Moj topic poniekad zwiazany jest z topiciem pana Marcina —> http://ise.pl/forum/read.php?f=6&i=761&t=761
Sprawa tym razem dotyczy lamp oswietlenia ulicznego w postaci najczesciej spotykanych , metalowych od podstawy po wysiegnik. Projekty z jakimi sie spotykam mowia , ze zasilanie ma byc w sieci TN-C ( np. 4x25mm ) oraz wykonane ma byc uziemienie lampy np. sondami GALMAR. Pan Projektant nic nie pisze o polaczeniu owych uziemien z uziemieniem stacji czy uziemieniem zrodla zasilania. Na koncu projektu widnieje zalecenie : Wykonac pomary skutecznosci ochrony przeciwporazeniowe. Otoz zadaje pytanie : Jak ma sie zamknac petla zwarciowa skoro uziom “wisi” sobie tylko w ziemi i np. ma 7 ohm ? Petla zamyka sie przez ziemie i skutecznosci ochrony nie ma.
Jesli chodzo drugi aspekt topica pana Marcina to coraz czesciej w projektach widzi sie nieuzasadnione wartosci rezystancji uziemien zlacz kablowych np. 5ohm. Projektanci tlumacza to przeliczaniem pradow zwarciowych stacji. Prosze , niech mnie ktos oswieci.
To zależy wszystko od zastosowanego ststemu ochrony przed porażeniem.
Uziemienia roboczego nie łączy sie z uziemieniami w stacji transformatorowej, one są odrebną częścią sieci i każde z nich winno mić wartość mniejszą lub równą 30 omów.
Skutecznośc ochrony zależy od pętli zwarcia a nie od uziemień
Chyba troche niezrozumiale to napisalem.
Petle zwarcia mierzymy miedzy faza , a czescia dostepna przewodzaca czyli w tym przypadku metalowa obudowa lamy. Obudowa lampy jest uziemiona uziomem w tym przypadku sonda GALMAR nie jest polaczana z zadnym innym uziemieniem. Rezystancja petli to bedzie R przewodu fazowego R uzw trafo + R uziomu = w tym przypadku okolo 7ohm . Jesli pojawi sie faza na obudowie lampy to nie nastapi ( a napewno nie w 0,4 sec ) wylaczenie zasilania. Zapomnialem zaznaczyc ze przewod N w lampie jest izolowany i nie ma zerowania.
Na jakiej podstawie twierdzi Pan , ze nie mozna spinac ze soba uziemien ?
Coś mi się zdaje, że w układzie TN-C nie ma przewodu N, a jest PEN. Czyli, że pętla zwarcia zamyka się przez żyły L i PEN, no PEN jest podłączony do części przewodzących obudowy słupa.
Podzielam pogląd “MB” . Uziemienie przewodu PEN jest zawsze wskazane, może ono również służyć wyrównaniu potencjałów np. napięcia dotykowego, ale wtedy lepszy jest “otok” a nie głębinowy Galmar. Jest to tzw. sterowanie potencjałem i otok może być bardzo płytko pod ziemią.
Tak częste zmiany przepisów i poglądów powodują, że nie wszyscy nadążają. Jeśli nawet “autorytety” mają różne poglądy, bez przmyśleń i konsultacji publikują je lub gorzej zapisują w obowiązkowych przepisach to czemu projektanci mają być lepsi.
Według mnie tylko wzajemna wymiana poglądów może uzdrowić sytuację. Dlatego dziwię się kolegom przekonanym o swojej nieomylności.