Miedź czy aluminium - z czego WLZ?

Witam!

W projektach WLZ (od ZK do budynku) do zasilania instalacji elektrycznych w obiektach o mocy przyłączeniowej do 20KW – w zależności od długości linii – natrafiam w swoim rejonie z reguły na kable YKY 4x10 – 16mm2. Nasuwa się pytanie dlaczego w czasach tak wielkiego wzrostu światowych cen miedzi rezygnuje się z kabli aluminiowych, skoro cena takiego np. YAKY 4x25mm2 jest trzykrotnie niższa niż YKY 4x16mm2 a parametry obydwu kabli zarówno ze względu na obciążalność prądową długotrwałą jak i na dopuszczalny spadek napięcia są bardzo porównywalne?

Kiedy lekarz ustawicznie wypisuje recepty na najdroższe leki, mając „daleko w tyle” o wiele tańsze zamienniki, to jest natychmiast podejrzewany o niejasne układy z dystrybutorami leków, a jaka intencja przyświeca elektrykom promującym miedziane kable ? :cry:

jaka jest cena mb YAKY 4x25?

Witam!

przykładowe ceny:

http://www.nktcables.pl/sitecore/shell/Controls/Rich%20Text%20Editor/~/media/PDF%20files/PDF%20files%20Poland/Pricelists/cennik%20nkt%20cables%20%20S%20A%20%20%20%2025%2004%202007%20pdf.ashx

Witam.
To jeszcze dobrze że można robić kablem 4x… W moim ZE każą kłaść pięcioprzewodowy WLZ. Musialem dla klienta szukać YAKY 5x25mm2. Cena YAKY 4X25 - 12zł YAKY 5x25 - 16 zł

Witam :slight_smile:

Intencja jest jedna: wygoda projektowania i wykonywania.

Jednak gdy głębiej sie nad tym zastanowimy dojdziemy do wniosków:
1.Złącza kablowe z pomiarem w ulicy przy granicy działki Lubzel S.A. wprowadził jakieś 4-5 lat temu. Wtedy nie było tak wielkich różnic w cenie kabli miedzianych i aluminiowych jakie są dzisiaj dlatego też przyjęło się dla zalicznikowych przyłączy (WLZ-tów) za standard kable miedziane i zwykle były to przekroje 10m2.
2.Ceny miedzi, rosły a przyzwyczajenie pozostawało.
3.W układzie stosowanym w Lubzel .S.A. kabel zalicznikowego przyłącza (WLZ-tu) na początku był zwykle wpinany bezpośrednio pod zaciski licznika.
4.Aby podpiąć kabel aluminiowy za licznikiem potrzebna byłaby dodatkowa listwa w złączu za licznikiem, a takiej w typowych rozwiązaniach żaden producent wtedy nie stosował. Były również opinie że dodatkowa listwa stanowi tylko niepotrzebny dodatkowy styk.
5.Tak samo trudniej było i jest wprowadzić kabel aluminiowy do tablicy głównej w budynku.
6.Zaufanie do miedzi jest w Polsce większe niż do aluminium.
7.Każdy stosuje to co mu odpowiada i na co go stać.

Jednak ekonomia ekonomią dlatego też nie tylko Kolega Kafel56 zwraca uwagę na problem dzisiejszej ceny miedzi. Prowadzone są dyskusje (w Lubzel S.A.) aby w miarę możliwości stosować zalicznikowe przyłącza (WLZ-ty) jako aluminiowe.
Aby można było stosować takie rozwiązanie złącza pomiarowe mają być za licznikiem wyposażane w dodatkową listwę umożliwiającą podpięcie kabla o przekroju 25-35mm2. Jeśli chodzi o budynek to jest propozycja aby na budynku instalować kolejną listwę przelotową umożliwającą przejście na miedz i w budynku do tablicy głównej prowadzić przewód zalicznikowego przyłącza (WLZ-tu) jako miedziany.
Szybko można wywnioskować, że przy krótkich odcinkach kabli takie rozwiązanie nie ma uzasadnienia. Przy dłuższych może być opłacalne.

Oczywiście powyższe dotyczy inwestycji finansowanych przez Lubzel S.A. (przebudowy sieci).

Każdy inny inwestor wykona swoją sieć i instalację wg własnego projektu, co nie znaczy że rozwiązanie analizowane i proponowane przez Lubzel S.A. nie jest godne zastosowania.

jeżeli porównamy dwa posty, odnośnie cen:

i:

to coś tu nie pasuje.

Dodam z mojej strony że na portalu aukcyjnym kable są dużo tańsze niż te w cenniku.

Witam!

To są „ceny wyjściowe”, natomiast cena netto zgodnie z prawem rynku zależy głównie od zdolności i możliwości jej negocjacji.
Lecz nie koszt 1mb kabla alu jest tu najistotniejszy, ale fakt, że jego zamiennik Cu jest ponad 3-krotnie droższy. Jeśli zaś chodzi o portale aukcyjne, które wcale nie oferują rewelacyjnych cen, to nie jestem pewien czy mogą one wystawiać certyfikat na wystawiane do sprzedaży kable.

Niech kolega poprosi ich o pisemne uzasadnienie tego wymogu – to może być interesująca lektura.

Całą ideologię stosowania kabli miedzianych w WLZ-ach, w sposób nie pozostawiający żadnych złudzeń przedstawił kolega Bonius, który po raz kolejny pokazał niezwykłą umiejętność prezentacji posiadanej wiedzy technicznej. Jego siedmiopunktowe uzasadnienie praktycznie zamknęło dyskusję i dobrze by się stało, gdyby trafiło ono do jak najszerszego grona elektryków, prowokując czasami do logicznego myślenia.

Od jakiegoś czasu, w przypadkach, gdzie koszt wykonania WLZ-tu przekraczał koszt wykonania przyłącza – po uprzednim upewnieniu się, że spełnione zostaną wszystkie wymagane kryteria – stosuję zamiennie odpowiednie kable aluminiowe. Dotarła jednak do mnie (niepotwierdzona) wiadomość, że w podobnej sytuacji ZE (lub może tylko PE) wyraził sprzeciw dla takiego rozwiązania. Choć osobiście nie doświadczyłem takiego przypadku, to „dmuchając na zimne” chciałbym zapytać kolegów czy ZE ma w takiej sytuacji prawo do odmowy zalicznikowania.

Witam :slight_smile:

Jeśli wszystko jest wykonane poprawnie technicznie i w zgodzie z przepisami i warunkami przyłączenia to ja nie znajduję argumentu, na podstawie którego ZE miałby prawo odmówić „zalicznikowania” czyli podłączenia do sieci tak wykonanej instalacji.

Witam!

Ta wypowiedź kol. Bonius utwierdza mnie w dotychczasowym rozumowaniu i jednoczenie uspakaja w obliczu wystąpienia jakichś niespodzianek ze strony ZE. Jak wspomniałem informacja o odmowie „zalicznikowania” w przypadku zamiany kabla WLZ z Cu na Alu jest niepotwierdzona a pochodzi od elektryka, który przegrał ze mną „walkę ofertową” na wykonanie WLZ o ok. 2 tys. zł. Ta różnica wynikła właśnie z zamiany rodzaju kabli.
Mój niepokój wziął się dodatkowo z dawnego doświadczenia ze zmniejszeniem mocy o połowę, dla jednego z budynków użyteczności publicznej. Mocno przewymiarowana moc została na nowo zbilansowana i do ZE zostało wysłane odpowiednie pismo. W odpowiedzi ZE wyraził zgodę na tak znaczne zmniejszenie zabezpieczenia przedlicznikowego, nakładając jednocześnie obowiązek również znacznej redukcji przekroju kabla WLZ.

Dziwi mnie trochę milczenie w tym temacie. Czyżby tylko w moim rejonie wydanie dodatkowych 1 czy 2 tyś. zł. na wykonanie WLZ do domku jednorodzinnego stanowiło jakiś problem ? :unamused:

Witam :slight_smile:

  1. Moim skromnym zdaniem o mocy przyłączeniowej obiektu i zabezpieczeniu przedlicznikowym nie powinien decydować ZE lecz właściciel obiektu (podmiot przyłączany).
    ZE tworzy taryfy, moce przyłączeniowe i zabezpieczenia przedlicznikowe, a odbiorca „kupuje” to co mu odpowiada, a nie to co ZE „każe” mu „kupić”. Problem jest gdy ZE nie ma do zaoferowania tego co klient chciałby kupić ale tak to już jest w gospodarce rynkowej że nie zawsze możemy kupić wszystko czego zapragniemy.

  2. Zakładając, że granica stron jest w złączu pomiarowym przed WLZ-tem wielkie zdziwienie budzi u mnie nakładanie przez ZE wymogu redukcji przekroju WLZ-tu. Uważam, że to właściciel instalacji (lub jego projektant itp.) decyduje jak ma mieć wykonaną instalację. Warunkiem przyłączanie jest aby była ona zgodna z przepisami. I to jest dla mnie poprawne podejście do tematu.

Czy w ZE szaleju się najedli, dlaczego nakazuja zmienic WLZ - bo moc zamówiona ma byc mniejsza ??? Co to za dziwne praktyki. Jestem w stanie zrozumieś, że kabel nie trzyma parametrów izolacj bo jest stanowczo za stary lub wielokrotnie naprawiany. Ale to zwkłe naciąganie inwestora na niepotrzebną robotę i koszty. Ja bym kazał im zrobić to we własnym zakresie jak chcą koniecznie wymienić kabel. Nie wiadomo czy za kilka lat nie będzie potrzeba zwiększenia mocy. U mnie z ZE nie ma takich głupków, dyrektor wywalił by takich z pracy.
ZE zazwyczaj maja TN-C do tego nie potrzeba łączyć kabla 5 żyłowego, mozna dalej jechać TN-C, z jakiej racji narzucaja TN-S, aby przywlec niepotrzebne śmieci w napięciu, wystarczy dobre uziemienie w budynku. Jaki sens ma dla ochrony uziemienie 50 lub więcej mb od budynku, to nie daje ekwipotencjalizacji obiektu, a to jest istota ochrony przepięciowej.
Jedyna sytuacja gdzie trzeba podłączyc kabel 5 żyłowy to TN-S przywleczony przez ZE - u nas takich rzeczy nie robią, podstawa ich sieci rozdzielczej nn to TN-C z bednarką (czasami TT), ale to nie jest TN-S. Z TN-S nie można przechodzić na TN-C

Witam!

Tak, i to właśnie właściciel na podstawie zbilansowania mocy zdecydował, że ta moc, choć zamówiona zgodnie z projektem jest jednak o wiele za duża.

Argument, jaki ZE wytoczył zalecając zmniejszenie przekroju WLZ był taki, że ktoś sprytny może przy jakiejś okazji, w sposób trudny do wychwycenia podwatować BM-a i odbiorca będzie dalej (nielegalnie) pobierał większą moc.

I wten sposób, nieuki z ZE załatwili sobie dodatkowy bezpiecznik w wykonaniu przewodu zasilającego budynek. No, nowatorskie rozwiązanie, godne opatentowania. Głupota zresztą też.

To jest polskie myślenie, każdy tylko nie ja jest złodziejem. Za takie tłumaczenie powinni ZE pozwać do sądu, ciekawe kto by wygrał.

Witam :slight_smile:

Sam nie wiem czy to dobrze, że takie argumenty nigdy nie pojawiają się na pismie czy wręcz przeciwnie… to całe szczęście. :frowning:

Myślę, że dyskusja w oparciu o takie argumenty nie ma sensu. Nie każdy wie gdzie kończą się jego kompetencje i należy mu to wybaczyć gdyż nikt nie jest omnibusem :wink:, a samemu należy najzwyklej w świecie robić dobrze swoją robotę.

P.S.
Cieszę się, że przynajmniej my się zgadzamy w tym temacie.

Witam!

Niektórzy mówią, że jednomyślność jest tylko na cmentarzu.
A to nie prawda, bo na tym forum także.
Dobrze, że w obliczu głupoty potrafimy być solidarni.
Oby tak częściej.:slight_smile: