I stało się. PN-84/E-02033 “Oświetlenie wnętrz światłem elektrycznym” . nie jest obowiązująca.
Jednak “nowy” Dz. Ustaw 75/2002 “W sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki…” wyrażnie w paragrafie 59.1. i 181.2-7;mówi ,że “sprawy związane z oświetleniem” pomieszczeń muszą być zgodne Polską Normą.
Pytam jaką- nieobowiązującą?.
Czy ktos za ten bałagan dezinformacyjny w ogóle odpowiada?.
Pracuję w projektowaniu 30 lat ,ale czegoś takiego co w tej chwili jest, to nawet za KOMUNY nie było.
A co Pan zrobi, Panie Projektancie, jak za kilka lub kilkanaście miesięcy wszystkie PN będą do dobrowolnego stosowania, nawet normy zharmonizowane z Dyrektywami NP.
Jedynie same Dyrektywy będą obowiązkowe.
Obowiązkowość stosowania PN w zakresie oświetlenia światłem elektrycznym i również światłem dziennym wynika z przepisów wydanych w roku 1997, niezależnie czy normy te były obowiązkowe, czy nie.(w rozumieniu Ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 o normalizacji).
Można zrozumieć Pana tęknoty za “minioną epoką”. Wtedy wszystko było prostsze. Każda norma była obowiązkowa, obowiązywały szczegółowe instrukcje eksploatacji, a teraz trzeba wykazać się aktualną wiedzą techniczną i normalizacyjną; udowodnić Inwestorowi swoje racje a to wymaga to znacznego wysiłku.
Wydaje się, że nie zauważył Pan zmian, które dokonują się od kilkunastu lat.
Pan “calve” ma już wszytko opanowane i wszystko wie tylko, że :
- p. Janusz słusznie zauważa, że z jednej strony norma jest nieobowiąkowa, z drugiej prawo budowlane nakazuje ją stosować. Skąd projektant ma wiedzieć jak to potraktuje urząd wydający pozwolenie na budowę, inspektor nazdoru, komisja odbioru. sanepid i sam czort wie kto jeszcze. Winny będzie zawsze projektant za to, że nie zastosował normy albo za to że ją zastosował.
Przyznaję rację p. Januszowi takiego bałaganu jeszcze nie było. A jeśli p. clave ma inne zdanie to może na wytłumaczy jak ( zgodnie z polskim prawem) zaprojektować instalację odgromową. Dla mnie stan prawny w tej dziedzinie klasyfikuje się jako temat dla prokuratora.
Co do instalacji odgromowej to widać bardzo mozolne próby sklejenia w całość problematyki dotąd traktowanej osobno albo wcale(połączenia wyrównawcze+ochrona przed LEMP(przepięcia indukowane}+zewnętrzna instalacja piorunochronna. Z tego co wiem szykuje się następna norma odgromowa - a więc mamy tu typowe błędy wieku dziecięcego.No cóż - można narzekać (zapewne słusznie) ale chyba lepiej wydzwaniać do PKN(komisja 52 jeśli się nie mylę i naciskać na czcigodne grona… .Panowie - zapewne nie każdego to zainteresuje ale przecież mamy rzadką okazję wpływać na to z czym będziemy zaraz pracować.
Ciekaw jestem Państwa zdania na ten temat. Grzegorz
podzielam głosy calve i p. Grzegorza.
panie kotek, urząd nie sprawdza norm w projekcie, tylko sanepid może kwestionować normę natężenia ośw., ale tu się nic nie zmieniło.
projektant musi zaprojektować dobrze, a nie tylko zgodnie z normą. normy są tylko pomocniczą sprawą - jakąś wiedzę trzeba posiadać.
Panie Grzegorzu nie uważam tego za mozolne próby. To jest dywersja, brak kompetencji. Ludzie piszący normy wzieli za to pieniądze nasze, podatników pieniądze. Spowodowali, że obowiązkowym do stosowania jest dokument zawierający bzdury i nonsensy. Przykładem jest norma odgromowa, był projekt tej normy, zbierano opinie a wprowadzono zupełnie inny dokument zwierający zapisy:
- Przewody odprowadzające należy prowadzić tak aby zapewnić im dostęp do drzwi i okien.
- Wprowadza się klasy, kategorie i pozimy ochrony bez podania wymagań dla nich.
3 zastępuje się jeden arkusz starej normy nowym całkowicie niespójnym.
Nawet język polski nie został sprawdzony to jest “mozolna praca” - pośpiech czy chęć wzięcia szybkich i łatwych pieniędzy.
W ostanio wydanych normach pojawiają się takie bzdury:
" goły konduktor prowadzony wzdłuż wagonu" - prawie pornografia,
" przewód należy prowadzić wewnątrz wanny"
Jest w internecie bardzo długi i pouczający artykuł p. dr E. Musiała wyszczególniający całą masę takich bzdór błędów i jego opinia o “kolesiach” redagujących normy.
Jak z tym walczyć nie wiem. SEP się poddał, zaczął wydawać swoje normy nazywając je prenorma. np. P SEP-E-0001 Sieci elektroenergetyczne niskiego napięcia. Ochrona przeciwporażeniowa"
Wiedza wiedzą ale jak na razie prokuratora interesuje stan prawny, a ten nakazuje stosować bzdury.