Witam!
„Negatywne skutki nauczania na Forum” to nowy temat, w którym chętnie widziałbym treści, takie jak wypowiedzi moich Kolegów po fachu:
„-Coś ty ocip…ł, uczysz ludzi jak mają sobie robić instalacje elektryczne!”
„-I ty chcesz mieć jeszcze klientów?”
-Mam pytanie: „-Gdzie popełniono błąd, że takie są opinie o Forum?”
-Pozdrawiam!
-Edward W.
Witam, przyznam, że temat jest dosyć przewrotny bo co może być negatywnego w tym, że ktoś poszukuje wiedzy. Zgadza się, że jest to poszukiwanie wiedzy na skróty, bez specjalnego wysiłku ale czy nie jest to lepsze niż trwanie w niewiedzy albo wiedzy fałszywej. Nie może być chyba tak,że konkretne pytanie(nawet najprostsze) pozostanie bez odpowiedzi a jego autor dostanie w najlepszym wypadku uszczypliwe uwagi a dyskutuje się czasem na wymyślone , abstrakcyjne tematy.
Zaglądam również na inne grupy dyskusyjne gdzie jednak panuje atmosfera wzajemnej tolerancji i pomocy. Może dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie drugiego poziomu forum zamkniętego specjalnym hasłem gdzie toczyłyby się dyskusje na “wyższym poziomie”.
Odzielnym tematem jest sprawa odpowiedzialności za udzielane rady. Ja proponuję przy logowaniu umieścić tekst, dużymi czerwonymi literami:
Uczestnicy forum udzielają odpowiedzi według najlepszej swojej wiedzy ale nie biorą odpowiedzialności za skutki zastosowania rad przez osoby nie uprawnione do pracy przy urzadzeniach elektrycznych oraz za ewentualne skutki prawne tychże rad(treśc do dyskusji)
Józef K.
Witam mgr inz
Podnoszac ten temat - a Pan by sie pod czym takim podpisal pod kara grzywny - moze - kazdy jest czlowiekem i moze sie pomylic. A jak mysle ze tytul inż albo mgr zobowiazuje to sprawdzania wiedzy fachowej a nie bezmyslenego powtarzana tego co sie przeczyalo jak papuga. Mysle ze to nas odruznia od pracownkow fizycznych oczywiscie nie uwlaczajac im. Dziekuje i wiecej wyrozumialosci
Witam
Kolego Józefie jestem za!!
Ja też przeglądam inne grupy dyskusyjne i tam nie ma takich problemów jak na naszym zacnym forum. Mam nadzieję, że doczekam się trochę tolerancji ze strony pozostałych Kolegów odnośnie propagowania wiedzy z zakresu elektryki. Szanowni Koledzy Kolega Edi napisał"„Negatywne skutki nauczania na Forum” to nowy temat, w którym chętnie widziałbym treści, takie jak wypowiedzi moich Kolegów po fachu:
„-Coś ty ocip…ł, uczysz ludzi jak mają sobie robić instalacje elektryczne!”
„-I ty chcesz mieć jeszcze klientów?” " NIC DODAĆ NIC UJĄĆ. Pozostawię to bez komentarza.
Pozdrawiam
Piotr
Przyznam się szczerze, że powyższy text powalił mnie na kolana (jestem TEN fizyczny). Stylistyka i ortografia Kolegi daje dużo do myślenia.
Chciałbym się zapytać (ponieważ jestem fizyczny) o szczegółowszy przykład różnicy między umysłowymi, a fizycznymi, bo trochę czuję się uwłaczony ![]()
Jakie inne grupy dyskusyjne ? Elektryczne ? Prosze o przykłady.
Co do tematu topika to coś w tym jest :?
Może tak zrobic stronę internetową :
“Jak zrobić domowym sposobem instalację elektryczną bez elektryka” ? (bo w sumie to po co oni są?)
Witam ponownie
Kolega Edward napisał “Jak zrobić domowym sposobem instalację elektryczną bez elektryka” ? (bo w sumie to po co oni są?)"- nie wiem czy dobrze zrozumiałem sugestię Kolegi, ale czy chodzi o to że uważa Kolega, że jeśli każdy obywatel wykonana sobie instalację we własnym zakresie to elektrycy są niepotrzebni?? Tak to zrozumiałem, a teraz odpowiem (nie wprost) na to pytanie.
A po co są lekarze??? Czy chory człowiek, który jest przeziębiony leci od razu do przychodni po poradę skoro sam wie co mu dolega?? Lub jak człowiek wie co mu dolega to za każdym razem idzie po tą samą poradę?To może niech zlikwidują etat lekarza pierwszego kontaktu i będziemy leczyć przeziębienia i mniej poważne dolegliwości sami. POwiem tak, każdy zawód jest potrzebny.a ten kto chce sam dotrzec do wiedzy i sam rozwiazac problem to to zrobi i w tym “nie przeszkodza” mu Koledzy z tego forum.
Pozdrawiam
Piotr[/u]
Jak powiedział Pawlak (taki z filmu) ludzi dzielimy normalnie na głupich i mądrych. Jakieś podziały na “fizycznych” “umysłowych” i inne tam poprostu mnie oburza. Proponuje niektórym kolegom trochę pomyśleć. Ja osobiście przeszedłem wszystkie szczeble kariery zawodowej od montera do góry i może dlatego mam bardzo duży szacunek dla ludzi którzy w swojej niewiedzy potrafia się spytać kogoś o radę. Jest to normalne i poprawne zachowanie prowadzące tylko i wyłącznie w dobra stronę.
Panie Edwardzie muszę Panu powiedzieć że Pana odpowiedzi są jednymi z najchętniej czytanymi prze zemnie na forum (kąkretnie na temat i podparte praktyką). Co do zadufanych w sobie teoretyków, niestety byli są i będą.
Witam
Dziękuje Koledze Darsoftowi za krytykę mojej osoby. Nie uważam się za wyłącznie teoretyka bo nim nie jestem, ale będę miał na uwadze Kolegi uwagi i nie będę korzystał z wiedzy tylko z praktyki.
Najpierw żeby być praktykiem trzeba się czegoś nauczyć TEORETYCZNIE. Jest takie przysłowie (bez jakichkolwiek skojarzeń proszę)-“Zapomniał wół jak cielęciem był”.
Więc czym rózni się teoretyk od praktyka. A tym że jeśli coś nie działa to teoretyk wie dlaczego lecz nie potrafi tego naprawić, praktyk potrafi to naprawić chociaż nie wie dlaczego to nie działa. A połączeniem praktyka z teoretykiem jest ten który jeśli coś nie działa to nie wie dlaczego i nie potrafi tego naprawić. Za taką osobę się uważam zgodnie z Kolegi wypowiedzią. Pozdrawiam WSZYSTKICH PRAKTYKÓW
Piotr
Pan EDI uważa, że pracując ileś tam lat w dużej elektrowni i dorabiając jako instalator ma prawo decydować jakie i komu informacje przysługują na tym forum. To już zakrawa na manię swojego ego.
Mam nadzieję, że pan EDI się nie obrazi tylko przemyśli swoje wypowiedzi, a przynajmniej będzie wykazywał trochę tolerancji dla innych opinii.
Znaczy się to żadna praktyka ?? ![]()
To był Kolego sarkazm na powyższe dywagacje :? Wytlumaczę swój punkt widzenia :
Jeżeli te forum przerodzi się w forum pt. Adam Słodowy “Jak samemu pogrzebać w prądzie - elektrykom precz !!!” to naprawdę niczego to dobrego nie wywróży :? Forum takie jak te ma służyć pomocą jak najbardziej ALE ludziom średnio i wyżej zaawansowanym. Prosze wybaczyc, ale korespondecyjnie to sie można nauczyć szydełkowania !!!
To oczywiste, że praktyka nie idzie w parze teorią, ale jeśli jedno jest podpierane drugim to na tym polega nauka. Dlaczego tak sądzę? A to dlatego, że prąd to jest dziedzina w której nie ma miejsca na pomyłkę czy niedouczenie. Owe nieudouczenie często skutkuje wypadkiem !! To nie jest np. forum fotograficzne z pytaniem “Chcę nauczyć sie fotografować - jak zacząć ?”. Proszę sobie wyobrazić forum saperskie
i pytanie “Jak zrobić bombę, bo mnie sąsiad denerwuje?”. Z prądem nie ma żartów ! Także przykład z lekarzem pierwszego kontaktu moim skromnym zdaniem nie jest na miejscu. I do tego porównanie prądu do kataru…
Podam przykład :
Ostatnio pewien mój klient (chcąc sobie dołożyć kilka gniazdek w łazience przed położeniem kafelków) był tak mocno zadufany w sobie, nie pytając o poradę elektryka i kupił sobie w sklepie elektrycznym przewód 2x0,75mm i to linkę !!! (bo była tania i sprzedawca powiedział, że jest do 220V) i takie coś położył w scianie !!! I nie mówię tu że miał od razu wziąć elektryka do wykonania pracy, ale NA BOGA !!! więcej zdrowego rozsądku !!!
I to jest ZATRWAŻĄJĄCE !!! W tym kraju 50% ludzi uważa się za elektryków, a babole jakie widać na codzień wołają o pomstę do nieba. I bynajmniej nie chodzi tu moim zdaniem o straszenie prokuratorem tylko o edukowanie ludzi o skutkach niekompetencji. Np. we Wrocku w Urzędzie Egzaminacyjnym na prawo jazdy wiszą zdjęcia wypadków - może tędy droga ??..
Pozdrawiam
Witam
W pełni zgadzam się z wypowiedziami kol.Doktoranta i Lema.
Tytuł tego wątku bardzo pasuje do wypowiedzi kol.Lema:
“To już zakrawa na manię swojego ego.”
Druga sprawa jakim prawem kol.Edi narzuca innym uczestnikom forum swoją wizję jak ma wyglądać forum?? Moje pytanie dotyczy stwierdzenia:
“Forum takie jak te ma służyć pomocą jak najbardziej ALE ludziom średnio i wyżej zaawansowanym”
Trzecia sprawa → nauczanie? A dlaczego nie porada?
Oczywiście można mieć wątpliwości, czy źle zinterpretowana porada nie doprowadzi do nieszczęścia. Czy odpowiadać, czy nie pozostawmy to uczestnikom forum - zawsze można zanegować, czyjąś “złą poradę”, czy jak kol.EDI twierdzi nauczanie-można wskazać że jest to niebezpieczne.
Czwarta sprawa.
Na takim forum można zasięgnąć opinii - każdy to co robi ROBI NA WŁASNĄ odpowiedzialność - lepiej, żeby zapytać fachowca z doświadczeniem - niż coś przekombinować.
Co do porad nie wiem jak teraz, ale w latach 80-tych było kilka sensownych czasopism w stylu Słodowy - pewnie i teraz są - jakoś nie spotkałem się z wątpliwościami, że to jest złe. Czytelnik, laik niech zaglądnie na takie Forum i dopyta - jak ma wątpliwości.
Szanujmy się, a nie przekonujmy jaki to jestem doświadczony - szanuję doświadczenie innych, ale kol.EDI coraz bardziej przesadza (takie małe info dla kol.EDI - mogę nie tylko poprowadzić TIRA, ale także zaprojektować i nadzorować wykonanie - nie twierdzę jednocześnie, że mam doświadczenie w każdej dziedzinie elektryki, oraz, że po zdaniu odpowiednich egz. po roku, czy dwóch pamięta się wszystkie przepisy, których na codzień nie wykorzystuję)
Pozdrowienia
Zbigol
Zbigol !!! EDI i Edward to DWIE RÓŻNE OSOBY !!!
Kolego EDI !!! Proponuje jeszcze bardziej oddalić nasze nicki, bo nadal jesteśmy myleni !!! Teraz kolej Kolegi ![]()
Rozmawiamy o udzielaniu porad amatorom/początkującym, a nie (jak Kolega sam mówi) średnio czy wyżej zaawansowanym ![]()
Wcześniej nie doczytałem. Normalnie nie wiem co powiedzieć !!! Znaczy się wszyscy elektrycy PRAKTYCY są kompletnie tępi i pracę przy prądzie traktują “niebieski do niebieskiego” ?? Skąd u Kolegi bierze się takie myślenie ?? :shock: :shock: :shock:
Witam
Jakby Kolega Edward dokładniej przeczytał wypowiedź Kolegi Zbigola to by wiedział co ma na mysli autor. Chodziło zapewne o wygląd naszego forum i udzielanie odpowiedzi wszystkim nawet laikom a nie TYLKO ŚREDNIO zaawansowanym jak to sugerował Kol. Edi.
Chciałem coś jeszcze powiedzieć.
Otóż pysznośc Kol.Ediego (w stylu co to nie ja) jest naprawdę zabawna i rozbrajająca. Musi się Kolega nauczyć trochę pokory w stosunku do innych ludzi i ich wiedzy i umiejętności. Nie każdego interesują Kolegi osiągnięcia zawodowe i prowadzone przez Kolegę prace. Nie zauważyłem aby ktokolwiek (oprócz Kolegi) opiywał przypadki z życia jak to on uratował coś lub kogoś. To nie maraton chwalipientów proszę Kolegi.Jak na elektromontera powinien sie Kolega tylko podzielić z innymi w tym z laikami swoją wiedzą, żeby nie dochodziło do przypadków opisanego podłączenia gniazdka przewodem 0,75mm2 i to tyle na ten temat
Pozdrawiam
Piotr
Witam musze cos sprostowac
Kolego Edward prosze nie cytowac moich wypowiedz w kawalkach. Kolega niech sobie rozumie jak chce moje slowa, tylko prosze o nie wyłapywanie poszczególnych zwrotów. Jak Kolega przeczyta całość to zrozumie.
Piotr
Doktorant - spróbój od początku przeczytać topic i popatrz po lewej na nicki ![]()
Witam ! panowie jeżeli w takim kierunku ma się rozwijać to foru to ja prawdopodobnie zrezygnuje z udziału w tak interesujących dyskusjach .
Abstrachując od wykształcenia rozmówców to pozim tych dywagacji osiąga powoli dno
Pozdrawiam
Ja doskonale rozumiem słowa Kolegi i wgóle nie mam zamiaru nic sugerować co do forum !!! Wyraziłem swoje zdanie (popierając KolegęEDI - powtarzam Kolegę EDI!!!, że zawodu uczymy się w szkole/pracy, a tutaj się doszkalamy/wymieniamy poglądy.
To tyle.
Witam
Panowie faktycznie potraktowałem was jak jedną osobę.
Błąd mój wynika z tego że EDI podpisał się EDWARD W. (sprawdziłem to przy pisaniu postu, tym bardziej, że już były z rozróżnieniem problemy).
Druga sprawa styl wypowiedzi był bardzo podobny (oczywiście z mojego punktu widzenia).
W związku z powyższym zadam pytanie bezosobowo - dlaczego jeden, czy dwóch użytkowników forum próbuje narzucić kształt forum?
Pozdrowienia
Zbigol
W sumie fakt dyskusja sięgneła dna.
Pozostaje pytanie o kształt forum.
Bo albo będziemy wytykać niekompetencje, tak jak to w wielu wątkach było robione - albo zgodnie ze swoją wiedzą będziemy sobie pomagać - także “przypadkowym” elektrykom.
Oczywiście jestem za drugą opcją - jak ktoś nie chce pomóc laikowi to niech się po prostu nie odzywa w wątku i już - a nie wytyka i mądrzy.
Zbigol