Bardzo duze rachunki, czyli szukanie przyczyny

dziękuję za porady, sprawdzę jeszcze to co koledzy pisali. Raczej ciężko będzie mówić o podłączeniu na lewo kogoś bo to jest dom jednorodzinny. jak wyłączyłem zabezpieczenie przedlicznikowe to licznik stawał (licznik jest indukcyjny)

dziękuję za porady, sprawdzę jeszcze to co koledzy pisali. Raczej ciężko będzie mówić o podłączeniu na lewo kogoś bo to jest dom jednorodzinny. jak wyłączyłem zabezpieczenie przedlicznikowe to licznik stawał (licznik jest indukcyjny)

Jacku wyłączenie zabezpieczenia przedlicznikowego zawsze spowoduje zatrzymanie licznika. Aby sprawdzić licznik na tzw. “samo-chód” należy wyłączyć zabezpieczenie za licznikowe. Następnie można sprawdzić instalację załączając to zabezpieczenie i wyłączając wszystkie odbiorniki - przy wyraźnej upływności tarcza licznika może się powoli obracać. Należy przy tym uwzględnić punkt hamowania, do tego punktu będzie zdążać tarcza obracając się w prawo lub w lewo zależnie od położenia wyjściowego.

faktycznie, przepraszam za pomyłkę. chodziło o zabezpieczenia zalicznikowe. Wyłączałem wszystkie zabezpieczenia w rozdzielni i licznik stawał. A rachunki za prąd wysokie jak nadal. Ja zaczynam podejrzewać że jakieś urządzenie w domu jest niesprawne i ciągnie za dużo prądu. Bo skąd nagle wzrost rachunków za prąd ponad trzykrotnie.

Trochę na pograniczu tematu.
Mieszkam razem z żoną, oboje pracujemy, prądem grzejemy jedynie wodę na herbatę, a gotujemy na gazie. Telewizor przez większość czasu wyłączony, oświetlenie LEDowe lub energooszczędne.
Płacimy 130-150zł miesięcznie.
Liczniki indukcyjne mają tendencję do zaniżania pomiarów wraz z wiekiem.
Wszystkie pola grzejne w kuchni mają zazwyczaj 7-9kW, a boiler w granicach 2kW.
Zakładając godzinę pracy kuchni z dużą mocą i 4-5 godzin pracy boilera, masz ekstra 8-12kWh więcej dziennie niż moja dwuosobowa rodzina.
Ekstrapolując moje 130-150zł, na 3 osoby wychodzi 195-225zł.
Do tego 8-12kWh * 30 dni to dodatkowo 120-180zł.
Łącznie 315 - 405zł.

Sposób na sprawdzenie bez pomiarów jest jeden - zanotować wskazanie licznika z 8 rano jednego dnia i z 8 rano drugiego dnia.
Od 8 drugiego dnia odłączyć boiler, płytę indukcyjną i inne urządzenia powyższej 1kW i zanotować wynik z 8 rano trzeciego dnia.
Potem wyciągnąć wnioski.

BTW 1 czy dwie taryfy?

jedna taryfa

No to nie pozostaje nic innego jak jeden dzień się przemęczyć bez ciepłej wody i gorącej zupy, żeby sprawdzić ile pokaże licznik.

tak też kazałem zrobić i zobaczymy. Mam jeszcze w planie podpięcie podejrzanych urządzeń pod miernik cęgowy połączony z komputerem i może coś wtedy wyjdzie :smiley:

A może wystarczyłoby kupić w sklepie lub chociażby na allegro coś takiego - http://allegro.pl/listing/listing.php?o … u-1-3-0907..
Można sprawdzić ile wat i amper bierze dane urządzenie, można sprawdzić napięcie, można wpisać w pamięć cenę kWh i urządzenie to samo będzie liczyło cenę za pobraną energię z danego urządzenia.
Jednak najbardziej powszechnym zjadaczem prądu w naszych domach jest właśnie bojler do ogrzewania wody - jak jest włączony cały czas do prądu, to rachunki będą napewno wysokie, ponieważ jak już niektórzy pisali grzałki podgrzewa wodę nawet wtedy, jak nie trzeba. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest programator - można wówczas ustawić o której godzinie bojler ma się włączać i wyłączać, można ustawić godziny włączania na każdy dzień osobno itd.

kolego Alberciczak w sumie bojler ma kilkanaście lat już więc na pewno zostanie sprawdzony w pierwszej kolejności. Aktualnie czekam na to jaki wynik będzie po odłączeniu bojlera na 24 godziny

Większość tych zabawek pokazuje abstrakcję matematyczną jaką jest iloczyn napięcia i prądu.
Dodatkowo zupełnie nie radzą sobie z odkształceniami.
Do bojlera to się i nawet nadadzą. Do lodówki już nie.

A jaki miernik cęgowy do takich zabaw polecacie? Wszystko jedno czy musi być jakiś konkretny? Widziałem ostatnio cyfrowy firmy Peaktech na stronie dmtrade, taki będzie ok czy szukać innego?

kolega cegła ma na myśli mierzenie poboru prądu przez dane urządzenie?
Ja do tego używam
UNI-T UT243 i nie narzekam na na dłuższe pomiary podłącza się do kompa
i można analizować pobór prądu przez dowolny okres czasu.
Chodzi o to by mieć możliwość pomiaru mocy (można zobaczyć czy urządzenie nie pożera za dużo prądu) i kWh używanych przez dane urządzenie. Jedyny mankament to jest fakt że taki miernik cęgowy jest dobry do odbiorników jednofazowych aby zmierzyć moc odbiornika 3f konieczne jest przepinanie cęgów

Szukać innego - będzie taniej, nawet o 1/4 niż w DMTrade za taki sam miernik.

Taniej, nie znaczy lepiej. Jeżeli masz kasę, ja zainwestowałbym w miernik Peaktech, marka jest solidna, kwestia dotyczy zakresów pomiarów, z danych widać dużą dokładność i szybkość pomiarów, wystarczy zerknąć na tabelkę http://dmtrade.pl/p5892,cyfrowy-miernik … -4350.html.. i porównać z innymi modelami, takie jest moje zdanie.

szczególnie, że reklamujesz wraz kolegą, (a może to jedna i ta sama osoba?) wyroby sprzedawane przez DmTrade. Wątpię, abyś posiadał na własność jakikolwiek miernik.

Teraz wygląda na to, że reklama to nie reklama, tylko lokowanie produktu…

Inna sprawa, że prymitywne.

Solidna jak diabli. Taki plastik-fantastik na prawdę nieczęsto się spotyka.
Kupiliśmy kiedyś cudo tej firmy bo nam na wyjeździe fluke’a gwizdnęli, a alternatywy nie było.
Dramat. Można było sobie zawody w rzucie miernikiem zrobić potem.