Witam
zabezpieczenie typu " S " - np S303C25 jest skutecznym zabezpieczeniem silnika ?
pozdro
Witam
zabezpieczenie typu " S " - np S303C25 jest skutecznym zabezpieczeniem silnika ?
pozdro
NIE - więcej danych proszę
Witam
NIE!!!
Witam
Ja odpowiem przekrętnie
OCZYWIŚCIE TAK-zależy co ma Kolega na myśli mówiąc skuteczne zabezpiczenie silnika, bo jeśli przed skutkami zwarcia w maszynie to jest to jakieś zabezpieczenie. Więcej danych poprosimy.
Jeśli myślisz o zabezpieczeniu przeciążeniowym - nigdy!
Jedynie dobrze zaprojektowane, dobrane i zamontowane przez producenta czujniki temperatury (stykowe lub nieliniowe) w uzwojeniach i żelazie zabezpieczają poprawnie…
No, chyba, że znasz stałe czasowe silnika lub je wyznaczysz i dobierzesz model cieplny silnika… (opłacalne i celowe dla b. dużych jednostek)
Jeśli myślisz od zwarć na zaciskach - ogólne zasady doboru
Witam!
Popieram zdanie Kol. Doktoranta.
Wyłączniki „S”-ki zawierają w sobie wyzwalacze termiczne (-zwłoczne) i elektromagnetyczne (-bezzwłoczne), co jest porównywalne do tradycyjnych obwodów silnika zabezpieczonych termikiem (-od przeciążeń) i bezpiecznikami (-od zwarć).
-Problem tkwi w odpowiednim doborze parametrów „S”-ki do parametrów silnika i jego rodzaju rozruchu. –Te tradycyjne(-jak S-303 C25) trudno dobrać, ale są „S”-ki z regulowaną nastawą termicznego wyzwalacza.
-Tak to widzę.
-Pozdrawiam!
-EDI
witam Kolegów:)
do zabezpieczeń silników najpopularniejsze są wyłaczniki silnikowe. Produkują je praktycznie wszyscy wytwórcy aparatów modułowych. Oczywiście należy je poprawnie dobrać aby uniknąć niespodzianek w postaci wyłaczeń ![]()
pozdrawiam jacek
Witam!
Kolega Jacek (Opornik) ma racje, że najlepsze są wyłączniki silnikowe, ale dla dużej mocy silników. Jeśli chodzi o możliwość sterowania silnikiem zdalnie czy automatycznie, to tradycyjne wyłączniki „S”-ki do tego się nie nadają.
-Pytanie zostało postawione zbyt ogólnie, by można było na nie właściwie odpowiedzieć.
-Wymieniony dla przykładu typ „S”-ki z pewnością nie w tym celu został stworzony, by chronić silnik. –Jest to wyłącznik instalacyjny i głównym jego celem jest zabezpieczenie instalacji. –Nie oznacza to jednak, że nie może być zastosowany (-sporadycznie) do innego celu, jakim jest ochrona jakiegoś odbiornika (-w tym silnika), pod warunkiem właściwego doboru.
-Pozdrawiam!
-EDI
Witam
1xTAK i 2xNIE
Tak - bo od zwarć - S-ka zabezpiecza
Nie - bo niezabezpiecza od braku fazy
Nie - bo niezabezpiecza od przeciążeń
Rozpatruję przypadek, że In wyłącznika (char.C) = Izn silnika
Przy wyłączniku o charakterystyce C i przeciążeniu przykładowo 1,4xIn(wyłącznika), wyłącznik nadmiarowy może nigdy nie wyłączyć (zgodnie z jego charakterystyką).
Gwarancje, że wyłącznik przy przeciążeniu wyłączy w określonym czasie mamy dopiero przy przy 1,45xIn(wyłącznika).
Określony czas jest to czas 1h(podaje z pamięci). Wątpie, czy silnik to wytrzyma.
Teraz człon zwarciowy:
Tak jak napisał kol.Opornik - proponuję wyłącznik silnikowy, gdzie termik nastawiamy na Izn(silnika), a dodatkowo mamy zabezp, przed zanikiem fazy.
W zależności od producenta człon zwarciowy wyłącza w granicach 12xI.
Z wyzwalaczem zwarciowym, jego nastawą, od jakiego prądu liczy się te 12x jest różnie - tu już katalog danego wyłacznika silnikowego.
Dobrze opisany wyłącznik nadmiarowy jest w Markiewiczu “Instalacje elektryczne” (w sumie na tym forum jest to książka wręcz “kultowa”
)
W sumie w większości katalogów ch-ki wyłączników nadmiarowych też są.
Pozdrowienia
Zbigol
Witam
Co do zastosowania wyłaczników silnikowych nie zgodzę się z opinią, że stosuje się tylko do dużych silników. Ostatnio montowałem do wentylatorka na prąd 0,9A - koszt netto, gdzieś około 50-55zł(Fael - jeśli nie pomyliłem symbolu M250), wył.nadmiarowy trójfazowy to gdzieś 30zł. Nie jest to aż tak duża różnica. Jak bym miał prywatnie montować u siebie w domu - to bym dołożył te 20-30zł.
Pozdrowienia
Zbigol
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Jak widzimy autor wątku nie ma czasu albo go to nie interesuje.
My możemy sobie podpowiadać na to pytanie i dywagować do śmierci.
Autor zadał pytanie używając słowa “skutecznym”, przez co rozumiem że chodzi
o wszystkie możliwości uszkodzenia silnika.
Jeżeli tak to moje zdanie jest jednoznaczne NIE.
Autor zadał pytanie używając słowa “C25” czyli zabezpieczenia dla dość dużego silnika.
Tym bardziej moje zdanie jest jednoznaczne NIE.
Bez sprecyzowania mocy, rozruchu i przeznaczenia silnika nikt z nas nie odpowie na to pytanie.
Wątek jest ciekawy. Mam propozycję do Kolegi Edwarda (EDI) o zadanie w wątku tym jakiegoś konkretnego pytania, gdyż wiem że Kolega jest w tym dobry.
Wówczas może napiszemy coś bardziej konkretnego, a nie będziemy gdybać.
witam Kolegów:)
Przywołany powyżej Legrand ma w swojej ofercie wył. już od 0.1A do 25A więc jest w czym wybierać. Podobny asortyment polecają inni producenci modułówki.
pozdrawiam jacek
Witam
I Przepraszam wszystkich, ze nie odpisywalem, ale w pracy narazie interku nie mam, wlasnie wrocilem z pracy a zaczynam bardzo wczesnie koncze bardzo pozno, lepiej duzo nie mowic bo jakie urzedy sie doczepia …
Jeden z kolegow napisal , ze zbyt malo szczegolow … juz podaje
dostalem w reki projekt dotyczacy sterowania sownica 5T silniki o mocy 10kW, 5kW, i jeszcze jakas drobnica. Nie spotkalem sie nigdy, zeby silnik byl zabezpieczony wlasnie takim typem zabezpieczenia.
pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi
Witam!
Kolega Jacek (Opornik) jako pierwszy użył określenia wyłączników silnikowych.
-Ja od razu skojarzyłem je z wyłącznikami dużymi o napędzie silnikowym ( APU-50, DS-4 itp.) –Gdyby padło określenie mikro-wyłączników silnikowych, to bym nie miał tych skojarzeń.
Kolega Zbigol także dalej używa określenia wyłączników silnikowych mówiąc:
„Co do zastosowania wyłaczników silnikowych nie zgodzę się z opinią, że stosuje się tylko do dużych silników.[…]”
-Po dalszych przykładach skojarzyłem o jakie wyłączniki chodzi. –Jestem częściej Elektro-energetykiem wysokonapięciowym ( 400 kV) i silnoprądowym ( kA), stąd te skojarzenia.
-Te mikro-wyłączniki nie rzucają się tak w oczy, bo są zamknięte w szafach sterowniczych.
-Mają w/w Koledzy rację, że stosuje się je do bardzo małych silniczków, ale mam wątpliwości, co do ich nazewnictwa (-czy nie należy używać określeń typu mini- czy mikro-wyłączniki silnikowe).
-Co do moich możliwości wypowiadania się w tym temacie, to Kolega Krystyn mnie przecenia. (–Ja jestem tu obecny jako EDEK w zakresie obsługi, albo EDI w pełnym zakresie).
-Tak na bieżąco są najbardziej w tym temacie Projektanci czy Inspektorzy Nadzoru.
-By przekazać wiarygodną wiedzę muszę poświęcać trochę więcej czasu w odróżnieniu od osób, na co dzień przekazujących wiedzę ( Wykładowcy, Szkoleniowcy itp.).
-Nie przeczę, że mam wielkie możliwości posiadania wiedzy w wielu tematach, ale to wymaga czasu.
-Powracając do tematu, powiem, że widziałem jak „S”-ki zastąpiły wyłączniki APk-i, ale jak pisałem sporadycznie i tych rozwiązań bym nie polecał rozpowszechniać.
-Nie robiłem obliczeń i dokładnego porównywania charakterystyk samoistnych termików do współpracy ze stycznikami z charakterystykami termicznych wyzwalaczy „S”-ki.
-Mam poważne wątpliwości, co do nie działania „S”-ki 3-faz. przy zaniku fazy.
-Nie robiłem przeliczeń, stąd te wątpliwości. –Gdybym miał więcej wolnego czasu, to mam silnik 3-faz 2,2 kW i zrobiłbym takie doświadczenie: -Bez demontowania wył. APk-a, dokładając w obwód odpowiednio dobraną „S”-kę sprawdziłbym działanie napędu przy zmianie obciążenia. –Zanik fazy też można sprawdzić w ten sposób.
-Nie będę jednak eksperymentował i zdaję się na obliczenia Teoretyków (-bez obrazy) i Praktyków od silników.
-Pozdrawiam!
-EDI
Witam
Kolega Edi prosił, żeby włączyli się teoretycy więc postanowiłem pokusić się o wypowiedź w tym temacie.
Ja uważam, że wyłącznik S nie chroni w pełni silnika w żadnym wypadku. Jest to tylko ochrona przed skutkami zwarcia w maszynie. Nie chroni i chronić nie będzie silnika jednofazowego przed skutkami przeciążenia, ponieważ chociażby S-ki są budowane na konkretne wartości prądów znamionowych i dobór odpowiedniego okazuje się w wielu przypadkach niemożliwy. Co jest z tym prądem także związane to charakterystyki wyłącznika serii S (jak już jeden z Kolegów wspomniał). Umowny czas niezadziałania wyłącznika (w ciągu 1h pracy obciążenia) równy jest 1,13In zaś zadziałania 1,45In. To dotyczy wyłączników 1 biegunowych. Jeśli mówimy o zasilaniu 3-fazowym to jak zastosujemy wyłącznik 3- lub 4-biegunowy powinien on zadziałać w przypadku przeciążenia równego 1,2In. Przeciążenie 20% w ciągu jednej godziny może mieć zgubny wpływ na małe silniki. A to dlatego, że małe silniki są "wyżyłowane"tzn. ich przyrosty temp. są na granicach dopuszczalnego przyrostu dla danej klasy izolacji.Jeśli zatem przeciążymy silnik prądem 20% to możemy wąchać piękny zapach spalonej izolacji. Natomiast jak zastosujemy wyłączniki silnikowe lub układ z przekaźnikiem termicznym to jesteśmy w stanie wyregulować ten prąd znamionowy dostosowując go do prądu silnika. Przekaźnik zadziałać powinien przy prądzie 1,2In w ciągu 40minut. Ta róznica 20minut może okazać się zbawienna.
Jeśli chodzi o pracę jednofazową to prąd w pozostałych nieuszodzonych fazach wyniesie okolo 1,8In(wynikający min. z wartości pierwiastka z 3) . Wtedy zawiedzie przekaźnik termobimetalowy (który nie ma członu różnicowego (nie mylić z wył.RCD))który jest podgrzewany tylko w dwóch biegunach.
Wydaje mi się, że najpewniejszą ochroną małych silników jest zestaw Ska+przekaźnik termobimetalowy (lub wyłącznik silnikowy M, zawierający 2 w 1) i czujnik zaniku fazy. Wtedy mamy pełną (według mnie najbardziej niezawodną) ochronę silnika. Także jeśli producent wyposaża silniki w czujniki temperatury to już nie ma możliwości (no chyba, że uszkodzone czujniki) przegrzania silnika w stopniu zapewniającym jego spalenie. Czujniki w silnikach niskonapięciowych umieszczane są w złobkach maszyny i posiadają taką samą temp. jak uzwojenie silnika. To są według mnie “teoretyka” najlepsze sposoby ochony silnika przed uszkodzeniem.
Witam
Co do nazewnictwa myślę, że zwyczajnie “wyłącznik silnikowy” jest nazwą poprawną, tak występuje w katalogach, czy opracowaniach.
Cały czas zastanawiam się nad tym jak zachowa się wyłacznik silnikowy przy braku 1 fazy-kol.Doktorant opisał co się dzieje w bimetalach. Z drugiej strony, gdzieś w “Elektroinstalatorze” rok, albo dwa lata temu był artykuł o wyłącznikach silnikowych (tych małych) - i podano, że jest zabezp.przed brakiem fazy - dlatego tak podalem. Niestety, nie posiadam tego nr - a tematem interesowałem się wcześniej. Czy, ktoś zna jakieś opracownie dot. w/w tematu??
Zbigol
Witam!
Kolega Zbigol napisał:
„Co do nazewnictwa myślę, że zwyczajnie “wyłącznik silnikowy” jest nazwą poprawną, tak występuje w katalogach, czy opracowaniach.”
-Nie twierdzę, że to nazwa niepoprawna, lecz bardzo ogólna i można ją różnie tłumaczyć.
-Jeśli ma się w rękach katalog czy jakieś opracowanie, to podany jest przy nazwie symbol, typ czy numer katalogowy. –Wówczas nie można błędnie kojarzyć nazwy wyłącznik silnikowy.
Dalej Kol. Zbigol napisał:
„[…]był artykuł o wyłącznikach silnikowych (tych małych) - i podano, że jest zabezp.przed brakiem fazy […]”
-Ja jestem przekonany, że wyłącznik „S”-ka 3-faz działa na wyłącz po zadziałaniu wyzwalacza termicznego z dowolnej fazy. –Jeśli jest zanik fazy w obwodzie silnika 3-faz., to wzrost prądów przy pracy dwufazowej obciążonego silnika jest wystarczający, by silnik wyłączyć. –Pytanie trzeba sobie zadać: -Czy czas wyłączenia nie jest za długi?
Kol. Doktorant napisał:
„Natomiast jak zastosujemy wyłączniki silnikowe lub układ z przekaźnikiem termicznym to jesteśmy w stanie wyregulować ten prąd znamionowy dostosowując go do prądu silnika. Przekaźnik zadziałać powinien przy prądzie 1,2In w ciągu 40minut.”
-Ja byłem zawsze przekonany, że w ciągu 20 minut. –Może ktoś to sprawdzi i potwierdzi.
Dalej Kol. Doktorant napisał:
„Jeśli chodzi o pracę jednofazową to prąd w pozostałych nieuszodzonych fazach wyniesie okolo 1,8In(wynikający min. z wartości pierwiastka z 3) . Wtedy zawiedzie przekaźnik termobimetalowy (który nie ma członu różnicowego (nie mylić z wył.RCD))który jest podgrzewany tylko w dwóch biegunach. „
-Z tym stwierdzeniem się nie zgadzam, bo jak napisałem powyżej, do zadziałania „S”-ki 3-faz. wystarczy „podgrzanie na jednym biegunie”.
Dwa lata temu osobiście rozebrałem wyłącznik „S”-kę 3-faz z ciekawości, jak jest zbudowany. –Stąd moje powyższe twierdzenie.
-Pozdrawiam!
-EDI
Witam
Co do S-ki to może nie wyłączyć przy pracy dwu-fazowej z prostego powodu, Izn S-ki praktycznie zawsze jest różne od Izn silnika.
Przykład S-ka jest na 16A, silnik ma 11A. Jest oczywiście przykład (znowu skrajnie niekorzystny). Pewnie odpowieć można uzyskać po dokładnym sprawdzeniu ch-k, nie spradzałem i “gdybam”.
Podzielam wątpliwości kol.EDI co do wył.silnikowego - przy pracy dwufazowej.
Z tymi nazwami to OK.
Zbigol
Witam!
„Zadałem sobie trud” sprawdzenia charakterystyki „S”-ki, bo mam wszystko pod ręką na półce (-nie musiałem szukać w internecie).
-Jak wcześniej napisałem są to wyłączniki instalacyjne, więc producent gwarantuje nam tylko pełną ochronę instalacji, a nie silników.
-W ten sposób zabezpiecza się przed zmianą jego przeznaczenia.
-Stwierdziłem, że można zastosować do zabezpieczenia silnika, ale jak odpowiednio dobierzemy parametry, a to jest bardzo trudne.
-Dla przykładu można rozpatrzyć zastosowanie wyłącznika S-303 C lub D 4A lub 6A (-jeśli takie są w sprzedaży) dla wspomnianego silnika 2,2 kW/380V/In=4,8A przy pile tarczowej.
-Znając prąd rozruchu wybralibyśmy typ C czy D. Znając prąd biegu jałowego i obciążenia przy cięciu drewna odpowiedniej grubości i twardości, wybralibyśmy na 4A lub 6A .
-Wszystko pod kontrolą, z pomiarami (-doświadczalnie).
-Ale tu powinniśmy sobie zadać pytanie: -Po co kombinować?
-Przecież są inne sposoby skuteczniejszego i pewniejszego zabezpieczenia silników.
Wniosek:
-Stosujmy wyłączniki instalacyjne serii S-303 do zabezpieczania instalacji, bo takie są założenia i gwarancje producentów.
-Pozdrawiam!
-EDI
Witam!
Do doboru wyłączników serii S-300 pomocny jest program „Elektryk”.
-Jak widać, nie ma precyzyjnego doboru In (-dla zabezpieczenia silników).
-Ciekawi mnie fakt: Dlaczego seria S-190 to bezpieczniki, a seria S-300 to wyłączniki?
-Oto jest pytanie?
-Czy ktoś zna odpowiedź na nie?
-Pozdrawiam!
-EDI