Błędy przy pomiarach

Witam wszyskich!
Mam następujące zagadnienie:
Przy pomiarze impedancji pętli zwarcia obwodu zabezpieczonego S 301 C10 wykonujący pomiar przyjął Ia = 35A (wg mnie powinno być 100A). Dodam ,że jest to drugi dostarczony przez niego protokół. Czy w przypadku stwierdzenia uporczywego (co najmniej dwukrotnego) błędnego wykonywania pomiarów lub interpretacji wyników nie jest wskazane odesłanie kserokopii uprawnień i protokółu z pomiarów do jednostki która wydała uprawnienia. Byłoby to dla dobra wykonującego pomiary ponieważ prawie trzykrotna różnica Ia może dać zupełnie inną ocenę skuteczności ochrony przeciwporażeniowej.

  1. Czy będzie on poddany bardziej szczegółowemu egzaminowi jak aktualne utracą ważność?
  2. Czy może zostaną mu one odebrane?
  3. Czy będzie chciał się zemścić?
  4. Czy wpłynie to na bardziej

Witam Kolegę Marka.
Ja też źle oceniłbym pracę tego pomiarowca. Ma Kolega słuszność. Z tym “donoszeniem” poczekałbym. Może najpierw warto z nim porozmawiać i spróbować przekonać, że nie ma on racji?? Jeśli to nic nie pomoże można zgłosić do URE bądź komisji, która wydała uprawnienia w celu ponownego sprawdzenia kwalifikacji tego osobnika.
I to jest Kolegi obowiązek.
Pozdrawiam
Piotr

Witam Kolegę Doktorant.
Rozmowa niewiele daje ponieważ “dla kogaż ja nie robiłem pomiarów i wszystko im posowało”.
Ponadto pragnę przypomnieć iż jest to dla dobra pomiarowca, który po złej interpretacji wyników może mieć spotkanie z prokuratorem. Wysyłanie dokumentów byłoby dla rozwagi komisji SEP ażeby nie wydawać niedouczonym uprawnień. Reasumując: wolałbym oblać egzamin SEP niż mieć kogoś na sumieniu.

Witam ponownie Kolegę Marka.
Otóż to. Gdyby mnie ktoś zarzucił taki błąd w protokole to napewno spaliłbym się ze wstydu i napewno nie upierałbym się przy błędzie tylko z pokorą przyjąłbym krytykę. A nawiasem mówiąc trzeba mieć tupet żeby tak mówić (myślę tu o “pomiarowcu”). Na Kolegi miejscu jeśli rozmowa nie odnosi rezultatu nie ma na co czekać. Po co Kolega ma mieć na sumieniu czyjeś życie??? Jeśli stwierdza Kolega nieprawidłowości w protokole, radzę go oddać temu osobnikowi, który wykonywał pomiary (lub jego przełożonym). Jeśli to Kolega sprawuje nadzór to w myśl przepisów może skierować pismo do odpowiedniej komisji o ponowne sprawdzenie kwalifikacji tego Pana.
Pozdrawiam
Piotr

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego Marku. Istotą tego działu “Błędy w sztuce” jest właśnie przedstawianie takich protokołów na FORUM. Jeżeli ma kolega scaner to proszę przesłać scan tego protokołu lub prze faksować od ISE.PL. Oczywiście zasłaniając nazwy firm
i nazwisk wykonawców. Kolega Jacek Gońka go wstawi,
a inni Koledzy opiszą co o tym myślą.

Całkowicie się zgadzam z Kolegą Doktorant i dodam do tego,
że taki pomiarowiec jest dużo groźniejszy niż pijak za kierownicą. Może kiedyś powstanie czarna lista takich osób.
Co do odebrania uprawnień. To SEP mu odbierze, chociaż chyba nie ma takiego prawa, a on pójdzie gdzie indziej i zrobi nowe.

Pozdrawiam Krystyn

Witam Wszystkich ponownie .

  1. Moim celem przesłanie kserokopii do SEP-u nie miałoby być odebranie uprawnień “pomiarowcowi” lecz wskazanie komisji kogo dopuścili do odpowiedzialnej pracy.
  2. Może egzamin nie powinien być ustny lecz także praktyczny tak jak na prawo jazdy- powtarzam “wolałbym oblać egzamin SEP niż mieć kogoś na sumieniu” jeżeli jestem nie przygotowany do egzaminu.
  3. Jeżeli nie znajdziemy na to sposobu to pomiary w niedługim czasie wykonywać będą tylko Pseudo Pomiarowcy z powodu niższych oferowanych cen o “łapówkach” nie wspomnę.
  4. Propozycja utwożenia “czarnej listy” bardzo mi się podoba. i prześlę tam dane tego pomiarowca jeżeli zostanie utworzona.
  5. Informuję, że skuteczność ochrony po podstawieniu prawidłowych danych jest zachowana i dałem spokój protokółowi. W końcu to on dopuścił instalację do dalszej eksploatacji.
    6 Poprzednio dostarczony protokół z pomiarów skuteczności ochrony przeciwporażeniowej zawierał tylko niekompletny pomiar RCD bez żadnej wzmianki o skuteczności ochrony na gniazdach z niego zasilanych - pomiarów na gniazdach nie było. Ten nie został przyjęty.
  6. Zamieszczać protokólu na FORUM nie chcę.
  7. Spróbójmy może opracować wzór protokółu.

“taki pomiarowiec jest dużo groźniejszy niż pijak za kierownicą”

  • nie, nie zgadzam się z tym, nawet jeżeli to jest żart.
    Pijak za kierownicą jest z pewnością groźniejszy.

Witam Kolegę Marcina i wszystkich Kolegów na FORUM.

Ja uważam że kierowca jadąc po pijanemu jest chory, gdyż naraża swoje i innych życie.
Pomiarowiec nie naraża swojego życia i dlatego nie przejmuje się znajomością przepisów.
Wykonując pomiary, nie ucząc się, co nic nie kosztuje, uważam za świadome narażanie życia ludzkiego.
Poza tym kierowca w najgorszym wypadku może spowodować śmierć kilku osób.
A znamy przypadki wielkich pożarów z powodu instalacji elektrycznej w których oprócz dużych strat mienia śmierć poniosło kilkanaście osób.

Pozdrawiam Krystyn

Witam Wszystkich Pomiarowców!
Pomiary wykonuję od dwudziestu paru lat. Mam więc praktykę w ocenie wyników pomiarów.
Nowością dla mnie jest wypełnianie protokółów.
Moja ocena jest taka:
-Co innego jest popełnic błąd w druku przy wypełnianiu protokółu , co innego żle ocenić wyniki pomiarów.
Ważna jest tu informacja na temat wyniku pomiaru impedancji pętli zwarciowej.
Ten protokół nie powinien być przyjęty przez osobę Dozoru w Zakładzie Energetycznym czy Starostwie Powiatowym , jeśli są to pomiary do odbioru zasilania placu budowy, czy całego budynku. Pomiary okresowe też oceniać powinne w/w osoby.
Lepiej kogoś nauczyć wykonywania dobrej roboty niż mu szkodzić.
To tyle.

Witam Wszystkich!
Panie Edwardzie najgorszy problem jak ktoś jest najmądrzejszy i nie chce się nauczyć. Komisja Egzaminacyjna Wydała mu uprawnienia więc kto może wiedzieć więcej od niego. Uczyć się nie ma potrzeby bo uprawnienia mam.
W dalszym ciągu uważam, że powinna zostać podniesiona poprzeczka na egzaminach - czyzby tutaj także działały prawa rynku: “jak będziemy za mocno egzaminować to nikt do nas nie przyjdzie”.
Zgadzam się z P. Krystynem - odbiorą mu uprawnienia to pójdzie do innej Komisji.

“odbiorą mu uprawnienia to pójdzie do innej komisji”
pytam się kto “mu” odbierze uprawnienia?
wg. informacji przeze mnie posiadanych na powtórny egzamin przed wygaśnięciem uprawnień wysłać może

  1. kierownik zakładu pracy
  2. PIP-owiec
    i tyle.

Panie Marku!
Jestem właśnie po egzaminie w SEP-e i byłem dokładnie przepytany z pomiarów elektrycznych i badania wyłączników różnicowo-prądowych. Sądzę, że jest wielu pomiarowców starej daty , którzy nie są na bierząco z wiadomościami.
Inną sprawą jest wyeliminowanie z rynku Kolesiów , którzy kupili sobie zaświadczenie kwalifikacyjne , czy je po prostu otrzymali po znajomości.

Witam Kolegów.
Kolego Krystynie, także URE może cofnąć uprawnienia, jak i komisja wydająca uprawnienia w przypadku gdy stwierdzono wykonywanie pomiarów niezgodnie z przepisami.
Pozdrawiam
Piotr

Witam Kolegę Doktorant i wszystkich Kolegów na FORUM.

Zgadam się z Kolegą, ale jak to wyegzekwować.
Często używam porównania pomiarowca z kierowcą
i teraz też dam przykład.
Gdy kierowca dostanie wezwanie od oddania prawa jazdy,
bo na radarach dorobił się odpowiedniej ilości punktów,
to szybko zgłosi, że zgubił prawo jazdy. I nadal będzie sobie jeździł, dopóki nie spowoduje wykroczenia i mu go odbiorą.

Tak samo może zrobić pseudo pomiarowiec. Inny pomiarowiec odda uprawnienia i pójdzie do prywatnej firmy i otrzyma nowe.

Albo załóżmy, inspektor nadzoru chce sprawdzić czy
ów pomiarowiec (mający nowe uprawnienia z ww. przykładu) nie utracił poprzednich w innym SEP.

Gdyby była “czarna lista” w Internecie, to by nie było problemu. Ale nasze kochane prawo o danych osobowych na to nie zezwala to każdy złodziej czy oszust może dalej czynić swoją powinność.

Mam takie pytanie do Kolegi, bo ja nie wiem:
Czy jak zadzwonię do URE lub SEP w Warszawie,
to czy otrzymam odpowiedź czy np.: Krystynowi K.
kiedyś nie odebrano uprawnień “E” lub “D”?

Pozdrawiam Krystyn

Zgadzam się z Kolegą.
Sądzę, że nie otrzyma Kolega informacji w rozmowie telefonicznej (zgodnie z prawem o ochronie danych osobowych). Ale kto wie:))))) Nigdy nie możemy być pewni zachowania urzędników. Jeśli natomiast taki “pomiarowiec” zostanie złapany przez inspektora nadzoru czy PIP, czy URE na wykonywaniu pomiarów bez stosownych uprawnień napewno odpowie on przed sądem (a napewno sprawa zostanie rozpatrzona przez prokuraturę) za świadome narażanie życia czy zdrowia osób. Odnośnie natomiast pytania - czy dowiemy się, czy komuś nie odebrano uprawnień to mogę powiedzieć, że prawdopodobnie jest to bez znaczenia tak jak Kolega napisał o kierowcy, któremu zabrano prawo jazdy, tu jest podobnie można iść ponownie na kurs i ponownie zdać egzamin. Dlatego uważam, że i tak i tak możemy w praktyce spotkać się ponownie z takim pomiarowcem.Dlatego osobiście uważam powstanie firm, które wydają uprawnienia za błędną decyzję. Powinny być one wydawane przez SEP, ale to pozostawiam do Państwa refleksji.
Pozdrawiam Wszystkich
Piotr

Witam Kolegę Doktorant i wszystkich Kolegów na FORUM.

Mam nadzieję że ukróci parę takich projekt Rozp. MG
w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci.:

Witam panów

Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ale z charakterystyk czasowo pradowych które podaje LEGRAND Tto wyłączniki typu S " klasy B współczynnik k wynosi od 3 do 5 klasy C od 5 do 10 a klasy D 10 do 20 i sam producent zaleca stosowanie współczynnika przy klasie C "5"przy zabezpieczaniu silników i transformatorów ale poza tyk to fakt że trochę kolega przesadził bo 3,5 możnz by uznać przy klasie B

Witam
Kolego Chriskow dane wyłączników podano poprawnie, ale dla zabezpieczenia przeciwporażeniowego przyjmujemy górną granicę, gdyż producent podając charakterystyki podaje je z “rozrzutem” czyli wyłącznik typu B wyłączy w przedziale od 3-5 x IN w zależności od egzemplarza, dlatego do oceny skuteczności ochrony należy przyjmować wartość górną z pasmowej charakterystyki podawanej przez producenta dla odpowiedniego czasu 0,2s, 0,4s, 5s.
Pozdrawiam
Piotr

Witam
PANOWIE fachowcy!
Przedmiotowy pomiarowiec, źle sporządził protokół pomiarowy, ale Panowie przyjmując krotność prądu wyłączającego “10” dla wyłączników o charakterystyce “C” równierz popełniają błąd. Owszem producent wyłączników podaje takie wartości ale dla czasu wyłączania 0,1 sekundy. Przepisy przewidują zależnie od warunków środowiskowych 0,2 lub 0,4 sekundy dla urządzeń odbiorczych i 5 sekundy dla urządzeń rozdzielczych prądu.

Owszem Kolego. Wiec proszę odczytać jaka jest wartość prądu (krotność) dla czasu 0,4s. Ja Koledze mówię, że ta wartosć w tym przypadku wynosi 100A (czyli 10 IN), a jakie jest zdanie Kolegi??
Pozdrawiam
Piotr