? (grzejnik, komputer…)

nikt i nic, dlatego o ile mozna takie gniazda stosować o tyle nie powinno się chyba ze jest to niezbędne.

po prostu rzemiosło takie gniazda produkuje a klienci nabywają czyli podaż i popyt - to nie wina elektryka że takie gniazda się produkuje

  1. urządzeniawykonane w drugiej klasie ochronnej

    \
  2. no właśnie że można zarówno ze stykiem ochronnym jak i bez niekiedy faktycznie wtyczka nie pasuje ale ostatnio coraz częściej jest przystosowana

    \
  3. widocznie nie są to oprawy typowo łazienkowe a zresztą dyskusja na temat gustu jest bezsensowna


    pytania są nie tyle prowokacyjne co nieprzemyślene

Witam Pana Andrzeja.
Pozwoli Pan, że ponownie wyrażę swoją opinię w aspekcie Pana wypowiedzi.

  1. Moim zdaniem urządzenia wykonane w II klasie mają konkretne wtyczki. Jakie? Pewnie Pan wie. Więc dla takich wtyczek powinno być przystosowane, kompatybilne gniazdo wtykowe.
  2. Kto zabroni starszej babci która nie ma pojęcia o energetyce przyłączyć urządzenie w I klasie do gniazda bez styku PE?
  3. Mama moja chciała kupić sobie lustro łazienkowe z oświetleniem. I co? Poszedłem do sklepu, zobaczyłem, poprosiłem o atest (oczywiście go nie miał) i poradziłem sprzedawcy aby uzyskał go jeśli chce go sprzedawać pod nazwą “lustro łazienkowe z kinkietami”.
    Czy uważa Pan, że to rzecz gustu?

Moim skromnym zdaniem:

  • gniazda bez styku ochronnego należy wycofać ze sprzedaży,
  • gniazda podwójne ze stykiem ochronnym w układzie pionowym należy wycofać ze sprzedaży z uwagi na możliwość odwrócenia fazy,
  • wprowadzić do sprzedaży gniazda dla urządzeń w II klasie.

Proszę kolegów o przemyślane i konstruktywne wypowiedzi które mogą rozwiać moje wątpliwości.
A do Administratora ISE prośba. Może producenci osprzętu zaproszeni do dyskusji zajmą stanowisko? Proszę o tym pomyśleć. pozdrawiam

Podoba mi się propozycja zwrócenia się do producentów o wyjaśnienie do jakich norm i przepisów stosują się produkując gniazda wtykowe.
Może również wysłać pytanie do BBJ SEP na jakiej podstawie wydaje (jeżeli wydaje) certyfikaty na znak B na takie wyroby?

Podejrzewam jednak, że wyjasnienie jest banalnie proste.
Gniazda wtykowe bez styku ochronnego służą do montowania (np. z okazji remontów) w instalacjach wykonanych wg przepisów z lat 70-tych, w których nie było obowiązku stosowania dodatkowej ochrony od porażeń w suchych pomieszczeniach o nieprzewodzących podłogach.
A stsowania gniazd wtykowych podwójnych z równolegle (geometrycznie) połączonymi biegunami nie jest niedozwolone przez nasze przepisy. Bo chyba nie ma takiego przepisu - są tylko zalecenia.

I jeszcze ciekawostka: w ofercie jednego z producentów znalzłem gniazdo podwójne w “standardzie czeskim i słowackim”. Obydwie części gniazda miały bolec uziemiający “u góry”. Czyli można!

Kolega Opornik poruszył kwestię, która moim zdaniem jest klęską światowej normalizacji w dziedzinie elektryki.

Rozmaitość w tym zakresie przedstawiają miedzy innymi następujące strony:

http://kropla.com/electric2.htm

A teraz do szczegółów.


Jakie przepisy dopuszczają stosowanie podwójnych gniazd wtykowych ze stykiem PE w układzie pionowym, który to układ powoduje odwrócenie kolejności L i N.

Pytanie można odwrócic - a jakie zabraniają ?

Z moich rozmów z użytkownikami norm na gniazda i wtyczki wynika iż takiego przepisu w Polsce nie ma, a norma też nie zawiera takiego wymagania. potwierdzono natomiast iż jest coś takiego u naszych południowych sasiadów, stąd wynika ciekawostka przytaczana wyżej przez Marcina.
Kolega Megabajt sygnalizował w jednym z niedawnych wątków iż ponoć kiedyś taki przepis był. Gdyby można było odnaleźć jakieś namiary to byłbym zainteresowany.

O ile byłoby to w jakiś sposób zrozumiałe ze względu na pewien porządek w instalacji stałej, to już zupełnie nie da się tego dalej przedłużyć - w przypadku użycia przedłużacza. Ponadto nie spotkałem się z wymaganiem aby odbiornik przyłączany przy pomocy wtyczki musiał mieć zapewnione gdzie faza a gdzie zero.


jaki jest sens stosowania gniazd wtykowych bez styku PE? Co można zasilić z takiego gniazda?

Oprócz odbiorników w klasie I oraz w klasie II są także odbiorniki w klasie 0. To te z tzw. wtyczką pełną okrągłą.
Kołek w gnieździe uniemożliwia włóżenie takiej wtyczki, a więc można te odbiorniki używać w pomieszczeniach, w których są gniazda bez kołka.

W moim bloku ( z lat 70-tych) gniazda z kołkiem są tylko w kuchni i w łazience. Pozostałe są bez kołka.


dlaczego na rynku nie można kupić gniazd wtykowych dla urządzeń wykonanych w II klasie?

Ależ są, no może nie gniazda ale rozgałęźniki i przedłużacze.

Tu myślę, że gdyby w instalacji stałej zastosowac takie gniazda, to nastąpiłoby istotne ograniczenie możliwości użytkowania odbiorników. Jeżeli gdzieś mogę używać odbiornika w klasie I to tym bardziej mogę używać odbiornika w klasie II.

Nie wiem jaki byłby cel stosowania takich gniazd w instalacji stałej.


Odnośnie opraw nie wypowiadam się bo nie znam sprawy.


Kolega Marcin pisze:

Podoba mi się propozycja zwrócenia się do producentów o wyjaśnienie do jakich norm i przepisów stosują się produkując gniazda wtykowe.
Może również wysłać pytanie do BBJ SEP na jakiej podstawie wydaje (jeżeli wydaje) certyfikaty na znak B na takie wyroby?

Jak przeglądam strony producentów to wszystkimi posiadanymi certyfikatami chwalą się na swoich stronach - mają nie tylko poskie ale i zagraniczne. Opublikowali to już dawno temu. No, może jeszcze nie wszyscy to uczynili - to tych można do porządku przywołac.


A teraz sprawa " starszej babci" czy " lustra łazienkowego"
Ten problem będzie zawsze. Po piewsze to łaczy się z powiedzeniem " polak potrafi" - ale jak wiemy to i amerykanin też potrafi i zawsze znajdzie się jakiś wnuczek, który obetnie wtyczkę i wetknie w gnazdko przewody na tzw. zapałki.
Będąc kiedyś w jednym z zimnych krajów uczestniczyłem w prezentacji czegoś, czym chwalono się prawie jak wynalazkiem . Otóż firma produkująca gniazda i wtyczki ( także te “przemysłowe” ) wyprodukowała tablice na których zainstalowano niemal cały przekrój produkowanych gniazd.
Tablice te zostały zakupione między innymi przez miejscową kolej żelazną a także międzynarodowy port lotniczy - ponieważ zarówno w jednej jak i drugiej instytucji pracownicy obsługi użytkujący rozmaity sprzęt elektryczny, nagminnie demontowali wtyczki a także i zainstalowane gniazda w halach osługi pociągów oraz w halach obsługi samolotów.

No i o lustrze. Moim zdaniem prawda jest taka, że jak klient będzie domagał się od producenta czy sprzedacy certyfikatu, bo bez niego towaru nie kupi - no to certyfikaty będą. Jak klient nie będzie się domagał - to ich nie będzie i nie pomogą tu żadne rozporządzenie odgórne. Wystarczy spojrzeć na to co dzieje się w zakresie certyfikatów dotyczących systemów zarządzania jakością np. ISO 9000. Obowiązku tu żadnego nie ma - ale tam gdzie odbiorcy stawiają wymagania - to albo system się wprowadza, albo trzeba szukać innych - mniej wymagających.

Pozdrawiam.

Teodor

Witam kolegę Teodora.
Precyzując moje wypowiedzi zastanawiam się czy nie należy stosować gniazd tylko i wyłacznie ze stykiem ochronnym?
Dalej pisze kolega, że “Ponadto nie spotkałem się z wymaganiem aby odbiornik przyłączany przy pomocy wtyczki musiał mieć zapewnione gdzie faza a gdzie zero”.
A ja spotkałem się. Konkretnie jest to kocioł dwufunkcyjny CO i CCW. W instrrukcji jest uwaga mówiąca o sposobie przyłaczenia zasilania. Nie dopuszcza ona odwrócenia fazy i przewodu N.
Dalej, czy ktoś z kolegów widział kolory żył w przedłużaczu? Przy zachowaniu mojego wywodu jest szansa przy stykach ochronnych zachować kolejność. Natomiast przy przedłużaczu bez styków takiej szansy nie ma. I oto żyłą koloru niebieskiego podamy fazę. A żyła koloru np. czarnego lub brązowego będzie przewodem neutralnym N. I co Wy na to???

Do kolegi Opornika:


zastanawiam się czy nie należy stosować gniazd tylko i wyłacznie ze stykiem ochronnym?

Zgodziłym się gdyby nie było odbiorników klasy 0. Są one wyposażone we wtyczkę okrągłą, pełną, której nie można włożyć do gniazda z kołkiem. Być może jak w miarę postępu przestaną być produkowane oraz użytkowane to problem znikinie. Ale teraz nie wyobrażam sobie że można zabronić lub uniemożliwić ich użytkowanie.


Odnośnie kotła dwufunkcyjnego - jeżeli jest on przy takim zastrzeżeniu wyposażony w fabrycznie podłączony przewód z wtyczką - to moim zdaniem producent wykaał się brakiem wyobrażni. Takie urządzenie powinno być podłączane przez uprawnioną osobę do instalacji stałej

Jeżeli w odbiorniku oba “bieguny” są jednakowo izolowane od “masy” - to jest dla niego obojętne czy włączony jest tak czy na odwrót. Szczególnie przy odbiornikach klasy II.
Jest moim zdaniem realny problem przy nieskończonym przedłużaniu dla odbiorników w klasie I. No bo pomiary były zrobione ale do gniazdka zainstalowanego na stałe. A za chwilę jest ono uzytkowane x metrów dalej.

Co by nie mówić to pewnie różne porządki przydały by się, ale kto się odważy wprowadzić jakieś ograniczenia przy szalejącej demokracji ?

Pozwolicie koledzy, że dalej pociągnę temat gniazd bez styków ochronnych. Zrobiłem w domu jednorodzinnym przegląd urządzeń i nie znalazłem takowych wykonanych w 0 klasie. Więc uważam (może jestem w błędzie), że to nie jest chyba problem. Zobaczcie wokół siebie. Czy macie takie urządzenia?
Co do urządzeń w II klasie, faktycznie dla nich jest obojętna biegunowość. Chociaż nie do końca się z tym zgodzę. Przykład urządzenia z wyłacznikiem (odkurzacz, maszynka do golenia itp). Czyż wyłacznik nie powinien odłączać przewodu L?? A często po odwróceniu wtyczki rozłacza przewód N.
Zastosowanie gniazd i przedłużaczy 3 żyłowych pozwoli w 100% na zachowanie kolejności fazy.
I co panowie na to? pozdrawiam

witam kolege opornik i wszystkich kolegow na forum

zgodnie z sugestia zastanowilem sie i fakt nie jest latwo znalezc urzadzenia w klasie 0 a co do urządzen w II klasie to zgadzam sie ze kolejnosc nie zawsze jest obojetna ale czesc producentow zamiast rozlacznika montuje odlacznik odcinajacy zarowno L jak i N (szczegolnie te “firmowe” i to z drozszej polki)
niestety nie zgodze sie z twierdzeniem ze zastosowanie gniazd oraz przedluzaczy 3 zylowych ( z bolcem) wyeliminuje problem
chocby z tego powodu: kto zabroni uzytkownikowi wetkniecie wtyczki “plaskiej” odwrotnie ??? jedyna mozliwosc to stosowanie przez wszystkich producentow standardu wtyczki okraglej z dziura na bolec a czy bedzie tam styk czy nie to zalezne bedzie od klasy ochronnosci

pozdrawiam kolegow
specus

No tak, moje myślenie o przedłużaczach było trochę na skróty. Pomyślałem tylko o przedłużaczach i urządzeniach w I klasie. dla urządzeń w II klasie są odpowiednie przedłużacze (kształt gniazda) Niestety nie pomyślałem o bardzo niskiej świadomości polskiego społeczenstwa w zakresie energetyki. pozdrawiam

Mam wrażenie opornik, że wpadłeś na jakąś genialną myśl i mimo że inni ci mówią że nie jest genialna, to ty ciągle się jej kurczowao trzymasz

Nie podobają Ci się gniazdka bez bolca i czepiłeś się że nie powinno się ich produkować i sprzedawać, choć za bardzo argumentów na to nie masz. Tu wspominasz że jakaś babcia coś może włączyć nie tam gdzie trzeba, albo że nie widzisz urządzeń klasy O, a to włąśnie takie babcie je przeważnie mają bo to np żelazka, prodiże itd z przed 30 lat.


biegunowość nie ma tu nic do rzeczy

Witam kolegę Andrzeja.
Fakt, uparłem się bo mam wiele wątpliwości. Zaskoczony jestem, że wielu z Was ich nie podziela. Nie twierdzę, że rozwiązanie problemu jest proste, łatwe i tanie.
Co do argumentów Panie Andrzeju - w jaki sposób są przyłaczone np. kompy postawione w pokoju mieszkania? Wie Pan? Ja wiem bo widziałem wiele przykładów przyłaczenia kompów do gniazd bez styku ochronnego. Kolejny przykład, grzejnik np. olejowy właczony do takiego gniazda aby dogrzać pokój dziecka.
Czyż te dwa przykłady nie są potwierdzeniem moich wątpliwości??? Nie wiem Kim Pan jest z zawodu i co Pan robi na co dzień ale przeraża mnie trochę Pana podejście.
Jeżeli my elektrycy w taki sposób będziemy podchodzić do problemu to zaczynam się martwić.
Co do żelazek to mam wątpliwości czy takie sprzed 30 lat jest jeszcze sprawne technicznie i jeszcze istnieją.
Prodiż (znalazłem po Pana poście taki na strychu) jest urządzeniem w I klasie i wymaga przewodu ochronnego.
Panowie odwagi, preferujmy rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo a nie szukajmy argumentów dla podparcia swoich teorii.
Czy Pan jako elektryk jest przeciwny sprawnym technicznie i bezpiecznym instalacjom?? Chyba nie. pozdrawiam

panie opornik to może nie stosujmy półśrodków tylko od razu przejdźmy na napięcie sieci 25V i po kłopocie

Nie twierdzę, że rozwiązanie problemu jest proste, łatwe i tanie

Panowie odwagi, preferujmy rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo a nie szukajmy argumentów dla podparcia swoich teorii

Czy Pan jako elektryk jest przeciwny sprawnym technicznie i bezpiecznym instalacjom?? Chyba nie. pozdrawiam

Witam kolegę Andrzeja.
Odnośnie przejścia na napięcie 25V to traktuję to jako żart.
Czy przyłaczenie do sieci urządzenia w I klasie poprzez gniazdo bez ztyku ochronnego nie jest ważnym dla elektryka problemem? Chyba jednak jest ważne.
Co do mojego problemu spotkałem dzisiaj w zaprzyjaźnionej hurtowni przedstawiciela handlowego jednej z firm produkującej osprzęt i zadałem mu moje postawione powyżej pytania. Na gorąco nie był w stanie odpowiedzieć. Zadeklarował, że temat przekaże swoim przełożonym i komuś od spraw techniczno-prawnych. Obiecał odpowiedź oraz, żktoś z ich firmy zaglądnie na stronę ise aby zabrać głos w tej sprawie. Ja obiecuję, że jeżeli posiądę jakąś wiedzę na ten temat przekażę ją kolegom. pozdrawiam

a niby dlaczego żart?

Można wszystko podciągnąć pod taki tekst:

Nie twierdzę, że rozwiązanie problemu jest proste, łatwe i tanie

Panowie odwagi, preferujmy rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo a nie szukajmy argumentów dla podparcia swoich teorii

Czy Pan jako elektryk jest przeciwny sprawnym technicznie i bezpiecznym instalacjom?? Chyba nie. pozdrawiam

Możemy też np. zafundować 40 mil. ludzi szklenie przymusowee na temat gniazdek i wtyczek


prawo nie zakazuje używać takich gniazd (bez bolca) więc się i je produkuje, to że w ramach oszczędności stosuje się je szerzej niż powinno to już inna sprawa


nie tylko takie kwiatki są - np. widziałem przedłużacz w sklepie z wtyczką przystosowaną do bolca a gniazdami bez bolca ochronnego


to przepisy są niedostosowane a nie jakieś gniazdka

Witam ponownie kolegę Andrzeja.
Co do żartu to potwierdzam swoją wypowiedź. Jak kolega wyobraża sobie przeniesienie mocy np. 3kW napięciem 25V? Z prawa Ohma wychodzi mi 120A. To chyba jednak żart.
Co do osprzętu.
Coraz bardziej jestem przekonany, że należy produkować i stosować gniazda i wtyczki dla urządzeń w I klasie oraz gniazda i wtyczki dla urządzeń w II klasie. Należy natomiast bezwzględnie unikać gniazd bez styków ochronnych.
Ale to jest moje prywatne zdanie. pozdrawiam