Analiza sondy: jak piszesz protokół

Witam wszystkich kolegów na FORUM.
Zakończyła się sonda “W JAKI SPOSÓB PRZYGOTOWUJESZ PROTOKOŁY Z POMIARÓW?”
archiwum: http://www.ise.pl/sonda/?sonda_id=8 z wynikami:
2 % - Baza danych(np.Access),
3 % - Inny sposób,
3 % - Pakiet Elektryk,
9 % - Własny program,
14 % - Ręcznie,
18 % - Edytor (np.Word),
26 % - Arkusz (np.Excel),
29 % - Program Krystyn,

Uważam iż ta sonda ta wywołana przez Kolegę Jacka Gońkę jest ciekawym tematem do wyciągnięcia kolejnych wniosków.

FORUM to jest po to abyśmy sobie pomagali i dążyli do doskonałości(opcja).
Mam nadzieję iż wielu Kolegów się wypowie na poniższe uwagi i propozycje:

Ad. “2% = Baza danych(np.Access)” – ile osób?
Ad. “3% = Inny sposób” – wyłączając wszystkie opcje sondy, czyli nie ręcznie i nie własny program – TO JAK?
Ad. “3% = Pakiet Elektryk” – prosimy o opinię,
Ad. “9% = Własny program” – czy koledzy nie podzieliby się z nami na FORUM jakimiś uwagami?
Ad. “14% = Ręcznie” – przy rzadko wykowywanych pomiarach to rozumiem,
Ad. “18% = Edytor (np.Word)” – w tym można pisać, ale potrzebny jest kalkulator,
Ad. “26% = Arkusz (np.Excel)” – tu można wszystko, ale dla programistów,
Ad. “29% = Program Krystyn” - czy warto wywarzać otwarte drzwi?

Mam nadzieję iż koledzy docenią działalność Kolegi Jacka Gońki
z której MY się uczymy i wyciągamy takie czy inne wnioski.

Na każde pytanie i sugestię odpowiem.

Pozdrawiam Krystyn

Szanowny Panie Krystynie,

Nie dziwi nas fakt, że wyniki tej sondy tak Pana interesują. Muszę jednak odnieść się do wyników w trochę inny sposób. Pomimo iż program ten jest dostępny w naszym serwisie i ewidentnie jego sprzedaż jest dla nas wymierną korzyścią, to podstawowym celem naszej sondy było pokazanie wszystkich możliwości jakie mają obecnie elektrycy podczas wykonywania protokołów z pomiarów.

Aby trochę zmotywować Pana do wyciągania trafnych wniosków pozwolę sobie zauważyć, że na rynku dostępny jest tylko jeden program. (Nie moim problemem jest dlaczego Pakiet elektryk w naszych badaniach uzyskał 3%, ale widać, że jest ilość niewielka i trudno go tutaj uwzględniać. Pod hasłem – własny program – kryje się kilka, lub kilkanaście dlatego tam również nie znajdziemy narzędzia dla wielu.) W takim razie należy rozumieć, że z jakiegoś powodu 71% głosujących nie wybrało Państwa programu.

Być może był to nasz błąd podczas konstruowania pytań, ale tak naprawdę nie powinno się rozdzielać opcji: Word, Excel, Access ponieważ jest to podobne podejście. Stad widać, że najwięcej, to jest prawie połowa głosujących (48%) wykorzystuje oprogramowanie pakietu biurowego do protokołowania pomiarów.

Sonda została przeprowadzona na naszym serwisie, na nie do końca losowo wybranych osobach, które w sumie oddały 558 głosów z 558 różnych adresów IP. Nie jesteśmy w stanie w analogi do np. Pentoru oszacować błędu. Wyniki proszę traktować jako wskazówkę i dobrą zabawę. Sonda została zakończona, wyniki są i będą dostępne a na pytanie: czy tak jest w całej branży? nie potwierdzam i nie zaprzeczam.

Witam kolegę Jacka Gońka i wszystkich kolegów na FORUM.

**** wstęp *****

Na cytat “Nie dziwi nas fakt, że wyniki tej sondy tak Pana interesują”,
odpowiem: chyba nie tylko mnie ale wszystkich (prawie) kolegów. Wiedzy nigdy nie za dużo.

Na cytat “…podstawowym celem naszej sondy było pokazanie wszystkich możliwości jakie mają obecnie elektrycy podczas wykonywania protokołów z pomiarów…”,
odpowiem: o to właśnie chyba wszystkim eklektykom chodzi.

Na cytat “…może był to nasz błąd podczas konstruowania pytań, ale tak naprawdę nie powinno się rozdzielać opcji: Word, Excel, Access ponieważ…”,
odpowiem: to nie był błąd i poniżej napiszę dlaczego.

Na cytacie “…głosów z 558 różnych adresów IP.”, zakończę wstęp dodając iż
serwer ISE.PL jest coraz bardziej popularny.

**** parę konkretów (niewiele) *****
1.
Posiadamy wiele protokołów od inspektorów, wykonawców w celu zapoznania się i wydania opinii. Kto jak i co pisze, to wielu Kolegów zapoznało się w innych wątkach.
2.
Podział “Word, Excel, Access”. Rozdzielenie było uzasadnione.
Są wykonawcy pomiarów którzy piszą w WORD bez uwzględnienia obliczeń lub używają kalkulatora.
3.
W naszej firmie używamy kilka własnych programów (księgowych, magazynowych itp.), ale biorąc pod uwagę odpowiedzialność merytoryczną i obliczeniową ich działania, służą tylko dla nas.
4.
Protokół można napisać również ręcznie. Czasami pisałem to na kolanie w latach 80-tych.
5.
Nie wspominam o legalności licencji np.: “Word, Excel, Access”.
itd.

***** podsumowanie – o co to chodzi ***********

Każda sonda jest po to, aby pomóc osobą zainteresowanym danym tematem.Wynikiem tego będzie analiza ceny danego produktu, zmiany i uzupełnienia oraz wyjaśnienie co zrobić aby dany produkt był lepszy?

Bardzo proszę Kolegów o opinię.
Na każde pytanie i sugestię odpowiem.

Pozdrawiam Krystyn

Wynik sondy nie powinien Pana Krystyna dziwić.
Do lat 90-tych protokoły pomiarów pisane były ręcznie na typowych drukach. Od początku lat 90 - tych, kiedy komputery stały się ogólnie dostępne, pisanie protokołów z pomiarów z ręcznego przeszło na komputerowe.
Na początku do pisania protokołow używano programów TAG i Quatro Pro ( to są te inne programy z ankiety).
Na dyskietkach krążył po Polsce, mini program w DOS-sie do pisania protokołów, o ile sobie przypominam była to praca dyplomowa ucznia z technikum elektronicznego ( wersję tą można było modyfikować).
Ogólno dostępny pakiet Office (Word, Excel, Acces), spowodował że prawie wszystkie protokoły z pomiarów opracowywane są przez elektryków na bazie tego pakietu do chwili obecej. W zależności od zaawansowania w znajomości poszczególnych programów Word, Excel, Acces oraz języka programowania Visual Basic, pisane protokoły pomiarów są, mniej lub bardziej zuatomatyzowane. Spotkałem się z opracowanymi własnymi mini programami przez użytkowników na bazie pakietu Office i Visual Basic, które niewiele odbiegają od opracowanego programu Pana Krystyna.
Cechą charakterystyczną jest to; że jeżeli przez okres 5 - 10-lat, elektryk wykonuje pomiary i protokoły w/g własnego opracowanego szablonu, czy mini programu, do którego się przyzwyczaił, to trudno jemu będzie przestawić się na nowy program Pana Krystyna.
I jeszcze jedno, rozdzielanie w sondzie programów Word, Excel nie ma sensu. Po pierwsze w programie Word pisane są przez elektryków protokoły które nie wymagają żadnych obliczeń :

  • pomiary izolacji (obwodów, kabli, silników),
  • pomiary uziemień.
    Natomiast elektrycy powszechnie używają programu Excel tylko do protokołów które wymagają wykonania obliczeń (skteczności samoczynnego wyłączenia zasilania, RCD itp) w oparciu o stworzoną własną bazę danych.
    Reasumując program Pana Krystyna powinien pojawić się co najmniej na początku lat 90-tych.
    Sam zastanawiałem się, czy z chwilą pojawienia się na rynku programu Pana Krystyna elektrycy zareagują z entuzjazmem, czy zachowanie będzie cechował konserwatyzm.
    Z wyników sondy oceniam je jako umiarkowany konserwatyzm.
    Nie należy również zapominać o stronie ekonomicznej i powalczyć o te pozostałe 71% piszących protokoły.

Pozdrawiam

Witam Kolegę Czesława wszystkich kolegów na FORUM.

Wypowiedź kolegi jest odzwierciedleniem aktualnej sytuacji,
którą w kilku przypadkach uważamy ZA BARDZO NIEPRAWIDŁOWĄ.

Na cytat Kolegi: “Wynik sondy nie powinien Pana Krystyna dziwić.”
odpowiem: spodziewaliśmy się podobnych wyników gdyż sprawę tą sondujemy od ponad 8 lat.

Na pytania Kolegi krótko odpowiem.
Na wstępie sprostowanie historii:

  • program nasz powstał w 1986 r.(czyli w latach 80-tych) lecz dla celów własnych,
  • w latach 90-tych kilka osób podejmowało ten temat,
  • nie były to czasy na rozpropagowanie takich programów,
  • mało osób miało komputery z powodów cenowych,
  • aby sprzedać program ktoś musi być pewny że wszystko jest na 100% zgodne z przepisami.

Dlatego po kilkunastu latach praktyki, czyli w 1997 program zaczął być sprzedawany.

Kolejną sprawą jest to że każdy inspektor powinien być pewien iż protokół jest wykonany zgodnie z przepisami. Dlatego w roku 2000 uzyskaliśmy opinię SEP.

Posiadając pakiet OFFICE i będąc trochę programistą można wykonać piękne programy do edytowania z obliczaniem. Sam 5 lat temu w ok. miesiąc, napisałem program do prowadzenia książki przychodów rozchodów. A po trzech latach kupiłem od jakieś firmy taki program.

Obecnie ponad 80% ludzi w Polsce pracuje na pirackich programach. Wiele osób kupuje system operacyjny WIN i instaluje piracką aplikacje OFFICE.
Obecnie OFFICE kosztuje ok. 1500 zł. Dodając do tego czas pracy na własne opracowania programu powstanie kwota na pewno dużo większa od zakupu jakiegoś gotowego produktu.

Na cytat Kolegi: “Nie należy również zapominać o stronie ekonomicznej…” - dla jednego cena jakiegoś programy jest bardzo duża a inny odpowie “tylko tyle?”. Wszyscy zdajemy sobie sprawę o sytuacji finansowej ludzi w Polsce.
Ale jeżeli się pisze protokół od którego zależy bezpieczeństwo ludzi i mienia to należy się zastanowić ile można wydać na program.

Na cytat Kolegi: “…rozdzielanie w sondzie programów Word, Excel nie ma sensu.”-
przytoczę ponownie " Podział “Word, Excel, Access”. Rozdzielenie było uzasadnione!!!"

Jak wcześniej pisałem “Są wykonawcy pomiarów którzy piszą w WORD bez uwzględnienia obliczeń…”

I TU KOLEGA CZESŁAW RÓWNIEŻ POPEŁNIŁ WIELKI BŁĄD !!!
Opiszę to w następnej pozycji. Cd. jutro.

Pozdrawiam Krystyn

Witam Kolegę Czesława wszystkich kolegów na FORUM.

Nawiązując do powyższego:
I TU KOLEGA CZESŁAW RÓWNIEŻ POPEŁNIŁ KARDYNALNY BŁĄD !!!.

Cytat Kolegi Czesława:
"Po pierwsze w programie Word pisane są przez elektryków protokoły które nie wymagają żadnych obliczeń :

  • pomiary izolacji (obwodów, kabli, silników),
  • pomiary uziemień."

I tak właśnie wykonawcy pomiarów piszą, a inspektor i wierzy i podpisuje.
Ja bym takiemu wykonawcy odebrał uprawnienia, a takiego inspektora wysłał na 100-letni urlop.

Uzasadnienie.

  1. Koniecznie należy:
  • pomiary izolacji kabli jest zależny od jego długości obliczając na 1 km,
  • pomiary izolacji silnika jest zależny o jego temperatury w czasie pomiaru,
  • pomiary uziemień jest zależny od rodzaju uziomu oraz pogody.
  1. Można i zalecane jest:
  • pomiary izolacji obwodów – zastosować współczynnik zaostrzając wymagane wyniki w przypadkach pomieszczeń o bardzo zróżnicowanej temperaturze lub wilgotności.

TAK WIĘC WSZĘDZIE SĄ POTRZEBNE OBLICZENIA.

Pozdrawiam Krystyn

Panie Krystyn, ja nie popełniłem błędu tylko oparłem się na faktach, czyli wzorach protokołów które trafiają jako dokumenty do ZE i inwestorów. Nie wiem czy widział Pan opracowanie - standardy jakościowe wykonania i odbioru robót w ZE . Do tego opracowania dołączone są wzory protokołów pomiarów, dla których wykonawca nie musi wysilać się w obliczeniach.

Pozdrawiam

Witam Kolegę Czesława wszystkich kolegów na FORUM.

Kolego Czesławie przypuszczam a nawet jestem pewny iż taki protokół nie wyszedłby z Kolegi biura. Nie była to prowokacja lecz prośba o dalsze sprecyzowanie.

Również wiem iż są to fakty z życia, pisania takich protokołów które trafiają jako dokumenty do ZE i inwestorów.

Opracowania o którym Kolega wspomina nie widziałem i z chęcią bym zobaczył. Jeśli jest jakaś możliwość przesłania to będę bardzo wdzięczny.
Na pewno opiszę to w innym wątku.

W innych wątkach opisywałem kto i jak tworzy wzory protokołów i co one mają wspólnego z przepisami. Dlatego nie będę w tym wątku powtarzał.
Gdy ktoś zada konkretne pytanie to na pewno odpowiem, lecz proponuję w nowym wątku.

Dodam jedynie iż ZE może sobie tworzyć własne standardy protokołów i wykonywać pomiary jak mu się podoba ale pod warunkiem:

  • zamiast ludzi pracujących w ZE, czarną robotę będą wykonywały roboty,
  • gdy spali się stacja trafo, koszty poniesie z własnej kieszeni projektodawca nowych standardów pomiarów a nie jak do tej pory za koszty te płacimy w rozliczeniu 1kWh,
  • itp.

Dopóki przy urządzeniach pracują ludzie i zasilania dotyczą mienia publicznego,

dopóty będą obowiązywać AKTUALNE NORMY.

Na koniec:
Zawsze będzie winny wykonawca pomiarów. Jego tłumaczenia że pisał to na wzorach wykonanych przez Kowalskiego z ZE nic nie pomogą. Każdy wykonawca MUSI znać aktualne przepisy i normy w dniu wykonywania pomiarów.

Ps.
Bardzo jestem ciekaw pozostałych Kolegów którzy w tej sondzie brali udział, jak również wszystkich Kolegów z FORUM.

Pozdrawiam Krystyn

Szanowni Panowie, Szanowny Panie Krystyn.
Po pierwsze pozwolę sobie na “zbicie” dwu wątków: jednego bierzącego, i drugiego, w którym ktoś pyta, czy komisja miała podstawę odmawiać wydania uprawnień pomiarowych przy uzyskiwaniu pierwszych uprawnień.
Problemem w pomiarach jest moim zdaniem niski “średni” poziom wiedzy osób, którym ktoś te uprawnienia dał. Pokutuje u nas niestety taka praktyka, że uprawnienia uzyskują osoby potrafiące wykonać pomiar w najbardziej typowych i trywialnych układach: pomiar pętli zwarcia w typowych układach, pomiar rezystancji izolacji przy wynikach nie wymagających namysłu. Każda niejednoznaczność w wynikach pomiaru, nietypowe urządzenie (np. napęd przekształtnikowy), nietypowa lokalizacja kompletnie takich “pomiarowców” wykłada. Niewielu z nich jest świadomych własnej niewiedzy, i powstają w efekcie księżycowe protokoły.
Jednak mam wrażenie, że Pan Krystyn w swoich wywodach usiłuje przekonać wszystkich, że maksymalnie zautomatyzowany program “protokołotwórczy” może i powinien stać się pewną protezą czy substytutem wiedzy pomiarowca.
Sugestie, że jeśli ktoś wypełnia protokół w edytorze teksty to już na pewno nic nie przeliczy niesie w sobie przekonanie, że spora część osób wypełniających protokoły to debile i nieodpowiedzialne nieuki. Co poniekąd zgadza się z moimi wcześniejszymi spostrzeżeniami odnośnie przeciętnej wiedzy “dostępnych na rynku” pomiarowców.
Jednak protokół to tylko ostatnia faza wykonywania badań. Jeżeli zakładamy, że gość nie potrafi prawidłowo (i zgodnie z przepisami oraz zasadami techniki) myśleć przy wypisywaniu protokołu, to co z prawidłowością wykonania samych pomiarów i prawidłową oceną ich wyniku?
Proszę Panów! Żaden program nie zastąpi wiedzy. Ten sposób myślenia - moim zdaniem - jest z gruntu błędny.
Natomiast od dawna jestem głęboko przekonany o tym, że w prawodawstwie powinien istnieć bardziej skuteczny mechanizm weryfikacji wiedzy osób ubiegających się o uzyskanie uprawnień
pomiarowych.
A tak na marginesie, Szanowny Panie Krystyn!
Nie trzeba być jasnowidzem, aby w szeregu Pańskich wypowiedziach - mimo odwrotnych deklaracji - dostrzeć przede wszystkim reklamę produktu. Może już wystarczy?
Pozdrawiam

Witam Kolegę “Quinto” i wszystkich kolegów na FORUM.

Myślałem iż zrobię sobie przerwę do przyszłego roku, ale zostałem sprowokowany do wypowiedzi Kolegi “Quinto”.

Łączenie wątków jest trochę uciążliwe dla innych Kolegów, którzy nie znają tych innych, jak również rozprasza temat danego wątku. Zawsze można utworzyć nowy wątek.

======= poza tym wątkiem =======
Ale krótko na ten wstęp odpowiem.
Całkowicie się zgadzam iż otrzymanie uprawnień jest za bardzo proste. Otrzymanie takiego uprawnienia powinno się odnosić do szerszej wiedzy.
Cytat Kolegi: “Niewielu z nich jest świadomych własnej niewiedzy, i powstają w efekcie księżycowe protokoły.” – z czym się całkowicie zgadzam i uważam iż po to jest to FORUM aby to uzmysłowić wykonawcą i inspektorom odbierającym te protokoły.

======= na temat tego wątku =======
1.
Na cytat Kolegi: “…Krystyn w swoich wywodach usiłuje przekonać wszystkich, że maksymalnie zautomatyzowany program “protokołotwórczy” może i powinien stać się …”
Odpowiem:
We wszystkich reklamach pisze:
“Program “Pomiary Elektryczne” to aplikacja ułatwiająca i przyspieszająca obróbkę danych zgromadzonych podczas wykonywania pomiarów elektrycznych”.
Tak więc cytat “protokołotwórczy” jest tylko słowem Kolegi.
Każdy program tylko może pomóc i przyspieszyć pracę, ale człowiek musi myśleć i na koniec podpisać ten protokół.
Jeżeli ma uprawnienia to nie świadczy iż wszystko wie.
2.
Na cytat Kolegi: “Sugestie, że jeśli ktoś wypełnia protokół w edytorze tekstu to już na pewno nic nie przeliczy niesie w sobie przekonanie, że spora część osób wypełniających protokoły to debile i nieodpowiedzialne nieuki.”
Odpowiem:
Podsumowanie “…to debile i nieodpowiedzialne nieuki” TO JEST ZDANIE KOLEGI.
Nie zabieram głosu jeśli chodzi o inteligencję i poziom nauki ww. pomiarowców wzkazanych przez Kolegę, ale “…spora część…” zmieniłbym na “nieliczną część”.

W tym wątku pisałem:
“Edytor (np.Word)” - w tym można pisać, ale potrzebny jest kalkulator…"
“Są wykonawcy pomiarów którzy piszą w WORD bez uwzględnienia obliczeń lub używają kalkulatora.”
Jak również Kolega Czesław potwierdził:
“w programie Word pisane są przez elektryków protokoły które nie wymagają żadnych obliczeń”
I jak widzę Kolega również to potwierdza “Co poniekąd zgadza się z moimi wcześniejszymi…”
Takich protokołów mam wiele (o zgrozo).

Cytat Kolegi: “Żaden program nie zastąpi wiedzy.”
– całkowicie zgadzam się z tym ale może pomóc. A podstawową pomocą jest Internet, arkusz Excel, to FORUM itp.

  1. !!!
    *** Cytat Kolegi: " A tak na marginesie …przede wszystkim reklamę produktu. Może już wystarczy?" ***

*** GDYBY NIE TEN CYTAT (trochę nie na poziomie) TO ZOSTAWIŁBYM TEN TEMAT DO PRZYSZŁEGO ROKU. ***

4.1. Wszyscy Koledzy na FORUM na pewno zapoznali się z naszą stroną www.
4.2. Reklama naszego programu jest ciągle na ISE.PL.
4.3. Gdyby nasze wypowiedzi na FORUM były uznawane za reklamę to Kolega Jacek Gońka zwróciłby nam uwagę i to kwestionował.
4.4. Czy również nasze wyjaśnienie na BEZPODSTAWNE ZARZUTY KOLEGI w punkcie 1. to też jest reklama???
4.5. Czy mamy podawać przykłady z naszej wiedzy, czy opierać się na wypowiedziach innych, jak Kolega wspomniał, cytat Kolegi: “nieodpowiedzialne nieuki”.
4.6. Czy Kolega może coś nowego zaproponować np. wg 61557? (może nowy wątek?)

Cytat Kolegi:" …reklamę …MOŻE JUŻ WYSTARCZY?"
---- Jestem pewien iż nikomu to nie zaszkodzi.
---- To nie jest reklama !!!
---- Kto i jak odbiera informację zdań to jego interpretacja.
6.
Wstępne podsumowanie:
Dlaczego Kolegę “Quinto” tak bolą nasze wypowiedzi?
Czyżby Kolega “Quinto” miał coś w zanadrzu?
Co Kolega “Quinto” chce udowodnić?
7.
na koniec przytoczę mój wcześniejszy cytat:
“FORUM to jest po to abyśmy sobie pomagali i dążyli do doskonałości(opcja).”
8.
Cytat Kolegi “Quinto”" …MOŻE JUŻ WYSTARCZY?"

OK. A MOŻE JUŻ PRZESTANĘ BRAĆ UDZIAŁ NA FORUM???

END --------*


Wszystkim Kolegom życzymy pełnych miłości i spokoju Świat Bożego Narodzenia.
Niech Nowy Rok 2003 przyniesie dużo szczęścia, zdrowia i zadowolenia z pracy.

Cytat K. Krawczyka “mój świąteczny prezent to mój święty spokój”.


Pozdrawiam Krystyn

Exel, Word na pewno powinny być połączone, co do Akcesa to nie jestem pewien, raczej powinien być dołączony do innych programów. Pewnie że do Worda potrzebny jest kalkulator, ale często korzysta się właśnie z Exela który jest otwarty i tam się obliczenia prowadzi, więc rozłączanie tego jest bezsensu.

Zaletą pisania w Word/Exel jest jego duża elastyczność, bo teraz to inwestorzy i inspektorzy mają różne dzikie pomysły i dla świętego spokoju jak nie są te fanaberie niezgodne z przepisami to się je wpisuje.


Kwestia przyzwyczajenia też odgrywa dużą rolę. Jak ktoś się przyzwyczaił do swojego sposobu pisania protokółów zna skróty i korzysta z gotowców (np. jeżeli zabezpieczenia w tablicach są takie same w tabelce w Word wystarczy wykasować jedną kolumnę i wpisać nowe dane zaś w programie Krystyn trzeba klepać wszystkie pokolei) to mu się szybciej pisze niż by miał korzystać z gotowego programu.


Uważam że program Krystyn jest co najmniej dobry i Ci którzy zaczynają przygodę z pomiarami śmiało mogą po niego sięgać. Dobry jest też do dużych przedsięwzięć i dla firm które się specjalizują w pomiarach (są takie?).


ja np. z własnego doświadczenia wiem że jak należy szybko napisać protokół, to łatwiej jest mi skorzystać z Word/Exel niż z programu Krystyn. oczywiście jak się ktoś przyzwyczaii do programi to sytuacja będzie najprawdopodobniej odwrotna, jednak nie mam czasu i przyjemności trenować na sucho w programie Krystyn.


Co do samej ankiety to uważam że trochę jest bez sensy bo różne kategorie są oceniane

kryteria powinny być np. czy korzystasz z programu czy piszesz samodzielnie protokóły, albo zestawienie program Krystyn, pakiet elektryk, inny program. Oddzielnie wygrywa program Krystyn co jest jakąś wskazówką, zaś tak jak już ktoś wspomniał Word+Exel ma więcej głosów od programu Krystyn.


Zresztą każdy niech sobie interpretuje po swojemu.