Linie napowietrzne

Witam !
Czy w liniach napowietrznych przewód PEN jest - dolny, czy górny i jaki ma to związek z ochroną przeciwporażeniową ?
Pozdrawiam.

W układzie naprzemianległym jest to z reguły przewód dolny a w układzie płaskim jeden z przewodów środkowych.
Motywem takiego usytuowania tego przewodu jest bezpieczeństwo montera, który wchodząc na słup do przewodu PEN przybliża się głową jako do pierwszego.
Faktem jest, że czasem od tych reguł zdarzają się różne odstepstwa (np. że PEN jest na samej górze), lecz są to raczej przypadki sporadyczne.

Witam
W starych sieciach napowietrznych nn.w układzie naprzemian-
ległym /z ochroną przez uziemianie/górny przewód PEN służył do ochrony przewodów fazowych przed wyładowaniami atmo-
sferycznymi.Ochrona przeciwprzepięciowa była marginalna.Nie było komputerów i urządzeń elektronicznych z elementami półprzewodnikowymi wrażliwymi na przepięcia sieciowe.
Po wprowadzeniu systemu od porażeń:zerowania na początku
lat 60-tych ,przewód PEN w takim układzie był umieszczany na
dole.W przypadku zerwania przewodu PEN, nie opadał na prze-
wody fazowe zawieszone wyżej.Nie powodowało to dodatko-
wego zagrożenia pojawienia się pełnego napięcia dotykowego
obudowach metalowych zerowanych urządzeń.Natomiast u-
łożenie przewodu PEN w układzie płaskim,najbliżej słupa,umoż-
liwiało nakrótsze połączenie PEN z uziemieniem roboczym.
Jeśli mowa o wchodzeniu monterów na słup,to powinni byli
to robić po wyłączeniu napięcia w sieci.
Jak bardzo marginalnie była traktowana ochrona przed prze-
pięciami w sieciach elektroenergetycznych,byłem tego naocz-
nym świadkiem.Na początku lat 60-tych,latem,żbliżała się burza.
Zerwał się silny wiatr.W odległości ok.10km od miasta,uderzył
piorun w linię elektroenergetyczną 110 kV która biegnie z
elektrowni wodnej do stacji elektroenerg.110/30i15kV.To wy-
ładowanie piorunowe przez linię 110kV,transformator w pod-
stacji i linie kablowe sn.na terenie miasta/stacja położona na
drugim krańcu miasta ok/6km/ ,przedostało się do linii napowie-
trznej nn./przez ST typu miejskiego wolnostojącą oraz 200m.
odcinek kabla ziemnego nn/.W linii nn.przepięcie przesuwało
się między przewodami nn.od pierwszego słupa w kierunku
końca sieci.Widziałem to zygzakowate przepięcie na odcinku
ok.200m.Z hukiem i trzaskiem posuwało się naprzód, w miejscu
rozgałęzienia sieci, rozdzieliło się.Dalej to nieprawdopodobne
zjawisko zasłoniły bydynki.Przebieg wyładowania wzdłuz linii
wn.i sn. był długości ok.20km.Nigdy nie spotkałem się z opisem podobnego przypadku.