Odbiór instalacji elektrycznej w domku jednorodzinnym

Szanowni Koledzy,

Jestem elektrykiem posiadam uprawnienia e do 1kV, oraz uprawnienia do wykonywania pomiarów. Czy mogę sam wykonać instalację w moim domu i odebrać?

Jakie dokumenty powinienem złożyć w zakładzie energetycznym aby odebrali moją instalację.

Czy kolega ma już zrobiony przyłącz do domu?
Czy to jest nowo postawiony budynek czy remont istniejącego?
Kolega dobrze trafił z tematem ponieważ trwa burzliwa dyskusja na temat odbiorów instalacji i oceny stanu technicznego.Sam jestem elektrykiem z pomiarami E . Wykonuje instalacje elektryczne w domkach jednorodzinnych oraz wypisuję protokoły pomontażowe dopuszczając instalację elektryczną do eksploatacji.

ZE odbiera tylko przyłącze wraz z pierwszym zabezpieaczeniem za licznikiem (wedle warunków wystawionych przez ZE), natomiast instalacja elektryczna(jak do tej pory)w przypadku domków jednorodzinnych jest prywatną sprawą inwestora czyli właściciela domku.

DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŻ
ALE MÓJ PROBLEM POLEGA NA TYM ŻE W ZAKŁADZIE ENERGETYCZNYM PROPONUJĄ MI USŁUGĘ DWUCH PANÓW, KTÓRZY NA NASZYM TERENIE MOGĄ DOKONYWAĆ ODBIORÓW BUDYNKÓW MIESZKALNYCH.
CZY JEST TO ZGODNE Z PRAWEM

JAKIE DOKUMENTY MUSZĘ DOSTARCZYĆ DO ZAKŁADU ENERGETYCZNEGO GDYBYM SAM WYKONAŁ POMIARY MOJEJ INSTALACJI.
MOIM ZDANIEM TO BEZSENS PŁACIĆ GOŚCIOM DUŻE PIENIĄDZE ZA TO ŻE MAJĄ UKŁADY W ZE.

Oczywiści że jest to niezgodne z prawem.
ZE nie może narzucać prywatnych instalatorów do wykonywania zleceń .
Podejrzewam że Ci goście posiadają tak kochane przez wszystkie ZE uprawnienia budowlana i wtym tkwi cały szkopuł.
Goście są monopolistami na tym terenie , mają układy w ZE.
Temat tego problemu znam dobrze i wiem nieststy również że ciężko takie układy przeskoczyć ,sam również próbowałem.
Rozwiązanie znalazłem----moja robota------czyjś podpis.
Kiedy masz wykonane przyłącze docelowe ,masz oplombowany licznik i pierwsze zabezpieczenie za licznikiem to wykonie instalacji może być przez osobę z ważnym św. kwalifikacyjnym E do montażu jak również pomiary..i..wszystko…
Praktyka dla elektryka bez uprawnień budowlanych jest jednak przerażająca .Podejrzewam że tematu nie przeskoczysz…

Do odbioru budynku jednorodzinnego potrzebne jest min. oświadczenie osoby z uprawnienia mi budowlanymi o poprawności wykonania instalacji elektrycznej w budynku. Tak przynajmniej jest w mojej okolicy.
Jednakże słyszałem, że niektórzy z władz do tego potrzebują także komplet pomiarów przedodbiorczych a także dok. powykonawczą.

WITAM!

Kolega tomaszek napisał:

ZE odbiera tylko przyłącze wraz z pierwszym zabezpieaczeniem za licznikiem (wedle warunków wystawionych przez ZE), natomiast instalacja elektryczna(jak do tej pory)w przypadku domków jednorodzinnych jest prywatną sprawą inwestora czyli właściciela domku.

Otóż zależy gdzie. Wrocławski ZE przy odbiorze w.l.z. wymaga wszystkiego co tylko można wymagać od inwestorów i wykonawców.

PRZY ZŁOŻENIU DOKUMENTÓW DO ODBIORU:

  1. Protokoły rezystancji izolacji.
  2. Protokoły badania uziomu połączeń wyrównawczych.
  3. Kopia protokołu odbioru złącza.
  4. Akt notarialny lub inny dokument potwierdzający prawo do obiektu.
  5. Schemat ideowy instalacji.
  6. Projekt inst. z ewentualnymi poprawkami naniesionymi przez projektanta.
    9.Warunki zasilania.
  7. Wniosek o sprawdzenie instalacji.

PO ZAMONTOWANIU LICZNIKA:
11. Protokoły z szybkiego wyłączenia zasilania.
12. Protokoły z badania wyłączników różnicowo-prądowych.

Nawet w jednym z rejonów tegoż ZE zażądano protokołu z badania wyłączników różnicowo-prądowych przed zamontowaniem licznika.
A obecny czas oczekiwania na wykonanie przyłącza wynosi 14 miesięcy.Ale np. w wielkopolskim cała procedura kończyła się na wypełnieniu jednej kartki formatu A4 (w ubiegłym roku).
Wszystko to wymyślają ludzie zatrudnieni w dyrekcjach, a nie ci na dole w rejonach, chyba tylko po to… no właśnie po co?

Witam
Tak jak jest we Wrocławiu powinno być wszędzie . Bo prawo budowlane jest przestrzegane tylko tam gdzie ktoś tego wymaga . Najlepszym przykładem są pomiary . Tylko tam gdzie przyjdzie PIP właściciel zostaje zmuszony do ich wykonania . ZE ich nie wymaga nadzór budowlany nie wie że są potrzebne . Połączenia wyrównawcze ? . Po prostu nikt ich nie wykonuje . No i po co sa te przepisy ?
Sylwester

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Nie zabierałem głosu w tym wątku, gdyż nie wykonuję instalacji czy pomiarów w domkach jednorodzinnych, ale po wypowiedziach kolegów " kkas12" i Sylwestra dodam swoje 3-grosze.
Może ta biurokracja jest czasami przesadna, ale czy nie chodzi tu o życie ludzi? Uważam, że ZE jako dostawca energii elektrycznej ma prawo (a może i obowiązek) zdawać sobie sprawę do jakiej instalacji podłącza zasilanie. ZE nie ma obowiązku wykonywać pomiarów instalacji wewnętrznej. I również uważam, że poza oświadczeniem wykonawcy robót elektrycznych, lub właściciela obiektu ma prawo żądać ksero protokołów z pomiarów. Piszę oczywiście na temat domków jednorodzinnych lub innych małych obiektach. W przypadku większych inwestycji, gdzie przeważnie jest inwestor lub energetyk to inna sprawa.

Wykonać TAK. Ale aby odebrać i podpisać protokół z pomiarów potrzebne są dwie osoby,
z których jedna musi mieć świadectwo kwalifikacyjne “D”.

Szkoda że właściciel tylko zostaje zmuszony do wykonania pomiarów.
A jakby jakąś karę i to nie małą.
A może jak wejdziemy do UNII to będą takie kary jak np.: za bezprawne oznaczenie wyrobu znakiem “CE” kara wynosi do 100’000 zł (lub Euro nie pamiętam).

Kol.Krystyn
A niepowinno byc tak,ze jezeli posiadam uprawnienia pomiarowe to:
Wykonuje pomiary.
Sporzadzam protokol.
Podpisuje sie pod tym co wykonalem.
Jak ktos moze sie za mnie podpisac?
Przeciez to powinno byc karalne.
Pozdrawiam
PS.Prosze o konkretne odpowiedzi.Na pewno wielu z NAS to zainteresuje.

Witam Kolegę " CKck " i wszystkich Kolegów na FORUM.
Przyznam się że trochę nie rozumiem Kolegi pytań, aby odpowiedzieć konkretnie.
Ale napiszę tak jak zrozumiałem.

  1. Wykonywać instalację może nawet uczeń szkoły pod nadzorem majstra.
  2. Wykonywać instalację może elektromonter posiadający św. kwalif. “E”.
  3. Wykonywać pomiary można w składzie dwuosobowym z których jedna z nich
    musi mieć “D”.
  4. Protokół powinien być podpisany przez wykonującego pomiary oraz
    przez osobę z “D”.
    Takie jest moje osobiste zdanie. Takich wątków już było b. dużo.
    Jeżeli napisałem niejasno, to proszę sprecyzować bardziej konkretnie pytania.
    Jak będę wiedział, to odpowiem.

Witam
Gdyby nie to forum to też bym nie wiedział że potrzebuje do wykonywania pomiarów świad. D . Znam elektryków którzy nie wiedzą że zmieniły się przepisy i i dalej wykonują po staremu pomiary . Zastanawiam się czy mogą z tego powodu ponieść jakąś odpowiedzialność robiąc to nieświadomie . Także ci co odbierają nie wiedzą że potrzebne jest D . Może lepiej nie wiedzieć za dużo .
Pozdrawiam
Sylwester

witam Kolegów:)
Stara zasada mówi, że nieznajomość prawa nikogo nie tłumaczy.
Wracamy znowu do tematu ważności uprawnień. Znajdą się pewnie elektrycy robiący pomiary po staremu do końca życia mając dożywotnio wydane uprawnienia. Widzicie więc zwolennicy dożywotnich uprawnień legislacyjnego knota. Po staremu można domniemywać, że na egzaminie po 5 latach padnie pytanie o pomiary i wtedy wyjdzie, że wykonawca nie jest na bieżąco z przepisami.
pozdrawiam jacek

Witam Kolegę Sylwestra i wszystkich Kolegów na FORUM.
Ktoś to ładnie już pisał na forum. Przytoczę to z pamięci.

Wystawianie dokumentów, bez posiadania do tego uprawnień jest przestępstwem.
Szczególnie gdy wystawiane dokumenty dotyczą zagrożenia życia ludzi lub utraty mienia.
Jeżeli osobą odbierającą jest przeciętny właściciel (np.: sklepu spożywczego, warsztatu samochodowego) to polega on na firmie której zlecił pomiary i nie poniesie żadnych konsekwencji.
Jeżeli osobą odbierającą jest energetyk lub kierownik ds. elektrycznych, to na pewno spadnie ze stołka lub coś więcej.

Kol.Krystyn
Upr.pomiarowe uzyskalem w grudniu 2002 i nic o dodatkowych uprawnieniach D do tego celu nie bylo mowione.
Mowionio dopiero o pomiarach dwuosobowych.
Jezeli wtedy bym o tym wiedzial to staral bym sie o upr.D.
Od tego czasu ,sprzedalem,pare prac zarowno w ZE Wroclaw i ZE Legnica I zadano tylko ksero upr.pomiarowych.
Zadano papierow ja wyzej opisal kol.kkas12.
W moim przypadku wykonywalem prace od zlacz do inst.wewnatrz budynku,pomiary,projekt.
Oczywiscie na projekt i zgodnosc wykonania inst.z obowiazujacymi normami podpis i pieczatka osoby z uprawnieniami budowlannymi.
i wszystko bez zastrzerzen ze strony ZE.
Pozdrawiam Ck

USTAWA z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane.
(tekst pierwotny: Dz. U. 1994 r. Nr 89 poz. 414) (tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 106 poz. 1126)
Art. 62.5. Kontrolę stanu technicznego instalacji elektrycznych, piorunochronnych i gazowych, o której mowa w ust. 1 pkt 1 lit. c) oraz pkt 2, powinny przeprowadzać osoby posiadające kwalifikacje wymagane przy wykonywaniu dozoru nad eksploatacją urządzeń, instalacji oraz sieci energetycznych i gazowych.";
Mała poprawka dzięki Koledze Andrzej BO [moderator].

Witam wszystkich na forum. Czytając kolegów wypowiedzi stwierdziłem ,iż Kol Krystyn bardzo rygorystycznie podchodzi do tematu . Być może to i dobrze ale stwierdzenie, iż zakład energetyczny ma żądać od wykonawcy instalacji kserokopi protokołów pomiarów instalacji wewnętrznej wydaje mi się nie na miejscu. A co jeszcze ma żądać zakład energetyczny ? .Otóż jestem pracownikiem owego zakładu i zarazem wykonawcą sieci i instalacji może nie na wielką skalę ale pare inwestycji w swoim życiu zdążyłem zrobić i co zauważam : oddanie dokumentacji do odbioru instalacji zasilającej jest i tak kłopotliwe dla normalnego śmiertelnika . Tworzace się sterty papierów które gromadzi zakład napewno nie poprawią bezpieczenstwa przyszłych użytkowników instalacji . A dlaczego ? a no dlatego ze nikt nie zobligowal zakładu do egzekwowania protokołów od wykonawcy ,a nawet jesli <chodzi tu o inwestycje przekazywane po odbiorze na majątek zakładu> nikt nie ma obowiązku sprawdzania np wartośći uziemienia punktu rozdzialu N i PE w skrzynkach złaczowo pomiarowych poprostu wierzy się protokołom i wykonawcy. Więc Kol Krystynie proszę powiedzieć co wniosą owe protokoły z pomiarów przekazane do ZE bez konieczności sprawdzenia kontrolnego? Pewnie dodatkowe kilka kartek do dokumentacji . Dlatego uważam iż nie można cedować odpowiedzialności za wykonanie instalacji na osoby lub instytucje trzecie. Jest takie coś jak samodzielna funkcja w budownictwie i osoba która posiadając ważne uprawnienia do wykonania instalacji jak i pomiarów bierze calkowitą odpowiedzialnosć za poprawność jej wykonania ,a inwestora sprawą jest skoro nie wierzy wykonawcy sprowadzenie inspektora nadzoru i sprawdzenie przed rozliczeniem z wykonawcą poprawności wykonania instalcji i ew wybiorczo pomiaru kontrolnego.Wiem że tak się nie dzieje , ale nie można wychodzić z założenia że zaraz wszyscy są nieuczciwi. Moim zdaniem sam wpis do dziennika budowy oraz protokól pomiarów izolacji jak i skuteczności ochrony pporazeniowej powinny być wystarczające dla inwestora . Pozdrawiam

USTAWA z dnia 27 marca 2003 r.
o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych ustaw
Ustawa wchodzi w życie po upływie 2 miesięcy od dnia ogłoszenia,

A ja w to nie wierzę
Sylwester