Zadam jeszcze raz pytanieJakie uprawnienia są potrzebne do wykonywania pomiarów oraz do podpisania się pod nimi?
Odpowiem sam na to pytanie.
Do wykonywania pomiarów potrzebne są uprawnienia SEP E z pomiarami, do podpisania protokołu SEP E z pomiarami.
Wykonywać pomiary muszą dwie osoby ale nie uważam za konieczne aby podpisywały się dwie (moge się mylić - prosze o sugestie).
Utworzyłem ten wątek ponieważ nie rozumiem czemu na tym forum padało że aby podpisać protokół pomiarowy potrzebne są uprawnienia D, a tak nie jest (moim skromnym zdaniem).
Pozdrawiam
Witam kol. wimarc i całe szanowne grono !
Coś cisza w tym temace.
Może tak:
SWIADECTWO KWALIFIKACYJNE
do wykonywania pracy na stanowisku:
eksploatacji
w zakresie … konserwacji … , kontrolno-pomiarowym.
Robi pomiarowe i podpisje protokół.
Przytoczę nieobowiązujący przepis:
z zielonej książeczki mam ją przed sobą ( jeden kolega lubi jak piszemy o książeczkach )
wydawanej przez ENERGETYKĘ ZAWODOWĄ 1990.
"prace w warunkach szczególnego zagrożenia 2-osoby, w innych jedna osoba "
Osobiście wolałbym prace pomiarowe wykonywać w 2-osoby.
A więc osoby dwie a pomiarowiec jeden.
Piszę to tu bo koledzy nie chcą wyjść z wątku “Ilu pomiarowcow”.
Wczytałem się co nieco w zares wiedzy ( egzamin ) na stanowiskach dozoru i na razie nie mogę “wyczaić” jak to się ma do naszej dyskusji
- ta osoba to chyba nie zna się na pomiarach??
- po co ta osoba “D” na protokóle
Szkoda że kol. KRYSTYN jest na wekendzie.
Wróciłbym w przeszłości do wątku czy osbie “D” może otrzymac:
w zakresie “kontrolno-pomiarowym”.
Witam ![]()
Ten temat jest już poruszany na forum w kilku miejscach i stąd tak mała aktywność uczestników forum, ale dodam swoje 3 (ostatnie) grosze ![]()
1) Oczywiści, że pomiary wykonuje osoba z uprawnieniami „E”.
2) Oczywiście, że skoro je wykonała, dokonała obliczeń i stwierdzenia np. o skuteczności ochrony przeciwporażeniowej to niech się pod tym podpisze a więc znów osoba z uprawnieniami „E”.
3) Oczywiście, że pomiary wykonujemy w składzie minimum 2 osobowym (choć ta druga osoba nie musi mieć już uprawnień typu „E”).
4) Nie ma obowiązku, aby protokół z badań i pomiarów podpisywały dwie osoby.
Ta ostatnia teza nie jest już tak bardzo oczywista. Jednak jest to wskazane. Ta praktyka obowiązuje np. w moim zakładzie pracy. Gorzej, gdy jakaś firma jest 1 osobowa. Ale to też nie jest problem, zawsze można kogoś poprosić (zlecić) sprawdzenie naszej pracy. Wbrew pozorom protokół z pomiarów może nieść za sobą wiele problemów, które w niekorzystnych sytuacjach kończą się przed prokuratorem. I bynajmniej nie straszę tu nikogo.
Sam często sprawdzam takie protokoły i wiem ile można w nich popełnić błędów a często niedorzeczności. Zacząć trzeba od samego wzoru protokołu. Źle skonstruowany już z punktu ma małą przydatność a żeby go dobrze zrobić potrzebne jest już jakieś doświadczenie. Zdarza się również, że pewne pomiary wykraczają poza ramy wzorcowego protokołu i też trzeba o tym pamiętać i to uwzględnić. Spotkałem się w swej praktyce, że w jednym z zakładów każdy wydział miał inny wzór protokołu i robił to na swój sposób. Miałem też okazję oglądać protokoły firm obcych, które przyprawiały mnie o zawrót głowy! Dlatego naprawdę dobrze jak będzie jeszcze jedna osoba, która to sprawdzi, jakkolwiek mówię nie ma nigdzie takiego obowiązku. Ta niby 2 osoba, która sprawdza protokół , najczęściej jest osoba z uprawnieniami typu „D”; stąd właśnie potrzebne są takie uprawnienia i ja np. takowe posiadam.
Pozdrawiam >>>
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Niestety weekend się skończył.
Ale proszę w tym temacie, nie uważać, że dla mnie będą to zmiany kolejnych przepisów czy norm.
W kilku lub kilkunastu wątkach się na ten temat wypowiadałem.
Jakie są przepisy, jakie są normy, jakie jest zdanie innych - niczego nie podważam.
Każdy może mieć swoje zdanie, po swojemu interpretować przepisy czy normy jak również każdy z normotwórców czy ustaodawców może się pomylić.
Ale ja mam swoje zdanie, gdzie dla mnie logika, praktyka i wiedza, zgodna ze sztuką jest podstawą zrozumienia zagadnienia.
Tak więc, odnośnie tematu (skrót):
- Kontrolę stanu technicznego powinny przeprowadzać osoby posiadające kwalifikacje wymagane przy wykonywaniu dozoru nad eksploatacją urządzeń, instalacji oraz sieci energetycznych.
- Pomiary może wykonywać osoba z uprawnieniami “E” wraz z pomiarami.
- Pomiary muszą być wykowywane w składzie dwuosobowym (pewne wyjątki).
- Druga osoba również musi mieć uprawnienia do prac przy urządzeniach elektroenergetycznych (pewne wyjątki).
- Protokół z pomiarów może być podpisany przez wszystkie osoby wykonujące pomiary.
- Protokół z pomiarów musi być podpisany przez pomiarowca wykonującego pomiary.
- Protokół z pomiarów musi być podpisany przez osobę sprawującą dozór nad pomiarami, czyli osobę posiadającą uprawienia “D”.
Reasumując ( z małym żartem):
Najlepiej podpisać protokół w cztery osoby, bo w celi więziennej można wówczas zagrać w dużego pokera lub rosyjską ruletkę.
A teraz poważniej:
Protokół powinien (musi) być podpisany przez:
- Osobę nadzorującą wykonanie pomiarów - uprawnienia “D”,
- Osobę wykonującą pomiary - uprawnienia “E”.
Inne podpisy, pozostałych osób, są zalecane lecz nie wymagane.
Pomiary są tylko składową cześcią kontroli. Przecież oprócz pomiarów należy skontrolować wiele innych rzeczy. A więc pomiary może wykonać osoba z uprawnieniami E i podpisać sie pod tym protokołem (w końcu przeciez ma uprawnienia do wykonywania pomiarów), a stwierdzenie że instalcja nadaje się do użytkowania (często jest to ksiązka obiektu albo oddzielne pismo) dokonuje osoba z uprawnieniami D (a może i budowlanymi chociaż przy tym sie juz tak nie upieram).
Pozdrawiam
Tym razem zgadzam się z przedmówcą.
Kontrola obejmuje nie tylko pomiary, ale np. sprawdzenie stanu zacisków i połączeń w tablicach itp. Tego nie robi pomiarowiec, raczej nie zrobi oceniający z drupą D, lecz jest potrzebny po prostu “zwykły” elektryk.
Witam Kolegę " elek2000" i wszystkich Kolegów na FORUM.
Otto jest pytanie? <<po prostu “zwykły” elektryk>>
A kto to jest?
Myślę, że Sz.P. Lech Wałęsa nie obrazi się za uznanie takiego stanowiska.
Pomijając moje, i wielu innych moich znajomych:
- uprawnienia budowlane,
- zaświadczenia kwalifikacyjne “E”,
- zaświadczenia kwalifikacyjne “D”,
- i inne papierki;
najważniejsze jest wykonywanie, kontrolowanie, nadzór itp. zgodnie z wiedzą techniczną opartą na podstawie istniejących norm.
Ja i wielu moich znajomych, uważamy że każdy z nas jest zwykłym elektrykiem.
Może w UNII są elektrycy “nad zwyczajni” czy inni?
Ale na razie bądźmy w Polsce.