Kilka lata temu zaprojektowałem oświetlenie dużej ulicy - około 100 opraw na stalowych słupach zasilanych siecią kablową. Po niepełna trzech latach od uruchomienia tej sieci oświetleniowej prawie 30 % opraw jest uszkodzonych: są widoczne upalenia styków wewnątrz oprawy, są poprzepalane dławiki (przepięciowo?), są uszkodzone źródła światła - lampy sodowe 150W. Trwają dyskusje pomiędzy wykonawcą sieci, jej użytkownikiem a dostawcą opraw na temat przyczyn tej wielkiej ilości awarii. Ostatnio pojawiła się ciekawa hipoteza o niedopasowaniu zapłonników i opraw jednego producenta do źródeł światła innego producenta. Nie chcę podawać nazw producentów opraw i źródeł światła, żeby nic nie sugerować.
Czy ktoś z Was zetknął się z podobnym problemem ?
Witam! choć pewnie tu już nikt nie zajrzy…
A interesujące dla mnie jest jak ta sprawa się skończyła.
Rozumiem, że chodzi o lampy sodowe ze statecznikiem i zapłonnikiem?
W mojej ocenie to przyczyną części problemów mogło być zbyt późne przystąpienie do wymiany źródeł światła. Lampy sodowe (źródła) mają trwałość rzędu 10 tys. godzin. Ale jest to “norma zakładowa” i trzeba wiedzieć co ona oznacza. Roczny cykl to 4000-4200 godz. Więc bezpiecznie jest wymieniać źródła trochę wcześniej.
Eksploatacja lampy ze zurzytym źródłem może doprowadzić do znisczenia dławika i zapłonnika. Może co znaczy, ze nie musi - ale mam już w prywatniej kolekcji kilkanaście takich dławików.
A jak robią sie mostki na uzwojeniach cewki to zaczynają płynąć spore prady więc złączki mogły się poupalać.
To jednak nie tłumaczy 30% awarii. Myślę, że do tego doszło zawilgocenie dławików. Jeśli nie bezpośrednio deszczówką to np. kondensującą się parą wodną.
pzdr. i ew. proszę o inf. na priva
Paweł Bochenek