Kto odpowiada za szkody ?

Kto odpowiada za szkody powstałe w wyniku pożaru wywołanego przez zapalenie się układu rozliczeniowo-pomiarowego (licznika jednofazowego) zainstalowanego w budynku jednorodzinnym .Jaka jest podstawa prawna (dz.u.nr.poz)

To są dwie kwestie: prawne i ubezpieczeniowe.

  1. Jaka jest przyczyna pożaru?
    Może być - a) zła instalacja - odpowiada właściciel budynku,
    b) zdarzenie losowe (burza) - odpowiada nikt.
  2. Kto ma płacić - 1a) winny, czyli właściciel instalacji lub jeśli ma czyjąś gwarancję to np. wykonawca,
    lub jeśli jest ubezpieczenie to ubezpieczyciel,
    1b) jeśli jest ubezpieczenie - ubezpieczyciel, jeśli nie to właściciel.
    Pozdrawiam Tadek

Ale przeciez licznik jest wlasnoscia ze, a wiec to chyba oni powinni odpowiadac.

Nie jest to takie proste.
Gdzie jest granica własności sieci el.en.? Najczęściej zaciski odgałęźne złącza lub przyłącza. Licznik jest własnością ZE, ale instalacja przed i po liczniku właściciela budynku. Wtedy on powinien dbać o nią, okresowo mierzyć i usuwać usterki. Jeśli więc licznik wa wadę i zaczyna się kopcić - zabezpieczenia przedlicznikowe instalacji powinny ją wyłączyć. I znów winny właściciel.
Ale i tak jest za mało danych do oceny. Są to tylko rozważania ogólne.

Dziękuję za zainteresowanie tematem w związku z tym opiszę dokładnie jakie są fakty i co nato ZE. Nie dostałem odpowiedzi na drugie pismo. Czekam co będzie dalej jak możecie to proszę o dalsze sugestie lub rady.
W nocy w sklepie wybuch pożar,. Po ugaszeniu ognia okazało się że spaleniu uległa tablica rozdzielcza z bezpiecznikami. Natychmiast powiadomiłem dyspozytora Zakładu Energetycznego, spytałem również czy o zdarzeniu powinnam jeszcze kogoś powiadomić (policje, straż) odpowiedział że dokładnie nie wie ale chyba nie. Rano ok. godziny 8:00. Przyjechała ekipa z Zakładu Energetycznego, stwierdziła spalenie tablicy rozdzielczej. Tego samego dnia ok. godziny 9:00 zwróciłam się do Komendy Powiatowej Straży Pożarnej o ustalenie domniemanej przyczyny powstania pożaru. W toku działań kontrolno-rozpoznawczych ustalono że: w sklepie powstał pożar tablicy rozdzielczej z licznikami prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej (dołączam kserokopię protokółu). Również w tym samym dniu ok. godziny 10:00 przybyła ekipa remontowa, bardzo sprawnie dokonała wymiany spalonej instalacji elektrycznej, tablicy rozdzielczej oraz liczników. Podczas naprawy okazało się że na listwie zaciskowej nie było dobrego styku co prowadziło do grzania przewodów i prawdopodobnie powstania pożaru. W ciągu trzech następnych dni. Zauważyłem okresowe zaniki światła, jakby lekkie przygasanie. Wzbudziło to mój niepokój i ponownie wezwałam monterów,
Po przybyciu na miejsce stwierdzono brak styku (nie dokręcone śruby) na przyłączu doprowadzającym prąd do budynku (przewód wychodzący z ziemi). Jednak po dokręceniu tychże przewodów nie uzyskano pełnej poprawy, zaniki występowały nadal. Postanowiono otworzyć skrzynkę na ulicy Oboźnej skąd jest zasilany mój budynek. Po otwarciu okazało się że znów są zwęglone kable, wezwano ekipę z Zakładu Energetycznego która stwierdziła zły styk przewodów który prowadził do silnego grzania kabli. Również w tej samej skrzynce można było stwierdzić zwęgloną tabliczkę z Nr Lubelska 43 oraz ślady podobnej awarii która sugeruje znowu zły styk przewodów. Biorąc pod uwagę fakt, że na tak krótkim odcinku nowej, niedawno oddanej do użytku linii zasilającej, praktycznie w każdym miejscu styku przewodów,(tj. listwa zaciskowa licznika, głowica doprowadzająca, skrzynka na ulicy) występują usterki w postaci nie dokręconych przewodów nie może być mowy o nieszczęśliwym przypadku, a jedynie o nie dokładnym wykonaniu i, lub braku odpowiedniej konserwacji istniejącej instalacji dosyłowej.
Ponieważ w wyniku pożaru poniosłam dotkliwe straty, spowodowane zniszczeniem towaru przeznaczonego do sprzedaży, a okoliczności powstania pożaru sugerują ewidentną winę Zakładu Energetycznego (brak dobrego dociągnięcia śrub prawie we wszystkich odcinkach linii) zwracam się z prośbą o dokładne oszacowanie szkody i wypłatę odszkodowania.
W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie następujących punktów:
1/ Jaka była przyczyna luźnych przewodów przy liczniku energii , i kto za taki stan odpowiada?
2/ Dlaczego w głowicy doprowadzającej napięcie do budynku nie były dokręcone przewody dochodzące od dołu do listwy zaciskowej i kto jest odpowiedzialny za taki stan?
3/ Dlaczego nie były dokręcone śruby mocujące przewody fazowe w szafce na ul. Oboźnej skąd jest zasilany mój budynek i kto odpowiada za taki stan ?
4/ Dlaczego nie sprawdzono dobrego zamocowania wszystkich przewodów w szafce na ul. Oboźnej skoro są widoczne ślady, nie dawnej podobnej awarii, na wszystkich trzech bezpiecznikach opisanych na tabliczce znamionowej jako Lubelska 43 i kto za taki stan odpowiada?
5/ Dlaczego w nowo oddanej linii ok. dwu letniej, występuje tyle usterek związanym z brakiem styku na połączeniach skręcanych za pomocą śrub i kto jest odpowiedzialny za taki stan?
Proszę o odpowiedzi w terminie siedmiu dni od daty doręczenia powyższego pisma
Jednocześnie proszę, o przegląd odcinków istniejącej linii energetycznej, a w szczególności różnego rodzaju przyłączy, gdzie występują połączenia skręcane za pomocą śrub. Być może pozwoli to uchroni innych użytkowników linii energetycznej przed podobnym nieszczęściem jakie spotkało mnie
Załączniki:

  1. Protokół z czynności kontrolno-rozpoznawczych
    Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kraśniku

Odpowiedź ZE
W odpowiedzi na pana pismo w sprawie wypłacenia odszkodowania za zniszczenia wywołane pożarem zakład energetyczny nie widzi podstaw do wzięcia na siebie odpowiedzialności za powstanie spowodowanych strat.
Stanowisko swoje motywujemy tym, że za stan instalacji od granicy strony do punktu odbioru odpowiada odbiorca. Zobowiązany jest on dbać, konserwować i naprawiać tę część instalacji elektrycznej oraz dokonywać pomiarów jej przydatności do dalszego użytkowania.
Sugestia pana jakoby to licznik był powodem powstania pożaru nie ma odzwierciedlenia w protokóle straży pożarnej gdzie stwierdzono: „przypuszczalna przyczyna powstania pożaru to prawdo podobnie zwarcie instalacji elektrycznej”. Chcemy zwrócić pana uwagę na fakt, że liczniki energii elektrycznej a zwłaszcza listwy zaciskowe wykonane są z materiałów trudno palnych.

Moja odpowiedź do zakładu energetycznego
W związku z odpowiedzią na pismo z dnia 17.04.2002 proszę o ponowne szczegółowe rozpatrzenie sprawy dotyczącej zapalenia się liczników energii elektrycznej i wypłatę odszkodowania za poniesione straty (art. 361 www.energetyka.elblag.pl/9910/pozar/pozar.html - 9k -

Pożary spowodowane przez nieprawidłowo zbudowane lub wadliwie działające urządzenia elektryczne są zjawiskiem częstym, a dotyczą ok. 15 % wszystkich pożarów. Szerokie stosowanie instalacji i urządzeń elektroenergetycznych w zakładach przemysłowych, obiektach użyteczności publicznej, lokalach mieszkalnych i gospodarstwach rolnych daje podstawy do twierdzenia, że pożary od instalacji i urządzeń energetycznych będą nadal znaczącą grupą w statystykach pożarowych. Usterki mogące spowodować pożar można ująć w sześć grup:

  1. przeciążenia przewodów i aparatury
  2. zwarcia
  3. nagrzanie się styków
  4. łuki elektryczne
  5. iskrzenie
  6. ciepło wydzielone przez odbiorniki energii elektrycznej
    Przeciążenia instalacji powstają wówczas, gdy do obwodu obliczonego na ściśle określone natężenie prądu zostanie podłączona liczba odbiorników większa od dopuszczalnej. Przewody wówczas nie wytrzymują takiego przeciążenia i zaczynają się grzać. Zgodnie z prawem Joule"a, jeżeli np. natężenie prądu przepływającego przez przewód wzrośnie trzykrotnie, to ilość wytworzonego ciepła wzrośnie dziewięciokrotnie. Prawidłowy bezpiecznik zabezpiecza przed przeciążeniem, gdyż przy przeciążeniu obwodu przepala się i wyłącza obwód spod napięcia. Często zdarza się, że bezpieczniki są naprawiane przez osoby nieuprawnione, są "watowane" lub stosowane o wyższym amperażu niż dopuszczalny dla danego obwodu, Stąd nie spełniają swojego zadania, w związku z czym powstają pożary nie tylko przewodów, ale i silników, transformatorów, grzejników i innych urządzeń odbiorczych.
    Zwarcia powstają wówczas, gdy nastąpi połączenie dwóch przewodów elektrycznych nieizolowanych przed odbiornikiem prądu, co powoduje bardzo duży wzrost natężenia prądu w przewodach dosyłowych a w konsekwencji zapalenie izolacji. Przyczyną zwarcia mogą być mechaniczne uszkodzenia izolacji przewodów lub jej skruszenie wskutek starzenia, przegrzania itp. Zwarcia mogą powstawać nie tylko w instalacjach przewodowych i sieciach, ale także w uzwojeniach maszyn elektrycznych. Zwarcie polega na bezpośrednim zetknięciu się rozizolowanych części uzwojeń, które w normalnym stanie są od siebie odizolowane lub na przeskoku łuku elektrycznego.
    Nagrzanie się styków zdarza się w miejscach połączenia przewodów, a szczególnie przy wszelkiego rodzaju "prowizorkach" w miejscach połączenia przewodów z odbiornikami prądu, w gniazdkach wtykowych, w rozetkach, wyłącznikach - na skutek rozluźnienia połączeń, uszkodzenia końcówek, nalotu korozyjnego. Wszystko to powoduje wzrost oporu w przepływie prądu. W rezultacie w takich miejscach występuje grzanie się przewodów, co może spowodować spalenie izolacji i zapalenie otaczających to miejsce substancji palnych. Na złych stykach - powstających na skutek ich rozluźnienia lub pęknięcia żyły w przewodzie izolowanym - z reguły występuje iskrzenie, które przyśpiesza nagrzewanie się miejsca styku. Zły styk jest tym groźniejszy, że nie powoduje przepalenia bezpiecznika. W pewnych przypadkach iskrzenie można wykryć słuchem, jako brzęczenie.
    Łuki elektryczne powstają najczęściej przy nieprawidłowym odłączaniu urządzeń odbiorczych lub sieci od źródła prądu. W chwili przerywania obwodu, wskutek samoindukcji powstaje łuk elektryczny- szczególnie w wyłącznikach nożowych - w postaci grubej biało niebieskiej iskry. Łuk taki może zapalić otaczające wyłącznik mieszaniny palne pyłów, par i gazów, gdyż temperatura łuku - wprawdzie chwilowo - dochodzi do 3000°C. Szczególnie niebezpieczny jest łuk niegasnący, tzn. trwający kilka sekund. Zwykły łuk trwa ułamek sekundy. Oprócz niebezpieczeństwa, jakie stwarza sam łuk niegasnący, dochodzi groźba wywołania pożaru wskutek rozprysku rozżarzonych elektrod, nieraz w promieniu 6 m.
    Iskrzenie powstaje jako zjawisko chwilowe np. przy wyjmowaniu wtyczki z gniazdka, odłączaniu prądu lub jako zjawisko stałe np. w maszynach elektrycznych na komutatorach lub pierścieniach. Niekiedy iskrzenie może objąć cały obwód pierścienia lub komutatora i przenieść się na uzwojenie wirnika lub stojana - wywołując zapalenie się izolacji, oleju itp. Iskrzenie jest zjawiskiem szczególnie niebezpiecznym w atmosferze łatwo zapalnych pyłów, par i gazów.
    Niebezpieczne iskrzenie szczotek zdarza się najczęściej wskutek złej konserwacji, zanieczyszczenia lub mechanicznego uszkodzenia komutatora albo jego wycieków. Nieodpowiednie szczotki lub ustawione w nieodpowiednim położeniu również powodują iskrzenie. Przerwa w uzwojeniu twornika powoduje także iskrzenie na komutatorze.
    Ciepło odbiorników energii elektrycznej. Zgodnie z prawem Joule’a wytwarza się ono w każdym urządzeniu elektrycznym przez które przepływa prąd. Zjawisko to jest wykorzystywane w grzejnikach elektrycznych, żelazkach itp. Istnieją jednakże urządzenia elektryczne nie przeznaczone do zmiany energii elektrycznej na ciepło, jednakże znaczna część energii elektrycznej w tych urządzeniach zamienia się i rozprasza w postaci nieużytecznego ciepła. Ciepło to może w sprzyjających warunkach stać się przyczyną pożaru, jeżeli w bezpośrednim otoczeniu będą znajdować się materiały palne. Często dzieje się tak z kolbą do lutowania lub żelazkiem elektrycznym pozostawionymi na drewnianej podłodze, stole itp. Albo w pobliżu drewnianej ściany - jeżeli sprzęt ten znajduje się pod napięciem. Gdy przewód nagrzeje się od zewnątrz izolacja może się stopić, ulec pirolizie lub nawet zapalić się, powodując bezpośrednie zetknięcie się przewodów, w wyniku czego następuje zwarcie i wydzielanie się dużych ilości ciepła. Często przewody w takich warunkach nadtapiają się i stapiają ze sobą.
    Żarówki elektryczne jako źródło ognia. Niekiedy żarówki elektryczne nawet małej mocy (60 lub 40 W) wywołują pożar zwłaszcza wówczas, gdy są pokryte zwartą warstwą kurzu i pyłu uniemożliwiającą oddawanie ciepła przez żarówkę. Żarówki o dużej mocy mogą wywołać pożar jeżeli zetkną się z materiałem łatwo zapalnym. Zdarza się to w piwnicach, magazynach i sklepach, gdzie istnieją sytuacje, w których opakowania lub inne materiały palne układa się w pobliżu zapalonych żarówek. Doświadczenia wykazują, że żarówki o mocy 100 W i więcej powodują zmianę barwy lub zwęglenie i zapalenie się tkanin, papieru i podobnych materiałów wrażliwych na ciepło.
    Krzysztof Boryczewski
    Inspektor ds. ochrony p.poż

Jeżeli ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem lub wie coś na ten temat proszę o wiadomość.
Podobna historia może spotkać każdego kto posiada licznik energetyczny. Chociaż nikomu tego nie życzę.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie tematem Packetm.

Odpowiedź z dnia 2002-05-15 godz. 18:42 przesłana na adres email forum@ise.pl:
Wszystko co napisałeś jest prawdą. Tyle tylko, że ZE zawiera umowy w których
przerzuca odpowiedzialność na lokatora lub właściciela mieszkania (blok
mieszkalny), którzy są stroną umowy. Robi to zresztą w majestecie naszego,
pożal się Boże, prawa i to z pominięciem właściciela budynku wielorodzinnego
lub zarządcy. ZE korzysta z WLZ-tu należącego do budynku, a więc będącego
własnością nie dostawcy energii. Nie płaci za to czynszu. Pobiera jednak
opłaty za przesył częściowo liniami właściciela budynku. Ale na ten temat
można porozmawiać przy piwie.

Po pierwsze trzymam kciuki!
Z ZE ciężko wygrać jeżeli się rozpoczyna walkę to na całego albo wcale, szkoda nerwów.
Nie ma co się pytać kto za co odpowaiada tylko powoływać się na odpowiednie przepisy tak jak zrobił
Pan w drugim pismie.
Podstawą powinna być ekspertyza rzeczoznawcy w tym temacie –zlecić-koszty!
Najlepiej by reprezentował Pana prawnik-koszty!
Po wygranej sprawie można uzyskać zwrot kosztów.
Pożar powstał prawdopodobnie w wyniku złego styku, tylko czy w liczniku? to powinno być jasno napisane w ekspertyzie.
Pan jako właściciel odpowiedzialny jest za stan całej instalacji od punktu określonego w warunkach technicznych przyłącza i umowie o dostarczanie energii., najczęściej jest to od ZK lub WLZ-tu.
Dlatego zobowiązany jest Pan do przeprowadzania między innymi okresowych pomiarów elektrycznych z których elektryk wystawia protokół.
Podczas takich pomiarów analizując wyniki można stwierdzić zły styk. Dobry pomiarowiec powinien Pana o tym poinformować i stwierdzić na jakim odcinku, jest to podstawą do wystąpienia do ZE o sprawdzenie instalacji i licznika.
Co do licznika spotkałem się z brakiem jednej fazy na zasilaniu rozdzielnicy,
Monterzy ZE po odkręceniu licznika stwierdzili … wszystkie przewody były luźne !
W tym przypadku na całe szczęście nie doszło do pożaru.
Moim zdaniem ciężko będzie udowodnić winę ZE i uzyskać odszkodowanie.
Pan ma „pilnować”licznika czyli także sprawdzać czy nadmiernie się nie nagrzewa.
Życzę wytrwałości i dobrego finału.

Mam pytanie do Pana Inspektora ds. Pozarow:
Jaka jest w praktyce moc cieplna ktora moze spodowowac powstanie pozaru? Chodzi o zapalenie sie wysuszonego drewna (boazeria). Rozmawialem na ten temat z dwoma gosciami. Jeden twierdzi, ze ok 60 W (stad roznicowki 300mA). Inny natomiast twierdzi, ze znacznie mniej.
Sam mialem ta watpliwa przyjemnosc miec w domu pozar (naszczescie sam sie “udusil”). Przyczyna bylo prawdopodobnie zly stan przewody (aluminium wielokrotnie zginane co spowodowalo grzanie sie przewodu w miejscu zgiecia). Tak wiec sie zastanawiam czy mierzac rezystancje calego obwodu i porownujac ja z innymi zauwaze taki wlasnie przypadek czy jest to raczej malo prawdopodobne. Przujmujac prad obciazenia obwodu domowego 16A rezystancja styku musiala by miec przynajmniej ok 0.2 ohma aby wydzielila sie moc potrzebna do powstania pozaru (wedlug pierwszej hipotezy odnosnie mocy).
Prosze o skomentowanie tego co napisalem

Nie jestem inspektorem. Jestem poszkodowanym w wyniku pożaru liczników energetycznych i również poszukuję odpowiedzi na niektóre pytania. Podaje źródło skąd pobrałem opinie inspektora do spraw p-poż.
www.energetyka.elblag.pl/9910/pozar/
Drugi adres to ZE Płock jako jedyni w polsce udzielili wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania www.twojaenergia@zep.com.pl
Gdy byś się czegoś dowiedział bardzo proszę o informacje być może i mnie się to przyda mój adres www.packetm@.wp.pl
Pozdrawiam packetm.

Dziękuję za wsparcie duchowe czekam na odpowiedzi z ZE już od 02.05 nie wiem czy w ogóle mi odpowiedzą.
Jak się coś ruszy powiadomię. Jednocześnie proszę o dalsze uwagi, może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem że ktoś wygrał z ZE jeżeli tak to w jakich okolicznościach.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam packetm.

Podnoszę temat. Dzisiaj spłonął mi licznik Corex 3 Apator PGE wymiana miała miejsce 2 tygodnie temu. Elektrycy stwierdzili że przyczyną jest słaba jakość nowych inteligentnych liczników wykonanych z materiałów nie trudnopalnych. Czy ktoś jeszcze miał doczynienie z taką sytuacją? Nie znalazłem niczego podobnego na innych forach, jeśli ktoś ma jakiś odnośnik lub zna podobny przypadek proszę o odpowiedź!
Apator PGE nowy inteligentny licznik 2015
Wymiana liczników.

B. ciekawy temat. Może podasz coś bliższego o przyczynie pożaru licznika.

Na prawdę ciekawy temat. Trzymam kciuki i czekam na rozwój wydarzeń.
PS. czy Państwo też odnosicie wrażenie , że ZE trącą bareizmem, a klienci są tam tylko przykrym dodatkiem do prowadzenia własnych, ciemnych interesików?

Od skrzynki znajdującej się na ulicy z której zasilany jest budynek do licznika łącznie podlega to wszystko pod Energetykę

Do skrzynki na ulicy nie masz prawa dostępu robiąc to samemu łamiesz prawo tam znajdują się główne zabezpieczenia tzw. poza tym taka skrzynka powinna być zabezpieczona przed dostępem osób nie upoważnionych.

Tak wiec dla Ciebie WLC wewnętrzna lina zasilająca to odcinek od zabezpieczanie za licznikowego i do tego punktu jesteś zobowiązany min raz na 5 lat przeprowadzić badania okresowe.