Ile pomiarow 1 czy 2 ?

Witam szanownych kolegów na FORUM.

Od wypowiedzi wielu użytkowników naszego programu usłyszałem ich wypowiedzi iż niektórzy inspektorzy nie respektują wykonywania dwóch pomiarów impedancji pętli zwarcia w podwójnym gniazdku. Stwierdzają oni iż jeden pomiar jest wystarczający. Moim zdaniem należy wykonać 2 pomiary.
Jakie koledzy mają na ten temat??

Pozdrawiam Krystyn

Gniazda podwójne może mieć bardzo różną konstrukcję i różne wewnętrzne połączenia. Nie jest sprawą pomiarowca dochodzić jak to jest wykonane dlatego zawsze mierzę dwukrotnie i miałem przypadki, że krokodylkiem wyjąłem bolec z gniazda.
Mam za to następne pytanie - ile pomiarów wykonać w gniezdzie trójfazowym? W końcu mamy trzy różne pętle zwarciowe. Ostatnio kilkatrotnie miałem przypadek zabrudzenia bezpiecznika topikowego na jednej z faz i pomiar wykazał nadmierną impedancję.

Zgadzam się z Panem odnośnie konstrukcji gniazd,natomiast sądzę ,że popadł Pan w małą rutynę .Ja zawsze rozpoczynam pomiary od przeglądu rozdzielnic i instalacji ,czyszczenia i konserwacji dokręcania przewodów itp.zanim sięgnę za mierniki usuwam w ten sposób naprawdę dużo niebezpiecznych usterek.Pochłania to dużo czasu ale robota wykonana jest rzetelnie. Lata w obfitość pomiarów mamy już chyba za sobą.Przynajmniej na moim terenie jest dużo pomiarowców,którzy robią to niedbale nie odpowiednimi miernikami i za psie pieniądze.( nie obrażając broń Boże Pana.Niejedno krotnie sięgałem po Pana porady z wymiernym efektem ) Dlatego traktuję tę zakres pracy bardzo poważnie i są tego efekty.Osobiście wykonuję 3 pomiary w gnieździe 3 fazowym i wtedy jestem pewien że połączenia w wszystkich pętlach są połączone należycie nie będzie sę nic grzało i smaliło.

Pozdrawiam

Pomiar w gnieżdzie podwójnym -dwa pomiary (dwa bolce ochronne) mjałem przypadki złego styku jednego z bolców (roznitowany)
Pomiar w gnieździe trójfazowym -cztery pomiary-nie możemy zagwarantować że zwarcie do PE nastąpi tylko zjednej fazy i przewód N jest w dobrym stanie.
Kiedyś robiłem jak Pan Robert teraz robię odwrotnie, najpierw oględziny rozdzielnicy,stan izolacji, pozostałe pomiary, następnie usuwanie usterek.
Dlaczego-przykre doswiadczenia, po “uporządkowaniu” rozdzielnicy zleceniodawca widząc protokoły bez zasterzażeń nie uwierzył że rozdzielnica była w złym stanie .Poza tym mogę praktycznie stwierdzić jaki wpływ na wyniki ma zły stan rozdzielnicy.Czesto usterki może usuwać inny elektryk lub sam użytkownik np.wymiana gniazd..

Oczywiście że dwa. Tak jak poprzednicy mówili różnie ze stanem gniazd może być, zaś ochrona ma być pewna w obydwu. Ostatnio są z tym kłopoty natury pieniężnej bo zlecający nie chcą płacić podwójnie, szczególnie jak to są np. zestawy do zasilania komputerów po 3 szt., ale i tak sprawdzam. Co do 3-fazowego to uważam że wystarczy jeden pomiar, w końcu interesje nas czy jest ochrona a nie czy są trzy fazy. Co do tablic to przy wycenie staram się umieścić badanie tablicy z KNP w kosztorysie i wtedy jak przejdzie to z czystym sumieniem robię przegląd tablicy, zaś nieraz po prostu brak czasu i zrozumienia ze strony zleceniodawcy. No i oczywiście stan niektórych tablic jest taki że cokolwiek tam ruszyć to sie sypie więc lepiej czasami sie tam nie pchać z łapkami. Oczywiście o uwagach i wnioskach zleceniodawcę się informuje, no ale skutek jest przeważnie mizerny.

Witam wszystkich kolegów.

Może „niektórzy inspektorzy którzy nie respektują wykonywania dwóch pomiarów impedancji pętli zwarcia w podwójnym gniazdku” przeczytają powyższe wypowiedzi.
Jeśli chodzi o pomiar w gniazdku 3f. to pomiarów można wykonać nawet 3 pomiary, ale w protokole wpisujemy tylko jeden i za tylko jeden obciążamy inwestora. Jeżeli naszym zadaniem jest wykonanie tylko samych pomiarów impedancji to i tak musimy stwierdzić z jakiego obwodu wykonujemy pomiar i czy np.: wkładka wts nie jest watowana. Więc przed dokonaniem pomiaru w przypadku zabrudzonych zabezpieczeń możemy (powinniśmy) poinformować inwestora o braku konserwacji tablic i konieczności jej wykonania.


Pozdrawiam Krystyn

Witam Panów.
Również wykonuje dwa pomiary dla gniazda podwójnego.Co do pomiarów w gnieździe trójfazowym -pomiar z każdą fazą. Wynik w protokóle podaje zawsze ten najgorszy.
Pozdrawaim

Witam kolegę „Cezary Mazerant” i wszystkich kolegów na FORUM.

Całkowicie się zgadzam z podejściem kolegi do takich pomiarów: „Co do pomiarów w gnieździe trójfazowym - pomiar z każdą fazą”.
Ale to może dotyczyć małego obiektu. A co będzie w przypadku wykonywania pomiarów w laboratoriach np.: na wydziale chemii na uczelni, gdy takich gniazd jest ok. 700?.
Albo gdy pomiary wykonujemy przy pomocy podwykonawców?
W przypadku użytkowania miernika z zapisem wyniku do pamięci:

  • musimy wykonać trzy pomiary,
  • zanotować lub zapamiętać w głowie
  • i na koniec powtórzyć najmniejszy pomiar w celu jego zapisania do pamięci miernika.
    Czyli przeważnie 4 pomiary.

Jednoznacznie powiem iż gdybym wykonywał takie pomiary w siebie w domu lub u teściowej którą lubię, to na pewno wykonywał bym w ten sposób. Ale czasami brak czasu i idiotyczne stawki za wykonywanie pomiarów (od 4zł/rg – 18zł/rg) uniemożliwiają tak fachowego i uczciwego wykonania pomiarów.
Ps. co do stawek wykonywania pomiarów pisałem w innym wątku.

Gdyby wszyscy mieli takie podejście do wykonywania pomiarów (m.in. jak kolega Cezary, ja i wielu innych fachowców na FORUM) to nikt by nie był w stanie na przetargach dać stawki 4 zł/r-godz. kosztorysową – a takich (pseudo) fachowców niestety mamy.
Jak oni to robią? Może wykonując pomiary poprzez rzut okiem i stwierdzenie:
„Oooooo w lewym winklu ściany jest gniazdko – uczeń napisz iż gniazdko tam jest i pomiar jest OK.”.


Pozdrawiam Krystyn

Gorszy pieniądz wypiera lepszy, a tańsi “fachowcy” - droższych. Dotyczy to wszystkich branż, a poziom świadczonych usług budzi zwyczajnie grozę.
Jedyna rada to próbować uświadamiać zleceniodawców, że pozorna oszczędność teraz może ich jutro kosztować ZBYT DUŻO. A jeśli chcą w swoich gabinetach spokojnie czekać na sygnał karetki Pogotowia lub Straży Pożarnej, to odpowiedzialny fachowiec nie ma z nimi o czym rozmawiać.
A co do gniazd (i innego osprzętu), to często dziwię się, kto dopuszcza takie dziadostwo do sprzedaży, w dodatku oznaczone wszystkimi możliwymi znakami bezpieczeństwa i jakości. Widać tu też działa prawo Kopernika.
Ale nawet ciemny chłop wie, że “tanie mięso psi jedzą”). Pozdrawiam.