Normy

Pytanie retoryczne: dlaczego nie ma PN w internecie ?
Na stronie PKN jest wykaz PN na CD za 140 PLN , tylko nie bardzo wiadomo
czy jest to właśnie sam wykaz czy zawiera treści norm.

Oczywiscie, ze nie zawieraja tresci norm. W dzisiejszych czasach wiedza kosztuje, a niewiedza potrafi znacznie wiecej.

Wiedzę Panie Wiesławie to się zdobywa w szkole a normy to jest Prawo
tworzone przez państwo (rząd) , które z natury rzeczy jest budżetowe
czyli utrzymywane z naszych podatków (m.in).
I o ile mogę zrozumieć koszty druku i dystrybucji norm dawniej to
właśnie w dzisiejszych czasach , w dobie internetu , jest to dla mnie nie do
strawienia , a to właśnie państwu powinno zależeć na znajomości prawa
przez obywatela.

Proszę o przeczytanie mojej pełniejszej wypowiedzi na temat norm umieszczonej na tym serwerze, którą w pełni potrzymuję.
Zmierzamy do Unii, w której tez są podatnicy płacący podatki, a jednocześnie
płacą za wiedzę zawartą w normach kwoty, które nas przyprawiają o zawrót głowy.
Odnośnie pojęcia “wiedzy” - gdybyśmy trzymali się i stosowali wiedzę zdobytą
w szkole, bez jej ciągłego uzupełniania, bylibyśmy wtórnymi anafalbetami.
Odnośnie pojęcia “niewiedza potrafi jeszcze więcej” - proszę wyobrazić sobie sytuację w której wydaje się się zalecenia pokontrolne, których wykonanie kosztuje zlecenioodawcę ~40.000 PLN,a nie majacych uzasadnienia w obowiązujących normach; może to się skończyć w sądzie procesem o odszkodowanie. Również opracowanie ekspertyzy, w której zaproponowany materiał kosztuje ~25.000 DM, która nie odpowiadała by obowiązującym przepisom i aktualnej wiedzy technicznej, również może skończyć się powyższym.
W dalszym ciągu uważam, że w Polsce nie ma problemu z dostępem do PN, a cała dyskusja ma podłoże ekonomiczne.

Wybacz , ale bredzisz !

Panie Wiesławie - jak widać, jeżeli komuś brakuje argumentów, to podpiera się chamstwem.
Panie Lubek!, właśnie w dobie internetu i zwłaszcza w dzisiejszych czasach za wszystko trzeba płacić.Tak jest ten paskudny świat urzadzony. Im wczesniej Pan to spostrzeże, tym będzie Pan zdrowszy./chodzi o strawność/.
Nie ma tutaj znaczenia, czy nam sie to podoba, czy nie. Jak wspomniał już Pan Wiesław, podchodzi Pan do tego tematu na zasadzie “chciejstwa”.
Oczywiście popieram Pana, Panie Lubek!, bedę niezmiernie zadowolony, jeżeli np. w internecie przeczytam każdą Normę. Nie ma to jednak nic wspólnego z tym, o czym tu dyskusja.

Jeżeli już nazwał mnie pan chamem to po co dalej ten pan :wink:
A tak poważniej to pan nie wie o czym ta dyskusja je
bo to ja zadałem to pytanie o normy w internecie ( retorycznie ) i nie
oczekiwałem odpowiedzi a zwłaszcza takiej.
I dla mnie są to brednie : unia europejska , chciejstwo czy takie czasy
( a tak nawiasem czasy są takie jakie my je tworzymy)
bo koszty przemian w naszym kraju ponosi całe społeczeństwo i każdy z nas
z osobna - i to też jest frazes. Dla mnie dyskusja sprowadziła się do źródeł wiedzy.
Jeżeli chodzi o argumenty to ma pan rację , brak ich.
Trudno argumentować oczywistość: że normy tworzone są na podstawie
wiedzy (a nigdy odwrotnie) a co za tym idzie : wiedzy nie zdobywa się z norm
a tylko trzeba je znać - o ile jest to potrzebne - prościej chyba nie można.