Witam
W Elektroinstalatorze 9/2002 byla opisywana kamera termowizyjna jako urzadzenie do sprawdzania urzadzen/instalacji/aparatow/itd elektrycznych. Ta lepsiejsza umozliwiala wykrywanie roznic temp nawet 0.08 stopni C. Przypuszczam, ze normalnie “filmuje sie” nia bezposrednio mierzone urzadzenia. Ale skoro czulosc jest tak duza, to czy nie mozna bylo by mierzc instalacji np podtynkowych? Mam na mysli stare instalacje w nienajlepszym stanie (zamurowane puszki, puszki pod tapeta, obwody niewiadomo do czego, itp). Mam tu oczywiscie na mysli ochrone ppoz. Mial ktos z Was/slyszal moze o takich zastosowaniach? I czy (no wlasnie…) cena takiej kamery jest do udzwigniecia dla (nawet bogatego) pomiarowca?
Pozdrawiam
Witam kolegę MP
Kamera termowizyjna jak wiele innych nowości technicznych, powoli staje się przyrządem wykorzystywanym do celów komercyjnych w wielu dziedzinach nowoczesnej techniki. Ze wzgędu na cenę tylko nieliczne firmy stać na zakup takiej kamery.
Natomiast bardzo użytecznym dla elktryka jest " miernik do zdalnego odczytu temperatury " na podczerwień. Taki miernik od 4-rech lat wykorzytuję do:
- lokalizacji nadmiernego grzania się aparatury (zwłaszcza styków i połączeń śrubowych) w pracujących rozdzielniach WN i NN
- oceny nagrzewania się łożysk pracujących silników elektrycznych, jak również samej obudowy silników
- oceny temperatury pracującej aparatury elektrycznej (styczniki, przekaźniki, luzowniki itp)
Miernik umożliwia mi praktyczny pomiar temperatury elementu z odległości do około 2,5 m. Z dalszej odległości staje się niewidoczna plamka laserowa. Im mniejsza jest odległość miernika od miejsca pomiaru tym pomiar jest bardziej dokładny.
Dzięki temu miernikowi, miałem możliwość wcześniejszej lokalizacji kiku potencjalnych miejsc wystąpienia uszkodzenia, i niedopuszczenie do powstania awarii. Przypuszczam, że tym miernikiem bez problemu można wykryć potencjalne miejsca zagrożenia pożarowego w starych i nie najlepszych pod względem technicznym instalacjach elektrycznych np. w starym budownictwie.
Cena miernika porównywalna jest do ceny miernika do pomiaru uziemień.
Pozdrawiam
c.d
Zapomiałem dodać że opisany wyżej miernik wielkością i sposobem obsługi jest podobny do typowego pilota do telewizora.
Pozdrawiam
Witam
Co do pomiaru instalacji kamera termowizyjna/zdalnym miernikiem temp - czy to czasem nie jest bardziej potrzebne niz np pomiary napiecia dotykowego przy rcd 30mA?
Pozdrawiam
Piszę jako praktyk, bo zajmujemy się profesjonalnie termowizją.
Badać pod tapetą / w puszkach można - o ile przegrzewanie się połączeń powoduje nagrzanie ściany - obserwować będzie można wtedy temperaturę ściany.
Ograniczenia praktyczne:
- inne źródła ciepła w pomieszczeniu i w ścianach (np. rury) zakłócające obraz,
- grubość tynku, różny materiał ściany w jednym budynku,
- konieczność jak największego obciążenia instalacji, żeby rozgrzać ścianę (raczej prędzej zadziałają bezpieczniki).
Z praktyki (prowadzimy Laboratorium Badań Termowizyjnych od ponad 6 lat) oraz z literatury (śledzona na bieżąco) wynika, że raczej do tego celu powszechnie termowizji się nie wykorzystuje - nawet w USA, gdzie termowizja jest już bardzo dobrze zadomowiona.
Niemniej, jeżeli miałby Pan obiekt (stary budynek) do badania, to chętnie sami zrobimy eksperyment (oczywiście nieodpłatnie).
Jeżeli chodzi o inne instalacje (nie elektryczne) w ścianach/ podłodze, to termowizja wykrywa np. usterki w ogrzewaniu podłogowym, wycieki z rur itp.
Termowizja a ochrona ppoż. Jeżeli jest Pan zainteresowany tematem, to informacji na ten temat można szukać w amerykańskiej normie:
“NFPA 70-B Recommended practice for electrical equipment maintenance”.
Co do komentarza pana Czesława - moje uwagi nt. pirometr a kamera termowizyjna.
Pirometr jest urządzeniem bardzo przydatnym w codziennej praktyce elektryka, ale nie zastępuje kamery termowizyjnej, bo:
- wskazuje temperaturę w punkcie a nie rozkład w obszarze, który też jest istotną informacją,
- jest bardzo duża szansa na przeoczenie małych punktów o znacznie podwyższonej temperaturze,
- nie daje możliwości stworzenia dokumentacji, będącej podstawą do wykonywania napraw i konserwacji urządzeń oraz - co też jest bardzo ważne - dokumentacji wymaganej przez ubezpieczyciela, jeżeli ten nakazał wykonanie badań termowizyjnych.
Do plusów należy zaliczyć cenę - absolutnie nieporównywalną z kamerą i łatwość obsługi, brak konieczności szkolenia operatora urządzenia.
Pozdrawiam,
Marcin
Witam
Mialem kiedys ta watpliwa atrakcje w postaci pozaru (naszczescie minimalny). Zapalilo sie wykonczenie (plyty wiorowe). Ustalilem, ze przyczyna bylo prawdopodobnie lokalne zmniejszenie przekroju przewodu w wyniku nadlamania albo wielokrotnego przeginania. Instalacja przed pozarem nie byla mierzona, wiec nie wiem, czy tradycyjny pomiar by cos wykazal, ale obawiam sie, ze nie. Instalacja nie byla przeciazona. Instalacja (i budynek) ma 20 lat.
Dlatego pomyslalem, ze mozna by wlasnie cos takiego wykryc poprzez kamere termowizyjna. Wprawdzie przewody sa pod tynkiem pod plytami wiorowymi i nie powinny ich dotykac, ale jezeli gdzies dotknie (a najwyrazniej mialo to miejsce) i grzeje to powinno to chyba wykazac.
Wprawdzie przewody sa pod tynkiem pod plytami wiorowymi i nie powinny ich dotykac, ale jezeli gdzies dotknie (a najwyrazniej mialo to miejsce) i grzeje to powinno to chyba wykazac.
Faktycznie, w takim przypadku na pewno ten punkt będzie wyraźnie widoczny. Przy okazji - w tym przypadku objawia się przewaga termografii dwuwymiarowej (kamera termowizyjna) nad punktową - pirometrem, bo skąd wiadomo, w które dokładnie miejsca kierować pirometr?
Pozdrawiam,
Marcin.