Serdecznie witam całe forum.
Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić,ani realistycznie wytłumaczyć.Dla nie których może wydawać się,że żartuje,lecz zapewniam ani mi to w głowie.Proszę o pomoc.
Dom jednorodzinny,złącze kablowe ZK-1 w murowane jest w ściane zabezpieczenia Wt-25 A. WLZ YDY 4 x 6. Licznik. Zabezpieczenia zalicznikowe wkł.topikowa.
Instalacja w układzie TN-C. Obwody tylko 1 fazowe.
Osobna gniazda,oświetlenie,kotłownia,itd.
Problem polega na zwarciach “LOSOWYCH”
Jest 9 bezpieczników.Nie ma regóły,który się przepali.
Cała instalacja została rozpięta, zmierzona rezystancja izolacji
(wyniki w giga omach)
Do zwarć dochodzi tylko wtedy kiedy w obwód jest włączony jakikolwiek odbiornik wypala całe gniazdo i wtyczkę,wszystkie gniazda w całym budynku są osmolone.
Odbiornikom nic się nie dzieje (telewizor,radio itp.) To nie są zwarcia w chwili włączenia odbiornika,tylko o nie określonym czasie,może być dzień przerwy i znowu dochodzi do zwarć.Zajmujesz się jednym obwodem ,dochodzi do zwarcia w innym na innej fazie.
Wykonałem połączenia wyrównawcze w całym budynku i zwiększyłem tym samym prąd zwarcia.
Gniazdo w którym jest włączone radio zostaje wraz z wtyczką stopione,do tej pory tylko osmolone.I tak się dzieje z każdym gniazdem w którym był włączony jakikolwiek odbiornik nawet wyłączony w czasie zwaria wyłącznikiem sznurowym (lampka nocna)
Zwarcia przenoszą się z obwodu oświetleniowego na obwód gniazd 1 , 2 lub inny nie ma regóły i o znowu oświetlenie.
Badaniami nie został jedynie obięty WLZ z uwagi na zaplombowany licznik.
Nie wiem jak sobie z tym problemem poradzić,może ktoś się z taką sytuacją już zmierzył.
Robert, z Twojej relacji wynika, że odbiory są wypięte z gniazd, a w momencie włączenia do gniazdek następuje czasami zwarcie w okolicy gniazdko-wtyczka?
jakich obwodów zabezpieczenia zadziaływują, tych włączanych w gniazda?
jak często to się dzieje?
jakie są ściany?
w jakim otoczeniu energetycznym stoi dom?
Panie Stasiu przyznam się,że myślałem o egzorcyście.
Podam inny przykład:
obwód gniazd 220 V przewód YDY 2 x 1,5. 5 gniazd bez bolca nowe.Włączony jest telewizor,w następnym lampka nocna wyłączona wyłącznikiem sznurowym,w następnym radio wyłączone ,2 gniazda wolne.Następuje zadziałanie bezpiecznika topik.16 A.We wszystkich gniazdach gdzie były włączone odbiorniki następuje wypalenie styków i osmolenie wtyczek.Gniazda wolne są nienaryszone.
Dom bliżniak ,zasilanie z lini napowietrznej finki .Przewód do złącza ziemią.Usąsiada nie ma takich anomali.
Ściany - murowane.Ta instalacja ma 12 lat.
Dalej nic nie wiem.
Cześć.
Jest rozwiązanie, ale wymaga pewnego wysiłku i pewnych kosztów. Trzeba znaleźć firmę, która posiada rejestrator parametrów sieci elektrycznej i dogadać się z nimi. W tej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest rejestracja parametrów sieci wzbogacona o rejestrację anomalii. Oczywiście urządzenie trzeba odpowiednio podłączyć. Może w Zakładzie Elektrycznym mają ? Jeżeli zjawiska występują tak często to cała zabawa nie potrwa długo.
ale co panowie typujecie?
przepięcia, które nie dochodzą do odbiorników, tylko się gaszą na pierwszej goliźnie gniazd? to bzdura..
to już w puszkach by był trwały syf..
ale co prowokuje toto, może coś od strony odbiorów, ale co, coś pojawiającego się we wnętrzach?? przy ścianach??
Kolego Robert!
Nie będę radził zainstalowania egzorcystów czy też rejestratorów anomalii. Postaram się poważnie.
Myślę że problem może powstać przy niezgodności systemów zasilania w sieci energetycznej i w budynku.
Np. jeśli w sieci jest TT, a w budynku TN-C to instalacja w domu może powodować dodatkowe uziemienie przewodu N w sieci zasilającej i prąd z sieci zasuwa Ci do domu do jakiegoś uziomu. Zastosowanie “zerowania” np. w silniku hydroforu powoduje jednocześnie uziemienie tego przewodu poprzez rurę wodną.
Radziłbym sprawdzić ten trop, życzę powodzenia!
Z podobnym przypadkiem spotkałem się tylko 1 raz. Przyczyną było doziemienie w sieci zasilającej 15kV. Aby sprawdzić czy taki przypadek nie ma miejsca u Pana; to proszę wyłączyć zasilanie główne, a następnie cęgami zmierzyć prąd w przewodzie PEN. Jeżeli wartość tego prądu będzie duża rzędu 20 - 100A, to proszę to zgłosić w ZE. Proponuję, zainstalowanie ochronników przepięciowych w złączu ZK.
Proszę się nie obrażać Panie Robercie - przepalenie bezpiecznika topikowego 16A pomimo że w obwodzie są odbiorniki o niewielkim poborze prądu rozumiem, osmalenia gniazd i wypalenia styków tych gniazd bez uszkodzenia odbiorników podpiętych podnie nie - wcześniej mówił Pan że są nowe więc odpada oporność na stykach gniazda. Bezpiecznik może sie przepalić jeżeli śruba stykowa będzie pokryta tlenkami a główka bezpiecznika luźna ( główka bezpiecznika będzie wtedy gorąca ), gdy wtyczka luźno siedzi w gnieździe będzie się grzało co może doprowadzić do osmalenia i w następstwie do zwarcia. Proszę sprawdzić stan śrub stykowych, główek bezpiecznikowych oraz podokręcać przewody na zaciskach gniazd bezpiecznikowych oraz gniazd wtyczkowych - końcówki przewodów miedzianych często pokrywają się tlenkami. połączenia śrubowe poprzez płynięcie materiału luzują się - proponuję te prace zlecić elektrykowi 12 letnia instalacja wymaga konserwacji.
Panie Stasiu nie uraził mnie Pan.
Zainstalowałe w swoim życiu tysiące gniazd i ułożyłem wagony przewodów.Liznołem każdej dziedzine naszego fachu i to nieżle.Lecz taki przypadek spotykam pierwszy raz.Przypominam,że zwarcia występują także na obwodach oświetleniowych,gdzie są zainstalowane tylko oprawki żarowe bez zerowania.
Rozsznurowałem całą instalację i na nowo po oczyszczeniu puszek połaczyłem na wago-złączki.Znam każdy centymetr tej instalacji.Instalacja jest rozdzielona oświetl.gniazda 220V.
Z korzystam z rady Pana Czesława.Lecz dlaczego dzieje się to tylko w jednym budynku ( jest to osiedle bliżniaków)
Serdecznie Wam dziękuje.
Zaczynam walkę w poniedziałek.
daleko mi do żartów. Pewne problemy lepiej rozwiązywać przy pomocy właściwych narzędzi, śrubokrętem oraz przypuszczeniami (na tzw. nosa) nie wszystkie uszkodzenia uda się zlokalizować. Jeżeli założy Pan cęgi na przewód ochronny lub neutralno-ochronny to natychnmiast uzyska Pan potwierdzenie swoich teorii. Natomiast uważnie czytając doświadczenia p. Roberta nie pasuje mi do Pana teorii fakt powstawania uszkodzeń wyłącznie w gniazdach, do których podłączone są odbiorniki. Czyż nie mam racji ?
O podobnej sytuacji opowiadali mi koledzy: w małym obiekcie przemysłowym zlokalizowanym w środku łuku linii tramwajowej upalały się przewody PE w rozdzielnicach i w instalacji odbiorczej. Przyczyną były prądy stałe (torowisko) pętające się po źle wykonanych uziemieniach i stamtąd przedostające się do przewodów PE. Upalanie się przewodów skończyło się po wykonaniu uczciwego otoku, przyłączonego w kilku miejscach do stalowej konstrukcji budynku i do urządzeń rozrzuconych po terenie obiektu (np. do słupów oświetleniowych).
Podejrzewam, że przez analogię: powinieneś “przekopać” połączenia uziemiające, wyrównawcze i ochronnei - na początek co najmniej tak jak pisze Teka.
I na koniec: dostaniesz bęcki jak nie napiszesz co znalazłeś. Jak widzisz ciekawość zżera nas wszystkich.
Jeżeli jestem senny chętnie odwiedzam forum, ciśnienie skacze mi zazwyczaj bardzo po mądrych wypowiedziach kolegów.
Logicznie rozumując najlepiej byłoby gdybyś przeniusł budynek do labolatorium jak radzi Teka.
PS.
Część kolegów ma jakieś kompleksy pokazywania że są najmądrzejsi. Może podpisujcie się koledzy nie tylko pełnym nazwiskiem jak proponowano lecz również wszystkimi tytułami i pełnionymi stanowiskami terez i obecnie.
Kolego velek, lub elek, lub elek 98 (3 postacie a ta sama poczta e-mail). Forum ise nie jest grą w diabła i owcę. Swój kompleks braku wykształcenia , nie musi kolega oscentacyjnie odzwierciedlać w swoich wypowiedziach.
Nie będę więcej odpowiadał na mało delikatne zaczepki.
Ograniczę się do tekstu znanego z telewizji, głównie Ozzy, o ile wiesz kto to jest: piiiiiiiiiiiiiiiii.
Wracam do sedna sprawy bo może uda misię pomóc koledze, a to powinno być na tym forum podstawą.
Mamy następujące dane jak zrozumiałem.
Sieć zasilająca napowietrzna TN-C, w budynku TN-C, dodatkowo są połączenia wyrównawcze uziemiające przewód PEN.
Myślę że należałoby sprawdzić następujący wariant.
Przy złym styku na przewodzie L ( ta sama faza co w budynku )w linii napowietrznej, może nawet przy stacji trafo, obwód zamyka się przez ten przewód L który włączasz i przewód PEN który dodatkowo uziemiłeś.
Najprościej - można przełączyć fazę zasilającą w złączu. Na innej fazie zjawisko powinno ustąpić, o ile mam rację i na tej fazie jest dobry styk.
Witam.
Mieszkam w Słupsku,w okolicy nie ma kolei elektr.ani tramwaji.
Od soboty usterka ustępiła więc czego mam szukać?
Z relacji właściciela budynku zwarcia nasilają się w momencie odwilży i padającego deszczu.( dziś jest -6C )
Jeszcze jedno może ważne,gniazda są znacznie bardziej stopione ze strony podłączenia PEN.
Zasiliłem cały budynek z jednej fazy niestety to nie pomogło.
Sprawdziłe rezystancję nawet każdy obwód z każdym.
Nie jest to budynek inteligientny!Instalacja jest prosta jak drut.
Napewno się odezwę.
Cześć.
Witam ponownie.
Panie Elekt.
Przepraszam ale,nie rozumiem Pana teorii o luźnym przewodzie L.Uważam,że luźny przewód L to to samo co usunięcie np.bezpiecznika topikowego z obwodu.Robimy to wszyscy setki razy i nic się takiego nie dzieje co opisuje.
Było tak. W obiekcie co jakiś czas masowo padały źródła światła zasilane z jednego obwodu. Poza tym było OK - fakt że innych odbiorników było niewiele. Podpięty rejestrator parametrów sieci pewnej nocy “zarejestrował” na 1 fazie 20kV i już nic więcej - musiał zostać odesłany do naprawy. W rozdzielnicy stwierdzono przepalony bezp. 100A przy jednym z ochronników przepięciowych. Po jego wymianie awarie ustąpiły. Chyba warto byłoby zainteresować się stacją zasilającą budynek. Pozdrawiam.