Falownik do sterowania napędem maszyny poligraficznej

Drodzy koledzy mam pytanie czy można zastosować falownik do sterowania napędem maszyny poligraficznej, mianowicie chodzi o to żeby zalączał silnik na okres około 3 sek. później zatrzymywał go w jak najkrótszm czasie i po ponownym impulsie cały cykl by się powtarzał?
Proszę o pomoc w tej kwestii.

Bardzo wyżyłowane warunki pracy.
Radził bym zastosować stały napęd i sprzęło elektromagnetycze a najlepiej siłownik pneumatyczny-możliwość regulacji czasu załączenia i wyłączenia.

Raczej nie zalecałbym zastosowania falownika. Lepszą funkcję spełmi układ SOFSTARTU. W układach napędowych walców, szybkie hamowanie rozwiązane jest głównie poprzez :

  1. Hamowanie silnika prądem stałym + układ elektrohydrauliczny (podobnie jak w samochodzie- układ tarczy hamulcowej z szczękami)
  2. j,w + układ siłownika pneumatycznego ( tarcze hamulcoqwe bębnowe)
    Są jeszcze inne możliwe rozwiązania, ale są rzadko stosowane a cenowo - dość drogie.

witam
z całym szacunkiem do zale falownika i sofstartu. Jednak jako napęd maszyny poligraficznej zalecałbym zastosowanie napędu prądu stałego
z uwagi na jego zalety w tej materii. Przykładem zastosowania napędu prądu stałego może być napęd MENTOR i jego późniejsze odmiany. Miałem możliwość pracować z tym napędem i uważam że się sprawdza.

Tylko że w dzisiejszych czasach. Przemieniki częstotliwości z asynchronami dają takie same możliwości sterowania oraz moment ( sterownie wektorowe) jak prądu stałego i nikt już sie nie bawi w nowoczesnych maszynach z silnikami prądu stałego. Aby uprzedzić w wątpliwości ostatnio brałem udział w modernizacji fabryki paieru w Szwajcarii gdzie nowa linia została postawiona tylko na asynchronach a DC zostało wykorzystane tylko jako wspólna szyna do zasilania falowników aby zaoszczędzic na prostownikach.

Też czasem coś podłączam w poligrafii - ostatnio do 2 kolorówki offsetowej zamiast Schragego 8kW dałem silnik z Tamelu 5,5kW (bo zamiast obrotów 2200 wystarczy 1500) z falownikiem TECO - i bez żadnych problemów dałem czas hamowania 0,2 czy coś koło tego (wyłącznik BHP), prędkość JOG 3 czy 3,5Hz - “kultura pracy” napędu bardzo się poprawiła, a hamowania próbowałem nawet szybszego i falownik nie wykazał błędu. Staje praktycznie “w miejscu”. Hamulca mechanicznego akurat ta maszyna nie miała nigdy, na starym silniku po zbiciu “grzybka” wybieg był dużo większy.
Prehistoryczne maszyny z ruchomym stołem (jeszcze z minionej ery Gutenberga=Dobrogóra) mają większe bezwładności i tam mógłby być problem.

Też nie ma problemu. Dołącza się moduł hamowania i nawet ogromne momenty bezwładności idzie wychamować.

Kolego to nie jest problem ! Pracuję jako Automatyk w produkcji puszek i mam 3 lakierki ! Zamiast papieru drukuję blachę i znam problem !
Zastosowanie Sofstartu to niedobre rozwiązanie ! Brak hamowania i dynamicznego forsowania momentu co jest podstawową zaletą Falownika jeżeli Przyjacielu stworzysz własne “Makro”.
Proponuję :

  1. zadać funkcję multi “freqwency” gdzie 4 bitami zadasz prędkość docelową
  2. zadaj wartości “Acel” = tempo rozruchu , “Decel” = tempo chamowania!Pamiętaj hamowanie jest realizowane prądem stałym i każdy Falownik ma możliwość dołączenia rezystora do regulacji prądu hamowania !
    3.Teraz masz prostą sprawę . Jeżeli jest sterownik PLC ustawiasz time_off_on , jeżeli nie wstaw Timer gdzie wydasz komendę dla Falownika start-stop !
    Pewnie wiesz jak droga jest ta maszyna ale reżim jej pracy wymaga radykalnych metod , nie buj się ich , ale BEZ falownika i jego właściwego oprogramowania nic nie zdziałasz .
    Sofstart to prymitywne narzędzie dla pomp i wentylatorów .
    Jak pierwszy raz oprogramowałem Danfossa dla drukarki przesadziłem na skutek tzw. doradców (to się nie uda ) to kulki w łożyskach zbiegły się po jednej stronie .

Czekam na pytania ! Przeglądam pocztę +/_ co 2 dni .

F.Bach

Falownik jest wręcz stworzony do tego celu.
Uruchamiałem aplikację, która realizuje cykl start-dojazd-powrót w czasie 1s i nie zanotowano problemów :wink:.
Soft-Start to jest jakieś rozwiązanie ale bardzo mało elastyczne.
Falownik w zależności od stopnia komplikacji (i ceny) może nawet samodzielnie realizować taki cykl przy pomocy wewnętrznych timerów.
Z użyciem zewnętrznego sterownika to już każdy…

Tylko falownik. Robiłem podobną sprawę w maszynie do profilowania blachy, silnik 11kW. Czas był mniejszy niż 3s. Chodziło to pięknie.

proponuje comander sk ma zewnetrzną karte pamieci na której mozna napisać do prosty program