Witam Kolegę MEGABAJTA i Kolegów na forum.
Oto co na ten temat można znależć w sieci:
Broszura opublikowana przez Ministerstwo do Spraw Konsumentów Nowej Zelandii w grudniu 2002 roku:
Na stronie 5 zaleca regularne testowanie wyłaczników co trzy miesiące.
Przewodnik w zakresie bezpiecznego używania elektryczności wydany przez Uniwersytet Quuensland we wrześniu 2000 r zawiera na stronie szóstej i siódmej tabelki zalecające testowanie przy pomocy przycisku TEST przez użytkownika w zależności od rodzaju wyłącznika (przenośny lub zainstalowany na stałe ) oraz warunków środowiskowych z częśtotliwością od : codziennie do nie rzadziej niż co trzy miesiące, oraz częstotliwość pomiarów okresowych.
http://www.uq.edu.au/ohs/electsafe.pdf
Instrukcje Ministerstwa Obrony Australii:
http://www.defence.gov.au/demg/7technical_guidance/install_residual_devices/annex_b.htm
Przykład postępowania podczas testowania:
http://www.defence.gov.au/demg/7technical_guidance/install_residual_devices/annex_c.doc
Animacja ukazująca przebieg testowania na stronie producenta wyłączników z Południowej Afryki::
http://www.cbi.co.za/ground_fault.asp#
Strona z Singapuru:
http://www.pac.com.sg/brands_crabtree3.html
Anglia- strona North Devon District Council - przewodniki dotyczące bezpieczeństwa:
http://www.northdevon.gov.uk/services/env_health/hands/31electricity.doc
w punkcie 4 przypomina o regularnym testowaniu wyłącznika.
Anglia - strona Uttlesford District Council:
http://www.uttlesford.gov.uk/environmental_health/electricity.pdf
w punkcie 4 przypomina o regularnym testowaniu wyłącznika.
Strona Uniwersytetu w Hull:
http://www.corporate.hull.ac.uk/public/services/safety/elecequipsafetyguide.pdf
- testowanie wyłącznika - na stronie 11 broszury.
Interaktywna demonstracja testowaniw wyłacznika:
Zalecenia Amerykańskie:
http://www.electrical-contractor.net/ESF/NESF_GFCI.htm
Przebieg lekcji testowania wyłącznika:
http://www.hanford.gov/lessons/sitell/ll00/2000-04.htm
Rewizja zaleceń Amertkańskich - nowe:
http://www.3e-co.com/pdfs/RevisedSafety2.pdf
Powyższe materiały wynikają niejednokrotnie z opracowań poprzedzanych analizą bepieczeństwa publicznego i są wydawane przez gremia których statutowym zadaniem jest przeciwdziałanie zagrożeniom. To jest odpowiedź na wypowiedzi pana X z renomowanej firmy Y. Ciekawe jakby się do tego ustosunkował.
Jak można zauważyć, częstotliwość zalecanego testowania jest zależna od warunków użytkowania i rodzaju wyłącznika i zawiera się od:codziennie do :nie rzadziej niż co trzy miesiące
Następny problem poruszony przez Kolegę to sposób zainstalowania.
Niestety, nie znam przepisu który nakazywałby takie zainstalowanie aparatury, które umożliwiałoby łątwy dostęp użytkownika do elementów sterujących, sygnalizacyjnych czy testujących. Na tej zasadzie można by było zainstalować także wewnątrz skrzynki żeliwnej zakręconej na cztery śruby zarówno lamki sygnalizacyjne, przyciski sterujące czy nawet wyłącznik ręczny służący do awaryjnego wyłączenia. Tylko czy jest to logiczne ?
Temu facetowi który tak zrobił zamknąłbym telewizor wraz z pilotem w kasie pancernej nie wycinając nawet okienka na ekran - niech spróbuje coś pooglądać, może to by go przekonało.
Kolega OPORNIK obawia się negatywnego wpływu testowania na żywotność wyłącznika.
Jak pisałem poprzednio norma wymaga przeprowadzenia trwałości łączeniowej wyłącznika między innymi poprzez wyzwalanie przyciskiem TEST 500 razy. To jest wystarczająco dużo - dwa lata przy testowaniu codziennym (250 dni roboczych w roku), dziewięć lat przy testowaniu raz w tygodniu oraz ponad czterdzieści lat przy testowaniu raz w miesiącu.
TEST jest dla użytkownika. Jeżeli wyłącznik nie testuje prawidłowo świadczy to o jego niesprawności lub jakjeś niesprawności instalacji i to powinno być dla użytkownika sygnałem o zagrożeniu i potrzebie pilnego wezwania uprawnionego elektryka. I nie ma to nic współnego z opiniami producentów o jakości swoich produktów. Jakośc ta jest określana statystycznie, co zawsze oznacza że w ogólnej liczbie wyrobów w określonym momencie uszkadza sie ich więcej lub mniej. Jeżeli mniej - to jakość jest lepsza. Ale użytkownik nie wie czy egzemplarz który posiada należy do tych np. 99,9 % dobrych czy do tego 0,1 % wadliwych. To może użytkownik stwierdzić w pewnym zakresie poprzez wykonanie testu - nie należy go więc od tego odwodzić, a wprost przeciwnie - zachęcać.
Pozdrawiam
Teodor