Naczelny Sąd Administracyjny w precedensowym wyroku uznał w środę, że Polskie Normy są dokumentem urzędowym i można je kopiować do celów prywatnych
Skargę w styczniu 2003 r. złożyła Anna Ogonowska, która powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, zażądała od Polskiego Komitetu Normalizacyjnego wydania kopii normy określającej kształt butelki szklanej.
W ten sposób - jak sama twierdzi - chciała przetestować dostęp do Polskich Norm. PKN jednak odmówił. Prezes instytucji oświadczył, że normy nie są informacją publiczną, a dostęp do nich reguluje obowiązujące od tego roku nowe prawo normalizacyjne - zgodne zresztą ze standardami Unii Europejskiej. Podkreślał, że normy chronione są prawem autorskim. Dlatego zamiast kopii zaproponował Ogonowskiej zakup kilkustronicowego dokument za blisko 18 zł lub zapoznanie się z nim w bibliotece.
Nie pomogły tłumaczenia kobiety, że kopia będzie na użytek prywatny, przez co prawo autorskie nie będzie łamane.
Ogonowską poparł rzecznik praw obywatelskich, który uważa, że PKN musi kserować normy, bo jest finansowany z budżetu państwa.
NSA podzielił te racje i uchylił decyzję odmawiającą wydania kopii. Sąd uznał, że prezes PKN podlega ustawie o dostępie do informacji publicznej, a Polskie Normy są dokumentem urzędowym. Można je jednak kserować tylko wtedy, gdy będą przeznaczone do użytku prywatnego, a nie gospodarczego.
Obecni na rozprawie przedstawiciele PKN skomentowali, że taka interpretacja prawa może zaszkodzić naszej akcesji do europejskich organizacji normalizacyjnych, bo w Europie normy nie są informacją publiczną. A brak Polski w tych organizacjach sprawi, że nie będziemy mieli wpływu na kształtowanie norm europejskich.