dlaczego kran kopie???

Witam kolegów!

No właśnie - dlaczego kran w moim mieszkaniu kopie? Tzn. oczywiście nie napięciem fazowym ale jakimś potencjałem, który niemile szczypie w palce (podczas ich mycia).

Wiem, że były już wątki o zbliżonej problematyce ale tam odpowiedzi na tak postawione pytanie nie znalezłem. Szczerze mówiąc, “po” wnikliwej ich lekturze (parę dni mi to zajęło, he, he, tyle tego koledzy już wyprodukowali) wiem chyba mniej niż “przed”. Cóż, czasami nadmiar wiedzy może zaszkodzić.

Wracając do meritum podam kilka szczegółów dla tych, którzy mieliby ochotę coś napisać w tej sprawie.
Blok taki jakich miliony w Polsce, z końca lat 50. (jeszcze nie z wielkiej płyty), 3 pietra, zasilanie oczywiście w układzie TNC, połączenia wyrównawcze - trudno powiedzieć w jakim stanie i czy wogóle są. Nie sądze żeby od odbioru były robione jakiekolwiek pomiary. Instalacje w mieszkaniach wykonane chyby tym co było pod ręką (ja wyprułem ze ścian co najmniej 4 różne przewody - miedź i alu, również DY 0,5 na głównym odejściu od licznika (!), częściowo już popalony; z innych dziwactw - był bezpiecznik na N).
Nie mam w domu bojlera czy ogrzewacz, sąsiedzi - niektórzy tak. Pewnie część gniazdek, również w kuchniach i łazienkach nie jest zazerowana.

Zmierzyłem opór pętli zwarciowej L - kran, jest ładnie 0,4 Ohm, nie bardzo wiem co jeszcze mógłbym zmierzyć i czy wogóle bawić się w samemu? Jak wyegzekwować od spółdzielni mieszkaniowej wykonani jakiś pomiarów? Co on dadzą?

Jeśli ktoś doczytał do końca to dziękuję.
Może są jakieś odpowiedzi na te pytania?

pzdr.

witam kolegę
Zapytam na wstępie na czym kolega stoi? Bo może jakiś potencjał jest na posadzce a nie na kranie.
Co do spółdzielni (rozumię, że mieszkanie spółdzielcze), obowiązuje ją prawo budowlane i łaski nie robi, że wykona pomiary. Zresztą pewnie koledzy pomiarowcy coś na ten temat napiszą.
Jeżeli masz możliwość pomierz napięcie:
Kran- L
kran - N
kran - grzejnik
N - grzejnik i podaj wyniki. Wtedy pomyślimy

Witam Kolegów.

Zdarzyło mi się już kiedyś coś podobnego.
W pierwszym przypadku przy zlewie był piec kuchenny elektryczny, NIEZEROWANY. Na obudowie pieca było niepełne napięcie (przebicie izolacji). Kiedy użytkownik pracował przy piecu wszystko było OK. Natomiast jeżeli był przy zlewie (odkręcał lub zakręcał kran i przypadkiem dotknął pieca odczuwał mrowienie. W drugim przypadku (stara kamienica instalacja podobna do opisanej) okazało się, że występowała kradzież prądu, zaś zero było podłączane do wodociągu (klienci podłączali się w piwnicy - lodówki, warsztaciki itp.). Może to kolegę trochę naprowadzi.

Witam!

Niestety zjawisko o którym napisałem jest efemeryczne, choć na tyle częste, że kontakt z kranem nie jest komfortowy (znów ugryzie czy nie?). Pobiegłem pomierzyć jak sugerował kol. opornik, ale wszystko jest chyba jak trzeba (tzn. kran-rura grzejna, kran-N, rura-N - U=0,0 V; L-kran U=224,5 V). Spróbuję się “zasadzić” ale to trochę jak z czekaniem na wyładowania atmosferyczne - przecież by zbadać skuteczność instalacji odgromowej nie czekamy aż walnie :slight_smile:

Jeśli szukać miejsc podejrzanych to rury razowe też w to wchodzą bo piecyki gazowe siedzą przecież na rurze wodociągowej.

Jeśli chodzi o sugestie kolegi elektrona to: nie mam w mieszkaniu ani elektrycznego piecyka kuchennego ani łazienkowego (są takie, “z prądem”), niektórzy sąsiedzi - tak.
Trudno powiedzieć co moi sasiedzi robią z prądem np. w piwnicach. “Warsztacików” na pewno nie ma, raczej też nie kradnie się “na wariata” prądu bo te i inne (choć niestety nie elektryczne) sprawy pilnuje wspólnota mieszkaniowa, która współadministruje w bloku.

Jak koledzy sądzą, może kto to po prostu WIE, jak daleko siedzi przyczyna: u mnie w pionie? w klatce schodowej obok?

Ciekawa myśl z tym potencjałem na podłodze ale. Ale zjawisko to zachodzi również w kuchni, przy czym o ile w łazience mam archaiczne “lastryko” to w kuchni ułożone flizy, raczej nienasiąkliwe. A tak wogóle to skąd potencjal na podłodze? po zbrojeniu?


pzdr. i uważnie śledzę


pb

witam ponownie kolegów
potencjał na posadzce może wziąć się z instalacji, które dawniej były wykonywane przy podłodze. Przykręcając listwę można przewiercić przewód a do tego małe zalanie mieszkania, i kłopot gotowy.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem kolegę Pawła, mrowienie nie jest ciągłe więc stawiam na zdezelowany podgrzewacz ciepłej wody np. u sąsiada.
Rozwiązaniem problemu po eliminacji kradzieży o której pisze w drugim przypadku kolega elektron będzie wykonanie połaczeń wyrównawczych.

Dlaczego kran kopie ?
Równie dobrze autor mógł zadać pytanie - dlaczego brzuch mnie boli ? - oczekując konkretnej odpowiedzi.
Ale na to pytanie, lekarz bez przeprowadzenia badań, nie postawi konkretnej diagnozy. A porady kolegów, w tym temacie można porównać do " zażyj laxigen może Ci przejdzie".

A konkretnie - po przeprowadzeniu fachowej kontroli stanu technicznego instalacji elektr budynku przez autora wątku lub fachowca elektryka nie można postawić właściwą diagnozę i usunąć przyczynę.

zamiast nie można powinno być można

Witam
Kopiący kran to zwykle wykorzystywanie uziemienia zamiast przewodu neutralnego . Najczęściej w wiadomym celu . Jeśli w liczniku jednofazowym zamienimy końcówki i zamiast N wykorzystamy uziemienie to prąd nie płynie przez cewkę prądową licznika . Tak przynajmniej było kiedyś Może też być tak , że urwało się N i instalacja pracuje na uziemieniu . Opór pętli zwarciowej z kranem 0.4 oma ? To nie możliwe chyba że kran jest połączony z N
Pozdrawiam

Kolego Czesławie!
Ból brzucha zwykle, wyraźnie zaznaczam - ZWYKLE, ma prozaiczne przyczyny i nawet lekarz pierwszego kontaktu przez telefon wystawi diagnozę: niestrawność, przejedzenie, salmonella. Nie zawsze potrzebna jest hospitalizacja i tomografia.

Ale do rzeczy.

Tak, R pętli L-kran wynosi 0,4 Ohm. Że mało? a ile powinno wynieść??? jeśli nie ma wkładek izolacyjnych to kran uziemiony jest kilometrami rur aż do stacji uzdatniania wody. No i jeszcze rury gazowe (kontakt galwaniczny przez piecyki gazowe).
Czy rury połączone są z zerem? niewykluczone choć raczej nie w celach o jakich pisze kol. Sylwester - sam parę lat temu wyszarpałem ze ściany w kuchni linkę miedzianą łączącą rurę wodociągową z bolcem PE gniazdka oraz z N właśnie. Może tak się wtedy robiło? Może właśnie to było połączenie wyrównawcze?

Też bym stawiał na jakiś bojler albo ogrzewacz ale nie mogę zrozumieć dlaczego potencjał nie spływa tylko wywleka się.
No ale na bojler to niestety Prawo Budowlane nie działa i pomiary też nic nie pomogą. Nic chyba też nie zmusi administracji do budowy połączeń wyrównawczych, bo takowych u mnie w bloku nie ma. A może ten potencjał na kranie to potencjał zera przy niesymetrycznie obciążonych fazach?

pzdr.

Moja Spółdzielnia w podobnym przypadku (chodziło o cofanie spalin z piecyka gazowego) zaleca roztropnie: NIE WCHODZIĆ DO ŁAZIENKI !
Bo Spółdzielnia to zbiorowa mądrość lokatorów, i na wszystko radę znajdzie :slight_smile:))

Witam

Miałem wiele takich problemów do rozwązania.W jednym przy-
padku w bloku mieszkalnym 2kl.5-cio.kondygn.przez ponad rok
przez mieszkania przewinęło się bardzo wielu specjalistów.lo-
katorzy ze strachem wchodzili do kuchni i łazienek.Pewni spec-
jaliśći uziemili nawet metalowe ościeżnice drzwi itd.Znalazłem
usterkę po 2godz.Proponuję taki sposób postępowania:zgłosić
tą sprawę do administracji.Jeśli instalacją elektr.opiekuje się
elektryk konserwator, uzgodnić aby był obecny podczas poszu-
kiwania usterki w godz.popołudniowych/obecność lokatoów/.
W pomieszczeniu w którym kran:kopie: ułożyć na folię alum.lub
mokrą szmatę.Podłączyć multimetr cyfrowy/zakres 200V AC/ do
kranu i folii na posadzce.Po pojawieniu się napięcia należy wy-
lączyć wył.gł.Jeśli napięcie zniknie to jest wadliwa inst,elektr.
Cały czas jedna osoba musi obserwować wskazania miernika,
druga wyłczać zasilanie.Po ponownym pojawieniu się napięcia
wyłczć zasilanie tej klatki itd.aż do zlokalizowania mieszkania
w którym znajuje się usterka.Prawdopodobnie 1kond,niżęj,kla-
tka dowolna,Zwrócić uwagę na lampy-kuchnia .łazienka,WC itp.

Coś mi komputer psoci! Wysyła nie to co jest napisane.
Chodzi o ułożenie folii alu.na posadce.Bardzo użyteczne byłyby radiotelefony.Trzeba uprzedzić lokatorów o wyłączeniach.
Usterki nie można lekceważyć bo możę być przyczyną śmiertel–
nego porażenia np.w wannie.

Byłoby interesujące, gdyby Kolega Jan zechciał opisać ( w tym lub w nowym wątku) przyczyny, które były powodem występowania potencjału na różnych dostępnych elementach w mieszkaniach.

Myślę, że nie tylko ja chętnie to przeczytam.

Pozdrawiam

Teodor

Witam Kolegę Pawła i wszystkich Kolegów na FORUM.

Jak poprzedni rozmówcy wspominali, jest do ciężka sprawa do rozwiązania na tym FORUM. Czasami upali się PEN na którejś kondygnacji budynku i wszystko działa. Nikt o tym nie wie, ponieważ prądy idą rurami wodociągowymi, gazowymi, itd. Kolega pisze o rezystancji (L1- kran) 0.4 ohm. Zgadza się jest to normalne. Nikt nie będzie wiedział, gdzie i w ilu miejscach, owa rura się łączy z innymi rurami i przewodami PEN.

A kto może się dowiedzieć? Kolega Paweł!
Cytat Kolegi: “Jak wyegzekwować od spółdzielni mieszkaniowej wykonani jakiś pomiarów? Co on dadzą?”.

Każdy członek spółdzielni, w czynszu płaci za wszystkie roboty, w tym pomiary.
Każdy członek spółdzielni ma prawo wglądu do rocznego sprawozdania finansowego Sp-ni, w którym na pewno znajdzie się pozycja “okresowe pomiary”.
Każdy członek spółdzielni ma prawo otrzymać ksero z tych pomiarów, dot. jego lokalu od złącza (może za ksero trzeba będzie zapłacić).

Tak więc proponuję napisać pisemnie do Sp-ni
o udostępnienie ww. materiałow.

Po czym Kolega na pewno będzie wiedział o co chodzi.
Wiem że to żart "wiedział o co chodzi”, gdyż przypuszczam,
że nic Kolega nie otrzyma.

A to kierownik ds. energetycznych się zmienił,
a to papiery zaginęły,
a to wykonawca tych pomiarów zamknął firmę.

Ale bądźmy optymistami.

Pozdrawiam Krystyn

Dodam do poprzedniej wypowiedzi że po zawężeniu obszaru
poszukiwań/mieszkania/należy wykonać dokładny pomiar re-
zystancji izolacji/szczególnie odcinków do lamp jarzeniowych
metalowych itp.Trzeba zwrócić uwagę na sposób podłączenia
oprawek/przewód N na gwincie/haczyk z drutu zaczepiony na
drucie zbroj.Uszkodzenia izolacji przewodów.Z całą pewnośćią
napięcie nie pojawia się na kranie ale na posadzce.Można to
potwierdzić wykonująć napięcia w układzie folia na posadzce-
ziemia odniesienia/co najmniej 20m od budynku.W opisanym
ogólnikowo przypadku napięcie na posadzce ceramicznej w
stosunku do kranu w kuchni wynosiło ponad 80V.Pojawiało się
po godz.19 ,gdy lokatorka wracała do mieszkania i zaczynała
gotować.Unosząca się para wodna,gromadziła się pod sufit-
em zmniejszając rezystancę izolacji oprawy jarz.1x40W metal.
tzw.belki montażowej.Pomimo iż oprawa była przymocowana
do sufitu kołkami rozporowymi to duża powierzchnia podstawy
oprawy powodowała przedostawanie się napięcia przez mokry
tynk,zbrojenie płyt stropowych,żeliwne rury kanalizacyjne na
wyższe kondygnacje/mieszkanie było na parterze/Rezystancja
izolacji przewodów była powyżęj normy. Po wymianie oprawy
problem zniknąłby się więcej nie pojawić.Mieszkania z napię–
ciem na posadzce były na i,II i IIIp. w IIkl.TO mieszkanie z op
rawą na parterze I klatki.

Ha!

Trafiony zatopiony! Bardzo dziekuję koledze Janowi za trafną diagnozę!
Dziś wieczorem zmierzyłem metodą “na mokrą szmatę” różnicę potencjałów między podłogą w łazience a kranem U=15 V. Niewiele ale wystarczy by zwykłe mycie było niemiłe.
Teraz muszę zastanowić się co z tym dalej bo sprawy sąsiedzko-spółdzielniane są baaaaaardzo złożone.

pzdr.

Widzisz Pawle, mówiłem o podłodze:)
W pewnych systemach budowlanych obwody oświetleniowe układano w podłodze u sąsiada z góry. Tutaj może jest problem

Witam
Czy ten problem się sam rozwiązał?Raczej wątpię!Jeśli chodzi
o sprawy formalne w Sp-ni,to można tą sprawę zośić pisemnie
do Sp-ni,z potierdzeniem przyjęcia pisma przez sekretariat na
kopii pisma.Z zapytaniem o termin usunięcia tej usterki instalacji elektrycznej.Po tym terinie ,jeśli pismo okaże sie bez-
skuteczne,trzeba sie im przpomnieć i powiedzieć ,że kopia tego
pisma będzie przesłana do inspektoratu nadzoru budowlanego.
Zapewniam że po tym fakcie pracownicy administracyjni Sp-ni
będą przeskakiwać po 10 stopni na schodach tego budynku w którym jest ta usterka.Ze tego typu usterka jest bardo nie-
bezpieczna opisze na tym przykładzie:W łazience na I-piętrze
domu jednorodzinnego/wybudowanego na początku lat 60-tych/kopały krany.Pomierzyłem napięcie w układzie posadzka z
terakoty-kran umywalki oraz wanna żeliwna-kran.Napięcie
wynosiło ełne220V!Rezystancja uziemienia/kranu 0,45 oma.
Po dokładnym sprawdzeniu instalacji elektrycznej okazało sie,
iż nastąpił splot kilku niebezpiecznych sytuacji.Chytry właściciel
chciał naprawić żarókę w której oderwał się drucik na gwincie
żarówki.Przylutował drucik dużą kulka cyny.Po wkręceniu żarów-
ki do metalowej prawki lampy zwieszakowej w kuchni na parte-
rze,faza na gwincie żarówki przedostawała się przez oprawkę,
haczyk sufitowy,zbrojenie stalowe stropu/haczyk zawieszony
na pręcie zbrojeniowym/.Zbrojenie stykało się z rurami żeliwny-
mi kanalizacyjnymi.Na kratce żeliwnej odpływowej stała jedną
nogą wanna żeliwna.Napięcie na posadzce i wannie na Ip. po-
jawiało się po włączeniuwyłącznika lampy kuchennej na parte-
rze.Była to śmiertelna pułapka,wręcz wanna elektryczna.Osoba
kąpiąca się w wannie lub myjąca ręce nad umywalką,zostałaby
śmiertelnie porażona.Bez żadnych szans na ratunek!
Na szczęście ktoś to wcześniej zauważył i nie doszło do trage-
dii.Właściciel chociaż technik elektryk,mie potrafił sobie poradzić
z tą usterką a nawet sam to zagrożenie spowodował.Wykonał
instalację elektrczną w tym domu!

WITAM PRZYZNAJĘ RACJĘ PANU JANOWI LECZ W WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW " KOPIACEGO KRANU" PRZYCZYNĄ SĄ NIELEGALNE POBORY ENERGI TZW.KRADZIEZ NA OBCE ZERO. NASILA SIĘ SZCZEGOLNIE W OKRESIE ZIMOWYM GDYŻ ZAPOTRZEBOWANIE NA ZUŻYCIE ENERGII JEST DUŻO WIĘKSZE .

nie tutaj szukacie panowie przyczyny. spotkałem sie z takim przypadkiem. to jest tak prawie samo jak kopie samochód.