Kolega Opornik poruszył kwestię, która moim zdaniem jest klęską światowej normalizacji w dziedzinie elektryki.
Rozmaitość w tym zakresie przedstawiają miedzy innymi następujące strony:
http://kropla.com/electric2.htm
A teraz do szczegółów.
Jakie przepisy dopuszczają stosowanie podwójnych gniazd wtykowych ze stykiem PE w układzie pionowym, który to układ powoduje odwrócenie kolejności L i N.
Pytanie można odwrócic - a jakie zabraniają ?
Z moich rozmów z użytkownikami norm na gniazda i wtyczki wynika iż takiego przepisu w Polsce nie ma, a norma też nie zawiera takiego wymagania. potwierdzono natomiast iż jest coś takiego u naszych południowych sasiadów, stąd wynika ciekawostka przytaczana wyżej przez Marcina.
Kolega Megabajt sygnalizował w jednym z niedawnych wątków iż ponoć kiedyś taki przepis był. Gdyby można było odnaleźć jakieś namiary to byłbym zainteresowany.
O ile byłoby to w jakiś sposób zrozumiałe ze względu na pewien porządek w instalacji stałej, to już zupełnie nie da się tego dalej przedłużyć - w przypadku użycia przedłużacza. Ponadto nie spotkałem się z wymaganiem aby odbiornik przyłączany przy pomocy wtyczki musiał mieć zapewnione gdzie faza a gdzie zero.
jaki jest sens stosowania gniazd wtykowych bez styku PE? Co można zasilić z takiego gniazda?
Oprócz odbiorników w klasie I oraz w klasie II są także odbiorniki w klasie 0. To te z tzw. wtyczką pełną okrągłą.
Kołek w gnieździe uniemożliwia włóżenie takiej wtyczki, a więc można te odbiorniki używać w pomieszczeniach, w których są gniazda bez kołka.
W moim bloku ( z lat 70-tych) gniazda z kołkiem są tylko w kuchni i w łazience. Pozostałe są bez kołka.
dlaczego na rynku nie można kupić gniazd wtykowych dla urządzeń wykonanych w II klasie?
Ależ są, no może nie gniazda ale rozgałęźniki i przedłużacze.
Tu myślę, że gdyby w instalacji stałej zastosowac takie gniazda, to nastąpiłoby istotne ograniczenie możliwości użytkowania odbiorników. Jeżeli gdzieś mogę używać odbiornika w klasie I to tym bardziej mogę używać odbiornika w klasie II.
Nie wiem jaki byłby cel stosowania takich gniazd w instalacji stałej.
Odnośnie opraw nie wypowiadam się bo nie znam sprawy.
Kolega Marcin pisze:
Podoba mi się propozycja zwrócenia się do producentów o wyjaśnienie do jakich norm i przepisów stosują się produkując gniazda wtykowe.
Może również wysłać pytanie do BBJ SEP na jakiej podstawie wydaje (jeżeli wydaje) certyfikaty na znak B na takie wyroby?
Jak przeglądam strony producentów to wszystkimi posiadanymi certyfikatami chwalą się na swoich stronach - mają nie tylko poskie ale i zagraniczne. Opublikowali to już dawno temu. No, może jeszcze nie wszyscy to uczynili - to tych można do porządku przywołac.
A teraz sprawa " starszej babci" czy " lustra łazienkowego"
Ten problem będzie zawsze. Po piewsze to łaczy się z powiedzeniem " polak potrafi" - ale jak wiemy to i amerykanin też potrafi i zawsze znajdzie się jakiś wnuczek, który obetnie wtyczkę i wetknie w gnazdko przewody na tzw. zapałki.
Będąc kiedyś w jednym z zimnych krajów uczestniczyłem w prezentacji czegoś, czym chwalono się prawie jak wynalazkiem . Otóż firma produkująca gniazda i wtyczki ( także te “przemysłowe” ) wyprodukowała tablice na których zainstalowano niemal cały przekrój produkowanych gniazd.
Tablice te zostały zakupione między innymi przez miejscową kolej żelazną a także międzynarodowy port lotniczy - ponieważ zarówno w jednej jak i drugiej instytucji pracownicy obsługi użytkujący rozmaity sprzęt elektryczny, nagminnie demontowali wtyczki a także i zainstalowane gniazda w halach osługi pociągów oraz w halach obsługi samolotów.
No i o lustrze. Moim zdaniem prawda jest taka, że jak klient będzie domagał się od producenta czy sprzedacy certyfikatu, bo bez niego towaru nie kupi - no to certyfikaty będą. Jak klient nie będzie się domagał - to ich nie będzie i nie pomogą tu żadne rozporządzenie odgórne. Wystarczy spojrzeć na to co dzieje się w zakresie certyfikatów dotyczących systemów zarządzania jakością np. ISO 9000. Obowiązku tu żadnego nie ma - ale tam gdzie odbiorcy stawiają wymagania - to albo system się wprowadza, albo trzeba szukać innych - mniej wymagających.
Pozdrawiam.
Teodor