Ile protokołów

Mam zrobić pomiary w budynkach ADM i chciałbym prosić o pomoc w sprawie protokołów. Czy kazde mieszkanie musi mieć oddzielny pełny protokół czy moze wystarczy jeden na blok czy klatkę?

Mam pytanie. Czy kolega ma zlecenie na badanie i pomiary instalacji, czy tylko pomiary instalacji?

To mają być pomiary rezystancji izolacji i skuteczności zerowania.

Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== umowa ===
Jak ma być sporządzony protokół jest to zależne tylko pomiędzy zleceniodawcą a zleceniobiorcą.

=== kto jest zleceniodawcą ==
Czy to będzie ADM, Sp. Mieszk., Wspólnota itp., to zawsze koszty pomiarów ponosi mieszkaniec.
Tak więc każdy z nich ma prawo do otrzymania protokołu
z pomiarów za który zapłacił np.: w czynszu.

=== gdzie protokoły ===
Znamy wiele przypadków powstających SM które budują
i oddają mieszania, po czym plajtują i słuch po tej SM zaginął (prezes w Hiszpanii i nie ma kto uregulować długów) i protokołów też nie wiadomo gdzie szukać.
Albo ADM przekazał prowadzenie obiektów prywatnej firmie, która m.in. wykonała pomiary. Ale nie wywiązywała się z zadań i ADM po przetargu wybrał nową. I znowu nikt nie wie gdzie te protokoły.

=== oddzielne protokoły ===
Wg mnie każdy główny najemca danego mieszkania ma prawo zażądać protokołu z pomiarów lego lokalu. Nie musi to być koniecznie protokół oddzielny dla danego lokalu.
Wystarczy ksero:

  • strony tytułowej,
  • strony z pomiarami rezyst. izolacji,
  • strony z pomiarów sam. wyłączenia,
  • szkicu mieszkania,
  • oraz strony końcowej.
    Takie ksero powinno być potwierdzone przez pracownika
    ADM czy SM za zgodność z oryginałem, jak również główny najemca danego mieszkania na prawo wglądu do oryginału.

Cd. nastąpi.

Pozdrawiam Krystyn

Jeżeli ADM posiada protokoły z przeglądu technicznego instalacji elektrycznej na każde mieszkanie oddzielnie, to pomiary rezystancji izolacji i skuteczności samoczynnego wyłączenia powinny być również oddzielnie. Natomiast jeżeli ADM posiada protokół z przeglądu j.w jeden na cały blok, to również pomiary elektryczne j.w jedne na cały blok.

Witam Panów.
Uważam że protokół powinien być jeden dla zleceniodawcy, a właściciel lokalu może żądać kopi od ADM. Wychodzi na to że pomiarowiec powinien drukować np. 100 protokołów?

Witam

Myslę, że Jarek ma rację, bo protokół powinien byc dołączony do książki obiektu i jeśli ktoś sobie życzy to zawsze można zrobić kopię dla zainteresowanego a generowanie sterty niepotrzebnych dokumentów jest chyba zbędne. Tak samo też jesli na zleceniu jest konkretny obiekt, to powinien być jeden protokół dla danego obiektu zgodnie z prowadzoną tez książką obiektu. Jeżeli najemca chce dla siebie protokół ze swojego mieszkania, to powinien oczekiwać od swojego administratora takiego dokumentu a nie od pomiarowca bo nie ten najemca go wynajął tylko administrator bądź właściciel obiektu i ten lokator nie jest dla pomiarowca stroną więc nie może niczego od niego wymagać. To żę najemca płaci za przegląd to co innego i to spółdzielnia czy ADM powinny sie z kosztów przeglądu rozliczyć a nie jest to juz sprawą pomiarowca. Jeżeli lokator nie zleca pomiarów to w jaki sposób mam jako wykonawca realizować jego wymagania oddziaelnych protokołów szkiców i tym podobnych? Na jakiej podstawie? Chyba że zleci mi to na osobne zlecenie albo umowa jest zawarta w taki sposób, że pomiarowiec zobowiązuje się do dostraczenia każdemu z lokatorów pełnej dokumentacji co uważam za co najmniej idiotyczne. Myslę że każdy mimo tego iż jest właścicielem w części jakiegoś budynku to powinien nauczyć sie wymagać niektórych rzeczy od ludzi zajmujących się tym zawodowo czyli w tym wypadku administracja techniczna spółdzielni czy ADM a nie rozliczać każdego z ze zrobionej roboty. Jeśli dekarz łata dziury na dachu to czy każdy lokator łazi za nim na dach i sprawdza czy dobrze posmarował lepikiem? Nie dajmy się zwariować kolego Krystyn.

Adam

Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== kto i komu zleca pomiary ===
Na wstępie nie odnosi się do Kolegi Piotra.
Już wielokrotnie były omawiane jak przebiegają przetargi i kto je wygrywa. Jak również ile takich pomiarów jest bez przetargów. Ale ten biedny Prezes (z wypłatą 4tys.) musi pomóc zięciowi aby zarobił za miesiąc na pomiarach te drobne 20tys. Przecież zostanie to w rodzinie.

=== jak się robi pomiary ===
Pomiar rezystancji izolacji:

  1. WLZ od pionu do mieszkania. Tylko licznik nie ozplombowany.
  2. Wynik pozytywny tylko nikt nie odsunął szafy za którą do gniazdka jest wpięty zasilacz do telefonu.
  3. Wynik pozytywny pomimo to że gniazdko w łazience ma wbudowany trafo bezp. dla maszynki do golenia.

Pomiar skut. samocz. wył:

  1. Pomiary gniazdek na podstawie analogicznych typowych mieszkań których nie ma lub są niedostępne.
  2. Brak pomiarów gniazd, które są dołożone.
  3. Pomiar kuchenki elektr. gdy w gniazdku nie ma bolca.

Itd. setki innych przykładów.

=== a szkice ===
Temat szkiców również był wielokrotnie poruszany na FORUM.
Jasną sprawą jest iż dla typowym mieszkań M2, M3, M4 itd. wystarczy jeden szkic dla danego typu mieszkania. Na takim jednym szkicu można napisać: odnosi się to do:
m.12, m.17, m.22, itd.
Ale w przypadku mieszkań w których dokonano zmian instalacji, konieczny jest oddzielny szkic.

=== problem papieru (ksero) ===
Zależne jest jaka firma podejmuje się pomiarów za jaką kasę. Są firmy, które piszą protokoły ręcznie (ja też tak robiłem). Nie każdy musi mieć komputer. Ale jeżeli robimy pomiary za XXX zł. to czy nie możemy uwzględnić ksero na jedno mieszkanie.

=== prawo ===

  1. Pamiętajmy iż naszym obowiązkiem jest również przechowywać kopię protokołów. Przez ile lat – nie wiem.
    Może ktoś z Kolegów mi pomoże.
  2. W nieszczęśliwych przypadkach eksperci zawsze stwierdzą kiedy instalacja była modernizowana i nasze tłumaczenie że gniazdko tam było, a teraz go nie ma to zostało zmienione po pomiarach.
  3. Jak nie ma szkicu lub projektu to numeracja gniazd
    w protokole niczemu nie służy.

=== przykład ===
W innym wątku opisałem przykład na mojej skórze.
Odebrałem nowe mieszkanie które kupiłem dla córki.
Budynek odebrany z czego wynika wszystkie pomiary wykonane.
Tylko mały drobiazg. Przewody PE do wanny i zlewozmywaka
w ogóle nie odizolowane.
Jak ktoś robił pomiary???

=== END ===
W naszej książce jest to opisane i nadal będzie nasze stanowisko takie jak w powyższych wątkach opisałem.

Dziwi mnie jedynie sprawa tego problemu.
Za pomiary danego mieszkania bierzemy np.: 30 zł.,
a mamy problem z ksero za 60 gr.

Pozdrawiam Krystyn

U mnie w spółdzielni jest tak…choć mieszkam w budynku w którym na parterze jest zarząd…nie mam “wejścia”..w mojej spółdzielni…Nie wiem na jakiej zasadzie sie to odbywa…ale byly pomiary…w 1996 roku…to każdy mieszkaniec dostawal kopię pomiarów ze swojego mieszkania…byl to wydruk komputerowy…ilośc gniazd wpisywal na miejscu…itd
następne pomiary byly w 2001 roku ale tylko klatki..i wlz…i już nikogo nie widzialem.,..pewnie..wpisali coś z sufitu…bo jak zmierzyć..wlz do mieszkania…i jest licznik…i nie być w mieszkaniu…
Jak kolega Krystyn mierzy,wlz i jest licznik…tego nie da sie zmierzyć…???
Podobno w myśl prawa energetycznego teraz spóldzielnia nie musi mierzyć w mieszkaniach…w mieszkaniach mierzy tylko szczelność połączeń gazowych, bo boi się ewentualnego wybuchu gazu…
ja mam uprawnienia na pomiar szczelności połączeń gazowych…i z tego się teraz utrzymuję…bo gazu spółdzielnia się boi…a elektrykę olewa sie.,.raczej…

Widzę kolego Krystyn że rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach. nie wspomniałem wogóle o kosztach rozdawania protokołów. Chodzi mi o samą ideę i sens takiego postepowania. Nie chciałbym żeby ktoś sobie dokumentami z moim podpisem tyłek podcierał, bo i co zrobi te 95% ludzi którzy nie będą wiedzieli czy trzymają to pismo nie czasem do góry nogami? Ilu z akiegoś przykładowego bloku na 100 rodzin będzie potrafiło spojrzec na to i relatywnie go ocenić? Oczywiście zakładam wbrew przysłowiu że każdy polak jest lekarzem i elektrykiem…
Uważam, że każdy powinien zajmować się tym co potrafi najlepiej a nie robić głupią minę do złej gry nie więdząc w co się gra…Myślę że temate tego wątku my jako elektrycy i pomiarowcy wogóle nie powinniśmy się zajmować bo nas to wogóle nie dotyczy.

Pozdrawiam

Panowie “nie dajmy się zwariować” to że jest bałagan w przepisach i to powoduje masę problemów nie oznacza, że sami mamy sobie stwarzać dodatkowe.
Pan Piotr umawiał się ze zleceniodawcą i jak się umówił tak ma zrobić. Jeśli czegoś nie wie to musi pytać zleceniodawcę.
Żaden najemca nie ma żadnych praw w stosunku do mnie a wyłącznie do swojego administartora, oczywiście zawsze może mnie nie wpuścić do mieszkania.
Przechowywanie kopii protokołów jest tylko dla tzw. OWD ważny jest oryginał, który ma zleceniodawca. On odpowiada za eksploatację, ustala co i kiedy należy pomierzyć, on płaci i odbiera usługę. Może sobie kazać przynieść protokoły na zielonym papierze, wdług jego wzoru itd.. To wszystko należy ustalić przed podpisaniem umowy.

Witam serdecznie
Pan Krystyn patrzy na zagadnienie ze strony firmy która wykonuje pomiary na zlecenie, lecz w większości przypadków pomiary wykonuje elektryk z własnego podwórka który musi jeszcze wymienić spaloną żarówkę, kawałek spalonej instalacji itp.Na sprawę pomiarów trzeba patrzeć też z dołu. Ja nie mówię o robieniu fuchy ale są sprawy wymagane od elektryków nie do zrobienia, a zlecenie daje osoba która wie że prąd kopie.

Nie miałem prawie nigdy wątpliwości jak wypisać protokół do czasu gdy zacząłęm zaglądać na forum. Chciałbym po prostu uniknąć przepisywania protokołów czy beznadziejnej walki z inspektorem. Wielkie dzięki za wszelką pomoc. Miałem nadzieje że ktoś zna konkretną podstawę prawną.

Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.

Z cytatu Kolegi “Miałem nadzieje że ktoś zna konkretną podstawę prawną.”, można wywnioskować że Kolega nie otrzymał takiej odpowiedzi jakiej szukał.

Ale gdyby na wszystkie czynności w naszym życiu miałyby być podstawy prawne, to brakło by miejsca w Bibliotece Narodowej. I gdyby tak było, to nikt, nigdy by się tego nie doczytał.
Jaka podstawa prawna może określać:

  • ilość egzemplarzy umowy,
  • ilość podpisów w umowie,
  • ilość kopii kosztorysów do umowy,
  • ilość kopii protokołów.

Również nie ma konkretnej podstawy prawnej jak długo pomiarowiec musi przechowywać wykonane protokoły.

I tutaj niech Kolega się zastanowi – jak długo???
Na przykład spalił się budynek w którym wykonaliśmy pomiary
4 lata wstecz. I ktoś nieproszony przychodzi do nas o weryfikację i sprawdzenie protokołów. A my nie mamy ich kopii. Mamy w komputerze i możemy wydrukować. A ten ktoś zapyta czy ten protokół jest potwierdzony przez użytkownika, że go odebrał.

Reasumując:
Coś mi się widzi że Kolega niedokładnie przeczytał powyższe wypowiedzi.
Pomijam moje wypowiedzi z których Kolega powinien wywnioskować, że nikt na tym FORUM nie stworzy nowego prawa.
Z wielu wypowiedzi przytoczę cytat Kolegi Megabajt:
“…w 1996 roku…to każdy mieszkaniec dostawał kopię pomiarów ze swojego mieszkania…”

Pozdrawiam Krystyn

Witam Kolegę Megabajt i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== sprostowanie ===
Odnośnie cytatu Kolegi “Jak kolega Krystyn mierzy,wlz i jest licznik…tego nie da sie zmierzyć…???”, to widzę że Kolega niedokładnie przeczytał mają poprzednią wypowiedź. Odnosiło się to do takich pseudo pomiarowców którzy piszą takie pomiary z badania WLZ bez rozplombowania licznika. Wszyscy wiemy że to jest nie wykonalne.

=== bardziej istotne ====
Odnośnie cytatu Kolegi “Podobno w myśl prawa energetycznego teraz spóldzielnia nie musi mierzyć
w mieszkaniach…”.

Prawo energetyczne dobrze studiowałem, ale nie doczytałam się możliwości takiego postępowania dla Sp-ni. Ktoś tam w Sp-ni nie umie myśleć.

===
Jest to temat do nowego wątku
i proponuję aby Kolega takowy utworzył.
A ja taką Sp-nię zmieszam z … (przepisami).

Pozdrawiam Krystyn

Witam Kolegę Adama i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== sprostowanie ===
Z całym szacunkiem dla Kolegi, moje powyższe wypowiedzi
nie miały żadnego nawiązania do wypowiedzi Kolegi.
Jakiś błąd i odczycie moich wypowiedzi.
Wiem że często są wypowiedzi krótkie np.: “masz rację” lub “piszesz głupoty”. Wypowiedzi te nie są zaadresowane do nikogo i dlatego każda moja wypowiedź odnosi się do poszczególnego Kolegi lub dla wszystkich na FORUM.

=== ale na temat ===
Kto co zrobi z naszymi protokołami?
Gdy poinformujemy nieświadomego mieszkańca że ten papier potwierdza jego bezpieczeństwo odnośnie instalacji elektrycznej to na pewno > 95% ludzi nie użyje ich jako papier toaletowy (poza tym za twardy).
A gdzie te protokoły można znaleźć po kilku latach, to powyżej już opisywałem.

Pozdrawiam Krystyn

Witam kolegę Krystyn i wszystkich kolegów z forum.

Uważam, że PROBLEMY z przekazaniem protokołów ( ilością kopi , kształtu i sposobu wykonania) i odbioru wykonanej pracy przez inspektora ,oraz inwestora wynikają z korupcji i łapownictwa w naszym kraju.
I większość z nas o tym doskonale wie. Jak posmarujesz tak jedziesz. Każdy z nas wie jak wyglądają przetargi i nikt o tym nie mówi.
Przepraszam za szczerość ale mnie to boli.

Szanowny Panie Krystyn.
Czy cytuje "za pomiar jednego mieszkania bierzemy np.30zł.
to był żart czy w Krakowie są tak duże mieszkania.Dla ciekawośći podam,że w Słupska spółdzielnia mieszkaniowa
ogłaszając przetarg znalazła wykonawcę za 4 zł. od mieszkania.
“proszę nie rozwijać tego tematu - nie denerwujmy się”

Pozdrawiania.

W moim 250 tysięcznym mieście..tylko 5 PLN od mieszkania…więcej nawet nie przejdzie…nawet w przypadku, gdy prezes Ciebie klepie po ramieniu hihihihi

A korupcja wynika stąd, że przedstawiciel zleceniodawcy biedę klepie, wiąże koniec z końcem…i bierze takiego, co mu parę złotych “odpali”…Nawet jak to organa ścigania
wykryją..to okazuje się dziecko chore, żona bezrobotna…
i prokurator też człowiek widzi, że delikwent działał w stanie wyższej konieczności i temat może zostac umorzony !!!

Witam Kolegę Roberta i wszystkich Kolegów na FORUM.

Odnośnie przetargów to Kolega napisał całą prawdę.

=== gdzie przetarg ===
Owszem Sp-nie podają komunikaty o przetargach zgodnie
z przepisami. Ale są takie Sp-nie gdzie przetarg jest wywieszony na tablicy (zgodnie z przepisami), tylko ta tablica jest u sekretarki prezesa. Jak również w gazecie lecz takiej której nikt z nas nie czyta.

=== nie ten miał wygrać ===
Jest tańsza oferta ale wtedy szukamy możliwości jak tą ofertę unieważnić. Brak zaświadczenia z ZUS, brak referencji lub brak kropki nad “i”.

=== skład komisji ===
W komisji przetargowej zawsze musi być przynajmniej jedna osoba znająca się na temacie robót. W naszym przypadku główny energetyk lub inspektor w Sp-ni ds. energetycznych. Taka osoba musi zdawać sobie sprawę jakie czynności należy wykonać dla danego pomiaru mieszkania i również jest chyba na tyle inteligentny aby ocenić jaki czas na to musi zostać poświęcony.

=== wybór ceny ===
Komisja porównuje złożone oferty i analizuje stosunek cenowy.
Kiedyś się rozpatrywało: najmniejsza i największa do odrzucenia, pozostałe do analizy.
Dzisiaj ceny te są absurdalne niskie. Każda firma która chciałaby wykonać pomiary zgodnie z przepisami i dokładnie nawet nie składa ofert bo wie iż to nie ma sensu.

=== odpowiedzialność komisji ===
Każdy myślący fachowiec w komisji musi sobie zdawać sprawę ile czynności należy wykonać dla danego mieszkania i gdy dochodzimy do absurdalnie niskiej ceny musi on wiedzieć iż będzie to oszustwo lub nierzetelne wykonanie zadania.

=== odpowiedzialność pomiarowca ===
Powyżej Kolega Megabajt stwierdził dlaczego sąd nie ukaże pomiarowca. W związku z obecną sytuacją w kraju to wiem że pomiarowiec, jak tonący chwyta się brzytwy aby zarobić na utrzymanie żony i dzieci. Nie popieram tego ale też bym się zastanawiał nad wyrokiem.

=== kogo ukarać 1 ===
Tego członka komisji przetargowej, który wie że za taką cenę pomiary muszą być SPIEPRZONE i przymyka na to “oko”.
Dlaczego przymyka “oko”?
Albo dostał w łapę?
Albo nie powinien zajmować danego stanowiska?
Albo ten pomiarowiec jest znajomym prezesa Sp-ni?

W takim przypadku wszyscy wiedzą iż patrzymy na narażanie życia ludzkiego lub utraty mienia. Gdy ktoś o tym wie i tego nie zgłasza, to zgodnie z Kodeksem bierze bierny udział w przestępstwie. Jest to karalne z paragrafu (xxx).

=== kogo ukarać 2 ===
Prezesa Sp-ni w szczególności. Przecież on bierze kasę za
(oj nie wiem – przecież nic nie robi – od wszystkiego ma pracowników) ale sam dobiera swoich inspektorów m.in. ds. energetycznych. I często są to przypadki powiązań rodzinnych.

Cd. nastąpi…

Pozdrawiam Krystyn

W mojej spółdzielni prezes był porządny i co ???
Został pobity przed wejściem do spółdzielni. Sprawcy nieznani !!!
Prezes pomalował wejścia do klatek. Uklad kolorystyczny był super i taka zmiana dodała uroku blokom wykonanym w technologii W-70. Na początek prezesa, miasto ukarało, bo nie uzgodnił malowania…z plastykiem miejskim, czyli coś zrobił bez pozwolenia.
Dzięki temu prezesowi mamy od 15 lat telewizyjną sieć kablową a w innych spółdzielniach byly probemy z dogadaniem się.
Moze mówię nie na temat…ale problemów elektryków nie można wyizolować i omawiać tylko w kontekście problemów branżowych.
Ktoś powie, ze pomiary to lipa…a izolacja pionowa obiektów
budowlanych to nie lipa…jak ktoś nie dopilnował… zasypano fundamenty bez pomalowania. Jak inwestor nie przypilnuje
wstawiaczy okien, to też wcale nie wykluczone, że okna zainstalują bez zachowania pionu i poziomu.
Kiedy chodzę po mieście i po deszczu oglądam systemy orynnowania budynków, to pełnią one funkcje reprezentacyjną, bo byly zainstalowane przez fachowców bez zmysłu technicznego.