Witam
Jakaś firma wykonała urządzenie do przecinania płyt ze spienionego PCV. Drut oporowy zasilany z uzwojenia wtórnego transformatora spawalniczego. Drut naciągnięty jest na elementach izolujących. Problem w tym , że obudowa drutu wykonana jest z metalu. Gdy pracownicy zbyt energicznie pracują drut dotyka do obudowy. Spala się i wygina. Grozi to poparzeniem pracowników. Ewidentny błąd producentów , którzy powinni wykonać obudowę drutu z elementu izolacyjnego. Pomijając ten fakt co można zrobić od strony elektrycznej? Chodzi o to żeby transformator się wyłączył w momencie dotknięcia drutu do metalowej obudowy. Wtedy drut nie zdąży się spalić. Sytuację utrudnia transformator (układ separacyjny) bardzo proszę o jakieś pomysły. Napięcie wtórne zasilające drut 64 V. Prąd płynący przez drut 8 amper.
Witam Kolegę Sylwester i wszystkich Kolegów na FORUM.
Z jednej strony jest bardzo proste,
a z drugiej strasznie skomplikowane.
Nie znam takiego urządzenia, jak również nie mogę zrozumieć pytań:
Cytaty Kolegi:
“urządzenie do przecinania płyt ze spienionego PCV.”
“Grozi to poparzeniem pracowników.”
“Ewidentny błąd producentów , którzy powinni wykonać obudowę drutu z elementu izolacyjnego.”
Tak więc jeśli owy drut ma przeciąć płyty, musi mieć odpowiednią temperaturę i nawet gdyby ten drut otulić izplacyjną powłoką teflonową, to i tak poparzy pracownika. Innym tematem jest, jak przypuszczam przyczepność się materiałów uniemożliwiająca pokrycia drutu izolacją.
=== producent ===
Wnioskuję że producent wykonał owe urządzenie
zgodnie z przepisami.
Trudno winić producenta np.: żelazka,
że ktoś się poparzył podczas prasowania.
=== bardzo proste ===
W układzie trafo zastosować przekaźnik wyłączający
w momencie dotknięcia drutu do metalowej obudowy.
Ale po jakim czasie ten drut ostygnie?
=== sprawa separacji ===
Można zastosować przekaźniki separacyjne.
=== strasznie skomplikowane ===
Jak takie urządzenie, po przeróbkach
zatwierdzić do użytkowania?
Witam
Z opisu wynika, że jest to proste urządzenie, i wydaje mi się, że nie należy go dodatkowo komplikować. Moim zdaniem wyłączenie transformatora nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlaczego, już wyjaśniam. Wyłączenie transformatora w trakcie cięcia PCV spowoduje natychmiastowe ostygnięcie drutu oporowego i sklejenie go z materiałem. Próba uwolnienia drutu z płyty PCV skończy się jego urwaniem.
Może wystarczy zamontować w miejscu gdzie drut dotyka obudowy wstawkę izolacyjną. Oczywiście izolacyjną pod względem elektrycznym i cieplnym np. ceramiczną.
Pisał Pan, że problem występuje, gdy pracownicy energicznie pracują, czyli nie za każdym cięciem, i może taki prosty zabieg wystarczy.
Pozdrawiam Paweł
Spodobał mi się cytat autora wątku “energicznie pracują”.Niestety, takie jest życie (nie moje lecz młodszego pokolenia). Kto za wolno pracuje, ten straci pracę.
Kolego Pawle, z wypowiedzi Kolegi wnioskuję że,
ważniejsza jest sprawą sklejenia się materiałów i urwanie drutu
a nie
poparzenie pracownika owym drutem.
Witam
Urządzenie działa na takiej zasadzie jaką my elektrycy wykorzystywaliśmy do cięcia styropianu . W uzwojeniu wtórnym transformatora zainstalowany jest drut oporowy który pod wpływem temperatury ładnie tnie styropian . Producent zrobił do tego duży i piękny stół i wziął kilka tysięcy złotych . Nie przewidział , że pracownikom może się spieszyć i będą zwierać drut do obudowy ( obudowa metalowa) tak to nieszczęśliwie skonstruował . Na początku sam nie rozumiałem jak może się palić drut . Przecież jest to separacja i pierwsze zwarcie niczym nie grozi . Tylko , że drut dostaje drgań i zwarcie jest w kilku miejscach i musi się natychmiast spalić . Kupiono , zapłacono . Teoretycznie dobrze . W praktyce rozżarzony drut , który fruwa może poparzyć pracowników . Gdyby nie transformator zadziałałby natychmiast różnicówka , a tak musi się do końca palić . Panie Pawle nie chodzi o to że drut się zerwie tylko o to żeby nie poparzyło pracownika . Jeśliby kilka razy na dzień byłby wyłączany transformator nic by się nie stało . Panie Krystynie drut może poparzyć najczęściej wtedy gdy się urwie spalony . Wtedy lata jak Żyd po pustym sklepie . Nikt przy zdrowych zmysłach nie dotyka rozżarzonego drutu . Zgadzam się z Kolegami , że wstawka izolacyjna załatwia wszystko . Tylko klient uważa , że kupił pełnowartościowy wyrób , bo zapłacił tyle pieniędzy . Elektryk zaś może pewne drobiazgi poprawić .
Pytanie do p. Jacka czy nie można od razu wstawiać rysunków do tematów . Czasami rysunek wyjaśni więcej niż długi opis
Pozdrawiam
W trakcie normalnej drut jest gorący, pracownik jest tego świadomy i nic się nie dzieje. Problem zaczyna się w momencie zwarcia i uszkodzenia drutu, więc należy podjąć takie środki, które zminimalizują prawdopodobieństwo uszkodzenia. I takie zaproponowałem.
Poza tym wydaje mi się, że w instrukcji tego urządzenia jest podana prędkość, z jaką należy podawać materiał.
Jak ma się silnych energicznych pracowników to trzeba kupić urządzenie do nich przystosowane z drutem np. 8mm i prądem 100A (oczywiście żartuje).
Pozdrawiam Paweł
Propozycja Pana Pawła była by wyjściem ( to nie żart).
Czy nie można zmienić naciągu drutu? Czy jest kompensowany np.odpowiednimi sprężynami?.
To chyba nie jest transformator …separacyjny. Należy spowodować odłączenie zasilania przy pierwszym zwarciu z obudową. Proponuję połączyc jeden biegun uzwojenia wtórnego do masy-obudowy i zastosować różnicówkę(bez elektroniki) nie będzie działał przycisk Test. Może przedkaźnik napięciowy, …trzeba trochę pogłówkować.
A najlepiej… poprosić pracowników by tak się nie śpieszyli.
Powodzenia.
Jak to robią w UNI na przykładzie szafy sterowniczej do pewnego ciągu technologicznego produkcji włoskiej.
Szafa zasilana L1, L2, L3 i PE, nad ciągiem jest oświetlenie zasilane z transormatora 380/220 V, strona pierwotna transformatora zabezpieczona wkłdkami topikowymi na wtórnej jest wyłącznik RCD z którego zasilane są lampy.
pozdrowka
Nikt w UNI nie zasila obwodów oświetlenia z szafy sterowniczej. Jeśli ( autor Stach) tak to zrobił, to niech raczy wybrać się do pięknej Italii i zobaczyć jak tam robią na miejscu.
Proszę podać, jaka firma z Italii montowała ten ciąg technologiczny, więcej szczegółów. Myślę że przedstawicielstwo Handlowe Ambasady Włoskiej wyciągnie konsekwencje wobec, wobec niesolidnego inwestora
Włoch - ale tak to jest zrobione szafa sterowniczo-rozdzielcza do tego elegancki projekt - produkcja 2003 zbudowano w słonecznej Italii i wykonane przez włoskich fachowców. Chyba nie zwróciłeś uwagi na brak napięcia 220 V. Transformator 380/220 1,5 KW. Myślę że mało jeszcze widziałeś.
A odnośnie wykonawców z UNI - niczym szczególnym się nie wyróżniają - może tym że wolniej pracują a z jakością prac to bywa różnie.
pozdrowka
Kolego Stachu, proszę nie wykręcać się sianem. Proszę o konkrety. Jaka firma włoska ? czyj projekt ? inwestor ? itd. To czy widziałem dużo czy mało - wypowiem się konkretnie i rzeczowo jak odpowiesz na konkretne pytania.
Rownież pozdrowienia
(pozdrowka - nie ma w słowniku polskim)
Szanowni Koledzy. Kolega PO chyba dobrze to posumował.
Jeśli chodzi o moje zdanie to zgadzam się z Kolegą Stach jeśli chodzi o pracowników UNI. Lecz, czy tam, czy tu nas, to zawsze znajdą się partacze.
Pracowałem kilka lat w tych “pięknych” krajach,
ale wróciłem do domu.
Skończmy temat, gdy italianiec zostawił pitce na szynach
w rozdzielni zobaczywszy ładne nogi.
Co do Włochów … raczej są solidni, na przykładzie lini rozlewniczej mogę stwierdzić że z ochroną przeciwporażeniową to czasami “przesadzają” . W rozdzielnicy głównej wyłączniki z członami różnicowymi, w podrozdzielnicach wyłączniki z członami różnicowymi, zasilanie sterowania przez RCD po stronie pierwotnej i wtórnej transformatora, pełne korytka kablowe i pokrywy każdy element korytka zaopatrzony w specjalny zacisk wyrównawczy( tworzy to ekran elektromagnetyczny), w korytkach dodatkowo ułożony przewód wyrównawczy i.t.d , analogiczna linia niemiecka bez różnicówek.
co do braku napięcia 220V…do zasilania wystarczy przewód 4X…, dlatego stosuje się transformatory 380/220V
Odbiegamy od tematu.
Uważam że po zastosowaniu RCD po stronie wtórnej ochrona będzie odpowiednia - przecież większe zagrożenie jest od gorącego, pękniętego drutu.
Przy okazji przykład -pytanie.
Nowe urządzenie po zainstalowaniu pomiary, szafa sterownicza , transformator na sterowaniu z 380/220 moc około 150W jeden biegun do masy , zabezpieczenie strony wtórnej Bi 6A fabryczne, zgodnie z dokumentacją …czyli dobre z ciekawości zmierzyłem pętle zwarca około 20 ohm, prąd w pętli około 10A ale po faktycznym zwarciu około 4A! bezpiecznik nie zadziała … transformator sie pali … i cała szafa. Strona pierwotna zabezpieczona Bi 4A! Wymieniliśmy bezpieczniki !!
Pytanie czy sprawdzać urządzenia fabryczne z protokołami odbioru !.
Jak sprawdzacie skuteczność ochrony przeciwporazeniowej w układach sterowania. Czy zwracacie uwagę także na ochronę przeciążeniową-przeciwpożarową.